Mąż lubi pieczoną pierś kurczaka najbardziej wtedy, gdy jest dobrze doprawiona, rumiana z zewnątrz i miękka, soczysta w środku. Kiedy więc poprosił, żebym zrobiła ją „taką jak ostatnio”, wiedziałam już, że nie chodzi o nową marynatę, tylko o sposób pieczenia. Patent podsunęła mi sąsiadka, która zawodowo gotuje i od razu wskazała, gdzie zwykle popełniałam błąd. Od tamtej pory pilnuję nie czasu, tylko momentu, w którym mięso powinno opuścić piekarnik.

WIDEO…

player placeholder

Dlaczego pieczona pierś z kurczaka tak łatwo wychodzi sucha?

Pierś z kurczaka ma mało tłuszczu, dlatego nie wybacza długiego pieczenia tak łatwo jak udka czy skrzydełka. Gdy trzymasz ją w piekarniku zbyt długo, białka mocno się ścinają, włókna kurczą, a wilgoć ucieka z mięsa. Właśnie wtedy po przekrojeniu pierś robi się twarda i włóknista.

Drugi problem to opieranie się wyłącznie na czasie. Dwie piersi mogą wyglądać podobnie, a różnić się grubością. Jedna będzie gotowa po 20 minutach, druga potrzebuje kilku minut więcej. Jeśli ustawisz minutnik i pieczesz „na zapas”, najczęściej kończysz właśnie z suchym mięsem.

Zobacz także:

Nie pomaga też krojenie od razu po wyjęciu z piekarnika. Gorące soki są wtedy nadal mocno przemieszczone wewnątrz mięsa. Jeśli od razu wbijesz nóż, część z nich wypłynie na deskę zamiast zostać w środku.

Dlatego najlepszym narzędziem nie jest minutnik, tylko termometr kuchenny. Dzięki niemu nie będziesz zgadywać, czy pierś jest już gotowa. Sprawdzisz to.

Sposób sąsiadki: wyjmij pierś wcześniej i daj jej dojść poza piekarnikiem

Rozgrzej piekarnik do 200°C. Pierś dokładnie osusz ręcznikiem papierowym i natrzyj wybranymi przyprawami oraz odrobiną oliwy. Ułóż mięso w płytkim naczyniu albo na blasze tak, żeby kawałki się nie stykały. Piecz zwykle około 20-25 minut, ale od połowy tego czasu zacznij kontrolować temperaturę w najgrubszej części mięsa.

Kluczowy moment przychodzi wtedy, gdy termometr pokaże około 71°C. Właśnie wtedy wyjmij pierś z piekarnika. Nie czekaj, aż osiągnie docelową temperaturę jeszcze w środku piekarnika, bo w praktyce łatwo ją wtedy przeciągnąć.

Po wyjęciu luźno przykryj mięso folią aluminiową i zostaw na 10-15 minut. W tym czasie temperatura samego środka kawałka mięsa jeszcze wzrośnie dzięki zgromadzonemu ciepłu. Powinna dojść do co najmniej 74°C, czyli bezpiecznej temperatury dla drobiu. Przed krojeniem sprawdź termometrem jeszcze raz. Jeśli nadal jest niższa, włóż pierś z powrotem do piekarnika na kilka minut.

Ten odpoczynek mięsa robi ogromną różnicę. Po pierwsze mięso dochodzi bez agresywnego przegrzewania. Po drugie soki mają czas równomiernie się rozłożyć. Dzięki temu po przekrojeniu nie wypływają od razu na talerz, tylko zostają w środku.

Nie owijaj piersi szczelnie. Folia ma stworzyć luźny daszek, a nie zamknąć mięso jak w paczce. Chodzi o utrzymanie ciepła, ale bez nadmiernego parowania.

Tę wersję robię dla męża: czosnek, zioła i oliwa

Najczęściej przygotowuję pierś bardzo prosto, bo przy dobrej technice pieczenia nie potrzebujesz ciężkiej marynaty. Na dwie duże piersi wymieszaj 2 łyżki oliwy, 1 łyżeczkę czosnku granulowanego, 1 łyżeczkę suszonej natki pietruszki, 1/2 łyżeczki tymianku, 1 łyżeczkę soli i 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu.

Najpierw osusz mięso, potem dokładnie natrzyj je mieszanką ze wszystkich stron. Oliwa pomoże przyprawom równomiernie się przykleić i ułatwi uzyskanie ładnie zarumienionej powierzchni.

Jeśli lubisz mocniejszy smak, dołóż szczyptę wędzonej papryki. Możesz też dodać odrobinę soku z cytryny, ale nie przesadzaj z ilością, bo kwaśna marynata przy długim kontakcie może zmienić strukturę mięsa.

Do bardziej ziołowej wersji użyj rozmarynu i oregano. Jeśli wolisz łagodniejsze mięso do kanapek, ogranicz przyprawy do soli, pieprzu, czosnku i odrobiny oliwy.

Gotową pierś pokrój dopiero po odpoczynku. Podaj od razu (taka jest najlepsza!) albo wystudź i schowaj do lodówki. Tak upieczona pierś dobrze sprawdza się później w sałatkach, kanapkach i tortillach. Najważniejsze, żeby nie zepsuć jej na ostatnim etapie i nie przeciągnąć pieczenia o kilka niepotrzebnych minut.


Czytaj także: