Pod koniec lata cukinia często wygląda lepiej, niż naprawdę się ma. Rozrasta się, wypuszcza kolejne kwiaty i sprawia wrażenie, że za chwilę zasypie cię plonem. Tymczasem małe zawiązki żółkną, miękną i odpadają, zanim zdążą urosnąć na porządne warzywo. Ja w takiej sytuacji nie chwytam od razu za nawóz ani nie podlewam jej na zapas. Najpierw sprawdzam kwiaty, potem ziemię przy korzeniach. Te dwie rzeczy bardzo często decydują o tym, czy cukinia jeszcze ruszy z owocami.

WIDEO

player placeholder

Późne lato bywa dla niej trudne. Rano jest chłodno, w dzień potrafi mocno przygrzać, raz pada przez kilka dni, a potem podłoże szybko wysycha. Do tego owadów zapylających może być mniej niż na początku sezonu. Dobra wiadomość jest taka, że część problemów da się naprawić od ręki, nawet wtedy, gdy sezon powoli zbliża się do końca.

Najpierw zajrzyj do kwiatów cukinii. To one zdradzą, czy zawiązek miał szansę urosnąć

Cukinia ma na jednym krzaku osobne kwiaty męskie i żeńskie. Kwiat żeński poznasz bez pomyłki, bo tuż pod jego płatkami od razu widać małą cukinię. Kwiat męski rośnie na cienkiej łodyżce i nie ma pod spodem zawiązka. To właśnie z kwiatu męskiego pyłek musi trafić do środka kwiatu żeńskiego. Bez tego maleńka cukinia najczęściej żółknie, kurczy się i odpada.

Zobacz także:

Wiele osób martwi się, gdy na początku kwitnienia widzi niemal same kwiaty męskie. Nie denerwuj się od razu. Cukinia często najpierw wypuszcza męskie kwiaty, a dopiero później pojawiają się żeńskie. Przy późnoletniej diagnozie problem wygląda zwykle inaczej. Kwiaty żeńskie już są, nawet pojawiają się przy nich zawiązki, ale owoc nie rusza. Wtedy trzeba przyjrzeć się temu, co dzieje się rano.

Kwiaty cukinii otwierają się tylko na krótko, zwykle rano. Właśnie wtedy pszczoły, trzmiele i inne owady przenoszą pyłek. Gdy jest zimno, bardzo mokro, wietrznie albo upalnie, owady mogą omijać kwiaty. Kłopot bywa też wtedy, gdy w pobliżu nie ma roślin kwitnących albo wcześniej stosowałaś oprysk szkodliwy dla zapylaczy. Słabe zapylenie może dać mały, zdeformowany owoc albo spowodować jego szybkie opadanie.

Najprościej sprawdzisz to sama. Rano, najlepiej przed południem, zerwij świeżo otwarty kwiat męski. Oderwij żółte płatki, żeby odsłonić pręcik z pyłkiem. Potem delikatnie dotknij nim środka otwartego kwiatu żeńskiego. Zrób to spokojnie, ale dokładnie, tak aby pyłek został na znamieniu słupka. Możesz też użyć miękkiego pędzelka, najpierw nabierz nim pyłek z kwiatu męskiego, a potem przenieś go do żeńskiego.

Nie zapylaj na siłę kwiatu, który już więdnie albo zamknął się po południu. Taki zabieg zwykle nic nie da. Wybierz kwiaty świeże, szeroko otwarte i suche. Po ręcznym zapyleniu nie zrywaj płatków z kwiatu żeńskiego. Same zaschną i odpadną, a mała cukinia powinna w ciągu kilku dni wyraźnie zacząć rosnąć. Gdy mimo ręcznego zapylenia kolejne zawiązki nadal żółkną, przejdź od razu do drugiego ważnego miejsca, czyli do podłoża.

Wsuń palec w ziemię przy korzeniu. Wilgotność podłoża potrafi zatrzymać owocowanie

Cukinia ma duże liście i szybko traci wodę, szczególnie w ciepłe dni. Nie znosi jednak ani przesuszenia, ani stania w mokrej ziemi. To właśnie dlatego samo częste podlewanie nie zawsze pomaga. Roślina potrzebuje podłoża stale lekko wilgotnego, a nie raz suchego jak pieprz i za dwa dni zalanego po brzegi.

Wsuń palec w ziemię na głębokość około 5 do 7 centymetrów, nie przy samej łodydze, tylko kawałek dalej. Gdy podłoże jest suche, sypkie i nie zostawia śladu na palcu, cukinia potrzebuje wody. Gdy ziemia klei się, jest ciężka, chłodna i mokra kilka centymetrów pod powierzchnią, wstrzymaj podlewanie. Zbyt mokra strefa korzeniowa ogranicza dostęp powietrza, a osłabione korzenie gorzej pobierają wodę i składniki pokarmowe. Zarówno susza, jak i przelanie mogą powodować opadanie kwiatów i małych owoców.

Podlewaj rzadziej, ale porządnie. Wodę kieruj na ziemię, nie na liście i nie do środka krzaka. Najlepiej zrób to rano, wtedy roślina wykorzysta wodę w ciągu dnia, a liście nie będą długo mokre. Przy lekkiej, piaszczystej ziemi sprawdzaj wilgotność częściej, bo taka gleba szybko przesycha. Przy ciężkiej, gliniastej nie podlewaj według kalendarza. Najpierw zawsze dotknij podłoża, bo na wierzchu może wyglądać sucho, choć głębiej nadal jest bardzo mokro.

Pomaga też ściółka. Rozłóż wokół cukinii słomę, skoszoną i lekko przesuszoną trawę albo dojrzały kompost. Zostaw kilka centymetrów wolnego miejsca przy łodydze, żeby jej nie zasypywać i nie zatrzymywać tam wilgoci. Ściółka ograniczy parowanie, ochroni ziemię przed przegrzaniem i sprawi, że podlewanie będzie bardziej równe. Nie kładź jednak grubej warstwy świeżej trawy po ulewie. Taka masa może się zbić i długo trzymać wodę przy roślinie.

Spójrz też, czy woda ma gdzie odpływać. Gdy cukinia rośnie w zagłębieniu, przy rynnie albo w bardzo zbitej grządce, po deszczu jej korzenie mogą stać w wodzie. Wtedy nie dolewaj kolejnych litrów tylko dlatego, że jest sierpień. Delikatnie spulchnij ziemię wokół rośliny, nie uszkadzając korzeni, i usuń chwasty, które zabierają wodę. Przy ciężkiej glebie dosyp na powierzchnię kompostu, ale nie przekopuj teraz głęboko całej grządki.

Nie dokarmiaj cukinii w ciemno. Daj jej kilka dni i obserwuj, co dzieje się z nowymi zawiązkami

Gdy cukinia kwitnie, ale nie owocuje, wiele osób odruchowo sięga po nawóz. Rozumiem ten odruch, ale pod koniec sezonu łatwo przesadzić. Duża dawka nawozu azotowego może sprawić, że krzak wypuści jeszcze więcej ogromnych liści, a nie zdrowych owoców. Najpierw popraw zapylenie i wilgotność. Dopiero potem oceniaj, czy roślina rzeczywiście wygląda na głodną.

O niedoborach może świadczyć wyraźne blednięcie starszych liści, słaby wzrost całego krzaka i bardzo małe nowe liście. Wtedy podlej cukinię delikatnym nawozem do warzyw owocujących, zgodnie z dawką z etykiety. Nie zwiększaj jej na własną rękę. Gdy liście są ciemnozielone, duże i bujne, z nawozem poczekaj. Roślina ma już dość siły, tylko coś przeszkadza jej utrzymać owoce.

Przyjrzyj się również samym zawiązkom. Ten po słabym zapyleniu zwykle szybko żółknie od strony kwiatu, robi się miękki i przestaje rosnąć. Usuń go czystymi nożyczkami albo odłam ostrożnie, żeby nie był miejscem rozwoju pleśni. Zawiązek, który po kilku dniach robi się większy, twardy i zielony, zostaw w spokoju. Nie zaglądaj do niego codziennie zbyt nerwowo, bo cukinia potrzebuje chwili, aby pokazać poprawę.

Pod koniec lata krzak może też zwyczajnie być już zmęczony. Usuń najstarsze, żółte lub mocno porażone liście, żeby do środka docierało więcej powietrza i światła. Nie ogołacaj jednak rośliny naraz. Zostaw zdrowe liście, bo to one odżywiają dojrzewające owoce. Zbieraj cukinie regularnie, najlepiej gdy są młode i jędrne. Przerośnięte sztuki zabierają roślinie dużo energii, przez co kolejne zawiązki mogą rozwijać się słabiej.

Ja po takiej kontroli daję cukinii około tygodnia. Rano ręcznie zapylam nowe kwiaty, podlewam dopiero po sprawdzeniu ziemi i obserwuję młode owoce. Często właśnie tyle wystarcza, żeby krzak znów zaczął pracować. Nie spisuj go na straty po kilku żółtych zawiązkach. Cukinia potrafi jeszcze miło zaskoczyć, zwłaszcza gdy przestaniesz działać na ślepo i dasz jej dokładnie to, czego w danej chwili potrzebuje.


Czytaj także: