W sklepach znacznie częściej pewnie wybierasz łososia, pstrąga, dorsza czy mintaja. Tymczasem w polskich wodach żyje ryba spokrewniona z dwoma pierwszymi gatunkami, która na talerzach pojawia się zdecydowanie rzadziej. Ma delikatne mięso, charakterystyczny aromat i nie potrzebuje wielu dodatków, żeby dobrze smakować. Do tego po odpowiednim przygotowaniu nie trzeba co chwilę wyciągać z niej drobnych ości. Jeśli kiedyś zobaczysz ją w sprzedaży, warto wiedzieć, co z nią zrobić.

WIDEO…

player placeholder

Mało znana ryba, która genialnie sprawdza się w kuchni

Lipień europejski to ryba słodkowodna należąca do rodziny łososiowatych. Jest więc krewnym dobrze znanego ci pstrąga oraz łososia. Na pierwszy rzut oka możesz go rozpoznać przede wszystkim po dużej, wysokiej płetwie grzbietowej, która wygląda niemal jak niewielki żagiel. Ma wydłużone ciało, srebrzyste boki oraz stosunkowo niewielką głowę.

Lipień najlepiej czuje się w chłodnych, czystych i dobrze natlenionych wodach. Żyje przede wszystkim w rzekach o dość szybkim nurcie. W Polsce występuje między innymi w wodach górskich i podgórskich oraz niektórych rzekach północnej części kraju. Jest gatunkiem dość wymagającym pod względem warunków środowiska, dlatego jego obecność zwykle kojarzy się z czystą wodą.

Zobacz także:

Najbardziej interesująca jest jednak historia jego charakterystycznego określenia. Łacińska nazwa lipienia brzmi Thymallus thymallus i od wieków łączona jest z tymiankiem. Świeżo złowionemu lipieniowi przypisuje się bowiem charakterystyczny, delikatny aromat przywodzący na myśl właśnie to zioło. Stąd możesz spotkać się z określeniem „tymiankowa ryba”. Nie spodziewaj się jednak, że po usmażeniu mięso będzie intensywnie smakowało tymiankiem. Lipień ma raczej łagodny, subtelny smak i pod tym względem jest znacznie bliżej delikatnego pstrąga niż ryb o mocnym, charakterystycznym aromacie.

Jego mięso jest jasne, miękkie i delikatne. Nie potrzebuje intensywnych marynat, grubej panierki ani dużej ilości przypraw. Jeśli lubisz prostą kuchnię, wystarczą ci masło, cytryna, sól, pieprz oraz świeże zioła. Zaletą lipienia jest również to, że po odpowiednim przygotowaniu nie powinien sprawiać problemów z ośćmi, co wiele innych ryb słodkowodnych. Oczywiście nie oznacza to, że jest ich całkowicie pozbawiony. Jeśli kupujesz filet, przed obróbką najlepiej przeciągnij po nim opuszkami palców. Wystające ości możesz łatwo wyciągnąć pęsetą kuchenną.

Lipień nie jest rybą, którą regularnie zobaczysz w każdym dyskoncie czy supermarkecie. Możesz spotkać go w specjalistycznych sklepach rybnych, sprzedaży bezpośredniej lub w gospodarstwach oferujących mniej popularne gatunki. Jeżeli więc przypadkiem trafisz na świeżego lipienia, nie musisz omijać go tylko dlatego, że wcześniej go nie przygotowywałeś.

ryba
Fot. AdobeStock, Africa Studio

Jak najlepiej podać tę rybę?

Jeżeli umiesz przyrządzić pstrąga, z lipieniem również bez problemu sobie poradzisz. To ryba, która najlepiej wypada w prostych potrawach. Możesz ją upiec, usmażyć na patelni albo przygotować w całości. Najważniejsza zasada jest prosta: nie przesadzaj z czasem obróbki. Delikatne mięso łatwo jednak wysuszyć, dlatego nie przesadzaj z czasem pieczenia oraz nie wybieraj smażenia na bardzo mocnym ogniu. Szczególnie w przypadku filetów kilka dodatkowych minut może zrobić dużą różnicę.

Najprostszy sposób to pieczenie lipienia z masłem i cytryną. Do tego możesz dodać świeży tymianek, który ciekawie nawiązuje do tradycyjnego skojarzenia tej ryby z zapachem zioła. Sprawdzą się jednak także koperek, natka pietruszki czy odrobina rozmarynu. Nie przesadzaj natomiast z ostrymi mieszankami przypraw. Duża ilość papryki, chili, czosnku granulowanego czy intensywnych gotowych przypraw może całkowicie przykryć smak ryby. Lipień jest najlepszy właśnie wtedy, gdy pozwolisz mu pozostać głównym bohaterem talerza.

Możesz też usmażyć filet na patelni. Jeśli pozostawiono na nim skórę, zacznij smażenie właśnie od tej strony. Dobrze rozgrzej tłuszcz, połóż filet skórą w dół i przez pierwszą chwilę delikatnie dociśnij łopatką. Dzięki temu skóra nie będzie się zwijała i ma szansę zrobić się przyjemnie chrupiąca. Do smażenia możesz wykorzystać masło klarowane albo olej. Pod koniec smażenia dodaj kawałek zwykłego masła i skrop rybę sokiem z cytryny. Jeśli masz pod ręką koperek lub pietruszkę, posiekaj je i posyp nimi gotowe danie.

A jeżeli kupujesz lipienia w całości, możesz upiec go podobnie jak pstrąga. Oczyszczoną rybę posól i popieprz także od środka, a następnie włóż do środka plasterki cytryny, trochę masła i świeże zioła. Nie musisz nawet przygotowywać osobnego sosu - podczas pieczenia masło połączy się z sokami z ryby i cytryną.


Czytaj także: