Kalafior należy do tych warzyw, które lubimy za smak, ale niekoniecznie za aromat pojawiający się podczas gotowania. Szczególnie dobrze wiedzą o tym osoby mieszkające w niewielkich mieszkaniach albo mające kuchnię połączoną z salonem. Ugotujesz warzywo na obiad, a później jeszcze długo czujesz, co było w garnku.
WIDEO…
Możesz oczywiście otworzyć okno, uruchomić okap i zamknąć drzwi do pozostałych pomieszczeń. Ja wolę podejść do sprawy jak fachura i zadziałać już przy garnku. Nie potrzeba do tego żadnych specjalnych produktów. Do kalafiora dodaję kawałek zwykłego chleba. To stary sposób, który warto znać zwłaszcza wtedy, gdy często podajesz kalafiora.
Jak ugotować kalafiora bez brzydkiego zapachu?
Przygotowanie zacznij od dokładnego obejrzenia kalafiora. Usuń duże liście oraz twardą część głąba. Następnie opłucz warzywo pod zimną, bieżącą wodą. Możesz gotować kalafiora w całości, ale ja zwykle dzielę go na większe różyczki. Łatwiej wtedy dopilnować stopnia ugotowania, a całość jest gotowa szybciej.
Do dużego garnka wlej tyle wody, żeby różyczki mogły się w niej swobodnie zmieścić. Nie potrzebujesz jednak ogromnej ilości. Wodę lekko posól i doprowadź do wrzenia. Dopiero wtedy włóż kalafiora. Dzięki temu warzywo nie będzie niepotrzebnie długo przebywać w gorącej wodzie.
I właśnie tutaj przydaje się prosty fachowy patent na zapach. Do wody wrzuć kawałek chleba, najlepiej kromkę albo jej część. Nie musi być świeży. Spokojnie wykorzystaj kromkę, która została z poprzedniego dnia. Chleb podczas gotowania nasiąknie wodą, dlatego po ugotowaniu po prostu go wyjmij. Jeśli obawiasz się, że zacznie się rozpadać, użyj większego kawałka ze skórką. Łatwiej będzie później wyłowić go łyżką cedzakową.
Ten sposób nie sprawi, że podczas gotowania kalafior stanie się zupełnie bezwonny. Charakterystyczny aromat będzie jednak mniej dokuczliwy, a przy okazji nie musisz dolewać do garnka żadnych mocno pachnących dodatków. Smak warzywa pozostanie więc delikatny.
Ważny jest jeszcze jeden szczegół. Nie gotuj kalafiora dłużej, niż jest to konieczne. Im więcej czasu spędzi w wysokiej temperaturze, tym bardziej wyczuwalny może stać się jego charakterystyczny zapach. Różyczki zwykle potrzebują zaledwie kilku–kilkunastu minut, zależnie od ich wielkości i tego, jak miękkie warzywo lubisz.
Najlepiej sprawdzaj kalafiora widelcem. Powinien bez większego problemu wejść w grubszą część różyczki, ale warzywo nie powinno rozpadać się przy dotknięciu. Jeśli planujesz później jeszcze podsmażyć kalafiora albo zapiec go w piekarniku, wyjmij go odrobinę wcześniej. Na tym właśnie polega dobre gotowanie kalafiora: mniej czasu w garnku, więcej kontroli nad jego konsystencją.
Dlaczego kalafior tak pachnie podczas gotowania?
Surowy kalafior ma stosunkowo łagodny zapach. Sytuacja zmienia się, kiedy zaczynasz go podgrzewać. Charakterystyczny aromat jest naturalną cechą warzyw kapustnych. Podobnie zachowują się między innymi brokuły, brukselka i zwykła kapusta.
Dlatego zapach pojawiający się w kuchni nie oznacza, że kalafior jest zepsuty. Jeżeli przed gotowaniem był jędrny, nie miał śliskiej powierzchni, niepokojących przebarwień ani nieprzyjemnego zapachu, charakterystyczny aromat wydobywający się z garnka jest czymś normalnym.
Problem staje się większy, kiedy kalafior gotujesz bardzo długo. Z pewnością kojarzysz warzywo z domowych obiadów, które było tak miękkie, że niemal rozpadało się na talerzu. W takim przypadku nie tylko traci przyjemną konsystencję. Długie gotowanie sprawia również, że zapach ma więcej czasu, aby rozejść się po całym pomieszczeniu.
Dlatego fachowe podejście nie polega wyłącznie na wrzuceniu chleba do garnka. Równie ważne jest pilnowanie czasu. Jeśli zostawisz kalafiora na ogniu na długo, trudno będzie uzyskać jędrne, apetyczne różyczki i jednocześnie ograniczyć zapach.
Nie ma również potrzeby gotowania kalafiora na bardzo mocnym ogniu. Kiedy woda ponownie zacznie wrzeć po dodaniu warzywa, zmniejsz moc palnika. Wystarczy spokojne gotowanie. Kalafior nie ugotuje się lepiej tylko dlatego, że woda będzie gwałtownie bulgotała. Za to delikatne różyczki łatwiej wtedy uszkodzić.
Jeśli zależy ci na szczególnie delikatnym efekcie, możesz też ugotować kalafiora na parze. Warzywo ma wtedy mniejszy kontakt z wodą i łatwiej zachowuje zwartą strukturę. To dobre rozwiązanie szczególnie wtedy, gdy później zamierzasz polać je masłem z bułką tartą albo podać jako dodatek do obiadu.
Przy klasycznym gotowaniu w garnku najprostszy zestaw jest jednak wystarczający: odpowiednia ilość wody, sól, kontrolowanie czasu oraz zwyczajny kawałek chleba. Niepozorny dodatek robi tutaj znacznie więcej dobrego niż kombinowanie z dziesiątkami składników. Sprytnie rozwiążesz 2 problemy naraz - smak będzie nieco łagodniejszy, a przykry zapach mniej dokuczliwy.
Czytaj także:
- Ten błąd przy gotowaniu kalafiora jest powszechny. Przez to warzywo wygląda jak papka
- Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze, ale nie daj się nabrać. Sprawdź 3 rzeczy, zanim kupisz kalafior
- Sos do kalafiora na bazie jogurtu - przygotujesz go w kilka chwil



























