Po zbiorach maliny letnie wyglądają zwykle trochę smutno. Stare pędy są już do wycięcia, a młode wyrastają wysoko i pod wpływem deszczu oraz wiatru zaczynają się kłaść na boki. Nie zostawiaj ich samych sobie do wiosny. To właśnie tegoroczne łodygi będą owocować w przyszłym roku, dlatego jesienią warto poświęcić im chwilę i je dobrze zabezpieczyć.

WIDEO

player placeholder

Maliny letnie owocują na pędach z zeszłego roku. Nie pomyl ich ze starymi łodygami

Zanim zaczniesz podpieranie malin letnich, przyjrzyj się krzewom. W jednym rzędzie rosną przecież pędy z różnych sezonów. Te, które owocowały latem, są już stare i nie dadzą malin drugi raz. Zwykle są ciemniejsze, bardziej zdrewniałe, rozgałęzione po owocowaniu i często mają zaschnięte pozostałości szypułek. Wytnij je nisko przy ziemi ostrym sekatorem. Nie zostawiaj krótkich kikutów, bo mogą stać się miejscem, gdzie zimują choroby i szkodniki.

Po takim cięciu zostaną młode, tegoroczne pędy. To one są teraz najważniejsze. Są zazwyczaj jaśniejsze, gładkie i nierozgałęzione. W przyszłym roku pojawią się na nich boczne gałązki, kwiaty, a później owoce. Gdy jesienny wiatr przygnie je do ziemi albo złamie przy podstawie, nie odrosną już tak, jak trzeba. Stracisz szansę na owoce, choć jesienią może się wydawać, że to tylko kilka przewróconych łodyg.

Zobacz także:

Nie zostawiaj też w rzędzie zbyt wielu młodych pędów. Gęsty gąszcz wygląda na silny, ale w praktyce łatwiej łapie wilgoć, gorzej przesycha po deszczu i mocniej się wyłamuje. Wybierz najzdrowsze, proste łodygi, mniej więcej od 8 do 12 na metr bieżący rzędu. Resztę usuń przy ziemi. Dzięki temu te pozostawione dostaną więcej światła i powietrza, a w kolejnym sezonie wydadzą dorodniejsze owoce.

Dwa druty po bokach rzędu utrzymają pędy malin. Taka podpora nie kaleczy łodyg

Najwygodniej zrobisz podporę w formie prostego szpaleru. Wbij mocne paliki na początku i na końcu rzędu malin. Przy dłuższym rzędzie dołóż dodatkowe paliki co kilka metrów, żeby druty nie opadały pod ciężarem pędów i śniegu. Użyj impregnowanych słupków drewnianych, metalowych prętów albo solidnych palików ogrodowych. Ważne, żeby konstrukcja była stabilna, ponieważ jesienią ziemia po deszczu bywa miękka.

Po obu stronach rzędu rozciągnij dwa równoległe druty lub mocny sznurek ogrodniczy. Pierwszy poziom umieść na wysokości około 70 cm, drugi na wysokości około 130 cm. Takie rozmieszczenie dobrze podtrzyma młode pędy na całej długości. Łodygi ułóż pomiędzy drutami, nie po jednej stronie. Druty stworzą dla nich coś w rodzaju korytarza, który ograniczy kołysanie podczas wiatru, ale nie będzie ich ściskał.

W kilku miejscach złap pędy miękką taśmą ogrodniczą. Zrób to luźno, zostawiając trochę miejsca na ruch łodygi i jej dalsze grubienie. Możesz użyć szerokiej taśmy do roślin, miękkiego sznurka jutowego albo pasków wyciętych ze starego materiału. Nie sięgaj po cienki drut, żyłkę ani sznurek syntetyczny, który mocno wbija się w skórkę pędu. Takie wiązanie potrafi zrobić więcej szkody niż wiatr.

Nie wiąż łodyg ciasno bezpośrednio do jednego drutu. Przy każdym podmuchu będą się o niego ocierać, a z czasem mogą wrastać w wiązanie. Powstają wtedy uszkodzenia, przez które łatwiej wnikają choroby. Pęd osłabia się, gorzej zimuje, a czasem zamiera dopiero wiosną. Rozstawienie drutów po obu stronach rzędu jest bezpieczniejsze i zwyczajnie wygodniejsze podczas późniejszego zbioru malin.

Jesienny wiatr nie będzie problemem, gdy sprawdzisz podporę. Zrób to przed pierwszymi silnymi deszczami

Nie czekaj z podpieraniem do chwili, gdy maliny położą się już na ziemi. Mokre pędy są cięższe i łatwiej je przypadkiem złamać podczas podnoszenia. Najlepiej zajmij się nimi zaraz po wycięciu pędów, które zakończyły owocowanie. Wtedy dobrze widzisz, co zostaje w rzędzie i możesz spokojnie rozłożyć młode łodygi między drutami.

Po zamocowaniu podpory przejdź wzdłuż rzędu i obejrzyj wszystko jeszcze raz. Sprawdź, czy paliki nie chwieją się w ziemi, a drut lub sznurek jest napięty, ale nie przesadnie. Za mocno naciągnięty sznurek może pęknąć przy mrozie albo pod naporem śniegu. Za luźny nie zatrzyma pędów, kiedy przyjdzie mocniejszy wiatr. Popraw też łodygi, które wystają daleko poza konstrukcję albo krzyżują się z sąsiednimi.

Jesienią warto również usunąć chore i uszkodzone części malin. Wytnij pędy z plamami, pęknięciami, zgrubieniami lub wyraźnie zaschniętymi wierzchołkami. Nie wrzucaj ich do kompostownika, szczególnie gdy podejrzewasz chorobę. Zabierz je z ogrodu albo oddaj do zielonych odpadów. Pod krzewami zbierz opadłe liście i resztki starych łodyg, bo w takim bałaganie łatwo przetrwają zarodniki grzybów.

Wiosną nie rozbieraj od razu całej konstrukcji. Druty zostaw na miejscu, bo szybko przydadzą się rosnącym pędom. Gdy miną silne mrozy, obejrzyj łodygi i odetnij tylko przemarznięte końcówki do zdrowego pąka. Zobaczysz wtedy, że jesienna praca miała sens. 


Czytaj także: