Jesienią, o ile sezon jest dobry, suszę więcej grzybów, niż jestem w stanie wykorzystać przez kilka najbliższych tygodni. Część trafia później do bigosu, część do sosów, a najładniejsze borowiki zostawiam na świąteczną zupę i farsz. Zanim jednak przyjdzie pora gotowania, trzeba je dobrze przechować.
WIDEO…
To ważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Nawet starannie wysuszone grzyby mogą z czasem stracić swój charakterystyczny zapach. Jeszcze gorzej, jeśli złapią wilgoć. Wtedy robią się miękkie, a w skrajnym przypadku mogą zacząć pleśnieć i trzeba je wyrzucić.
Dlatego nigdy nie zostawiam suszonych grzybów w przypadkowym opakowaniu. Trzymam się sposobu, który pamiętam jeszcze z rodzinnego domu. Wcześniej robiła tak moja mama, a jeszcze wcześniej babcia. Nie potrzebowały próżniowych pojemników ani wymyślnych organizerów. .
W czym najlepiej przechowywać suszone grzyby?
Do przechowywania suszonych grzybów możesz wykorzystać woreczek uszyty z lnu albo bawełny. Swój zrobiłam lata temu sama i do dziś z niego korzystam. Jest jednak wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Moja mama wyhaftowała mi na nim małego grzybka. Ten woreczek wciąż jest w użyciu. Za każdym razem, kiedy wyciągam go z szafki, przypomina mi o niej i o wspólnych grzybobraniach.
Przechowywanie grzybów w takim woreczku lubię także z czysto praktycznych powodów. Naturalna tkanina przepuszcza powietrze, więc grzyby nie są szczelnie zamknięte. Woreczek powinien być czysty, całkowicie suchy i wykonany z materiału bez intensywnego zapachu. Nie pierz go w mocno pachnącym płynie ani nie stosuj perfumowanego płynu do płukania. Suszone grzyby bardzo łatwo chłoną obce aromaty.
Uszycie takiego woreczka jest proste. Wystarczy prostokątny kawałek lnu lub bawełny, który złożysz na pół i zszyjesz po bokach. U góry możesz zrobić tunel i przeciągnąć przez niego sznurek. Nie musi wyglądać idealnie. Ważne, żeby dało się go wygodnie zamknąć i później łatwo opróżnić oraz wyprać.
Nie wkładaj jednak grzybów do środka od razu po zakończeniu suszenia. Najpierw pozwól im całkowicie wystygnąć. Sprawdź też kilka większych kawałków. Prawidłowo wysuszone grzyby powinny być suche w dotyku i nie mogą być miękkie ani wilgotne w środku. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, dosusz je. W przypadku przechowywania grzybów wilgoć jest znacznie większym problemem niż dodatkowa godzina spędzona w suszarce.
Mój woreczek przeżył już niejeden sezon. Haftowany grzybek trochę się zestarzał, materiał też nie wygląda tak jak zaraz po uszyciu, ale nie zamieniłabym go na nowy. To jeden z tych kuchennych przedmiotów, które z czasem przestają być tylko praktyczną rzeczą, a stają się fajna pamiątką.
Gdzie trzymać woreczek z suszonymi grzybami?
Samo opakowanie nie załatwia wszystkiego. Równie ważne jest miejsce, w którym przechowujesz zapasy. Wybierz suche, zacienione i możliwie chłodne miejsce. Może to być kuchenna szafka (jak u mnie) albo spiżarnia, pod warunkiem że nie panuje tam podwyższona wilgotność.
Nie trzymaj grzybów tuż przy kuchence, czajniku ani zlewie. To miejsca, w których regularnie pojawia się para wodna. Odpada również szafka znajdująca się bezpośrednio nad płytą grzewczą. Temperatura często się tam zmienia, a podczas gotowania robi się ciepło i wilgotno.
Warto też pamiętać, że materiałowy woreczek nie tworzy bariery dla zapachów. Dlatego nie kładź go obok intensywnie pachnących produktów. Suszone grzyby mają własny, mocny aromat i właśnie taki powinien pozostać. Najlepiej przeznaczyć dla nich stałe miejsce, z dala od przypraw, suszonych ziół czy innych produktów o zdecydowanym zapachu.
Tkanina ma również pewne ograniczenie: nie zabezpiecza zapasów przed szkodnikami tak szczelnie jak zamykany słoik. Dlatego regularnie zaglądam do swoich grzybów. Co jakiś czas wysypuję je i sprawdzam, czy wszystko wygląda tak, jak powinno. Jeżeli w domu masz problem z molami spożywczymi, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie szczelny pojemnik. Rodzinny sposób sprawdza się najlepiej w czystej, suchej spiżarni lub szafce, w której nie ma szkodników.
Jak poznać, że suszone grzyby nie nadają się już do jedzenia?
Dobrze przechowywane grzyby długo zachowują intensywny aromat, ale nie oznacza to, że możesz o nich zupełnie zapomnieć. Za każdym razem przed gotowaniem dokładnie obejrzyj zawartość woreczka. Zwróć uwagę przede wszystkim na wilgoć, nalot, nietypowe przebarwienia i obcy zapach.
Jeżeli grzyby zrobiły się lekko elastyczne, nie musi to od razu oznaczać, że są zepsute. Mogły po prostu wchłonąć trochę wilgoci z powietrza. W takiej sytuacji nie odkładaj ich jednak z powrotem bez kontroli. Obejrzyj je dokładnie i sprawdź zapach. Jeśli nie mają oznak zepsucia, możesz ponownie je dosuszyć, dobrze wystudzić i dopiero wtedy schować.
Inaczej postępuj, gdy zauważysz pleśń. Spleśniałych suszonych grzybów nie próbuj ratować ani przebierać. Jeśli pojawił się podejrzany nalot, nieprzyjemny stęchły zapach albo wyraźne ślady działalności szkodników, takiego zapasu lepiej nie używać. U mnie suszone grzyby w takim woreczku nie zepsuły się ani razu przez ostatnie 15 lat.
Po opróżnieniu woreczka piorę go i bardzo dokładnie suszę przed kolejnym sezonem. Nie chowam go lekko wilgotnego do szuflady i nie wsypuję do niego nowych grzybów, dopóki materiał nie wyschnie na wskroś.
Czytaj także:
- Mój wujek suszy grzyby na kaloryferze sprytnym sposobem. Nie chodzi o nitkę ani gazetę
- Nie smażę już góry placków ziemniaczanych. Szwajcarska wersja smakuje tak samo, a pracy jest 2x mniej
- Jesienią smażę placki ziemniaczane z niespodzianką. Chrupią na zewnątrz, a w środku są cudownie wilgotne