Kopytka robię od lat, ale lubię podpatrywać, jak przygotowują je inni. W przepisie Ewy Wachowicz moją uwagę zwróciło masło. Co ciekawe, nie trafia ono ani do ciasta, ani nie jest okrasą. Zaraz wytłumaczę, o co chodzi. To prosty patent, który warto wypróbować przy następnej porcji klusek. Samo ciasto pozostaje natomiast tradycyjne: ziemniaki, jajka, mąka i sól, wszystko w świetnych proporcjach. Po prostu musisz tych kopytek spróbować.
WIDEO…
Tak przygotujesz super smaczne kopytka
W przepisie Ewy Wachowicz ziemniaki gotuje się w mundurkach. Zrób tak samo, dopiero później je obierz, przeciśnij przez praskę i całkowicie wystudź. To ważne, bo gorące ziemniaki mogą sprawić, że podczas zagniatania będziesz dosypywać coraz więcej mąki. A jej nadmiar to jeden z najprostszych sposobów na twarde, zbite kopytka.
Jest jednak jeszcze jeden szczegół, który wyróżnia ten przepis. Do osolonego wrzątku dodaj łyżkę masła i dopiero w tak przygotowanej wodzie ugotuj kluski. Dzięki dodatkowi tłuszczu kopytka są delikatne i nie sklejają się tak łatwo po wyjęciu z garnka.
Nie przedłużaj też ich gotowania. Kopytka potrzebują naprawdę niewiele czasu. Gdy wypłyną na powierzchnię, są już gotowe. Wyłów je łyżką cedzakową albo ostrożnie odcedź. Nie zostawiaj ich we wrzątku na zapas, bo zamiast poprawić ich konsystencję, możesz sprawić, że staną się zbyt miękkie.
Przepis na kopytka Ewy Wachowicz
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 300 g mąki pszennej
- 2 jajka
- 1 łyżka masła
- sól do smaku
Sposób przygotowania:
- Dokładnie wyszoruj 1 kg ziemniaków, ale ich nie obieraj. Przełóż do garnka, zalej wodą i ugotuj w mundurkach do miękkości.
- Odcedź ugotowane ziemniaki. Gdy będzie można je bezpiecznie wziąć do ręki, zdejmij skórkę.
- Jeszcze ciepłe ziemniaki przeciśnij przez praskę. Rozłóż je i pozostaw do całkowitego wystudzenia.
- Na stolnicę wysyp około 200 g mąki. Wyłóż na nią wystudzone ziemniaki. Dodaj 2 jajka oraz szczyptę soli.
- Zacznij zagniatać ciasto. Pozostałe 100 g mąki dodawaj stopniowo, w miarę potrzeby. Nie wsypuj od razu całej porcji tylko dlatego, że została podana na liście składników. Ziemniaki różnią się zawartością wody i mogą przyjąć jej nieco mniej.
- Zagnieć miękkie, jednolite ciasto. Nie wyrabiaj go długo. Gdy tylko składniki się połączą i można swobodnie formować kluski, przejdź do kolejnego etapu.
- Podziel ciasto na kilka części. Z każdej uformuj na lekko oprószonej mąką stolnicy wałeczek o średnicy około 2 cm.
- Każdy wałeczek delikatnie spłaszcz dłonią. Następnie pokrój go ukośnie na kawałki o długości około 4 cm.
- W dużym garnku zagotuj wodę. Posól ją i dodaj 1 łyżkę masła.
- Wkładaj kopytka partiami do gotującej się wody. Nie wrzucaj wszystkich naraz, bo obniżysz temperaturę wody i kluski mogą zacząć się sklejać.
- Delikatnie zamieszaj po włożeniu kopytek. Gdy wypłyną na powierzchnię, wyjmij je łyżką cedzakową lub odcedź.
- Podawaj od razu. Jeśli lubisz klasyczną wersję, polej kopytka dodatkowo roztopionym masłem.
Przy kopytkach pilnuj przede wszystkim ilości mąki
Największą pokusą podczas robienia kopytek jest ciągłe podsypywanie stolnicy mąką. Ciasto ziemniaczane może być lekko lepkie i nie oznacza to od razu, że potrzebuje kolejnej dużej porcji. Im więcej mąki dodasz, tym twardsze mogą wyjść kluski. Podsypuj więc tylko tyle, ile rzeczywiście potrzebujesz do wygodnego formowania wałeczków.
Znaczenie mają również same ziemniaki. Wybierz mączyste odmiany, które po ugotowaniu są suche i łatwo się rozpadają. Z bardzo wodnistych ziemniaków trudniej przygotować miękkie ciasto bez zwiększania ilości mąki.
Nie przygotowuj też surowych kopytek z dużym wyprzedzeniem. Po zagnieceniu ciasta sprawnie uformuj wałeczki, pokrój kluski i od razu je ugotuj. Ciasto ziemniaczane nie lubi długo czekać na stolnicy.
Gotowe kopytka podaj na słono albo na słodko. Pasują do sosu grzybowego, gulaszu i duszonego mięsa, ale możesz też zrumienić je następnego dnia na patelni. Jeśli wolisz najprostszą wersję, polej świeżo ugotowane kluski masłem. Z kolei do słodkiego obiadu dodaj masło, cukier i odrobinę cynamonu.
Czytaj także:
- Najlepsze kopytka robię „po śląsku”. Wychodzą mięciutkie i kremowe, ale trzymają kształt
- Moje placki ziemniaczane chrupią jak chipsy dzięki 1 prostej sztuczce. Nauczyłam się jej od mamy
- Kulebele to śląski przysmak 2w1. Wyglądają jak zwykłe pyzy, ale kryją w środku niespodziankę



























