Chwasty wyrastające między kostką brukową potrafią uprzykrzyć życie, szczególnie gdy zajmują coraz większą część podjazdu. Samo ich usunięcie nie rozwiązuje jednak problemu na długo. W pustych szczelinach gromadzą się ziemia, nasiona i resztki roślin, które sprzyjają ponownemu wzrostowi niechcianej zieleni. Dlatego podczas jesiennych porządków tym razem nie poprzestanę na wyrywaniu chwastów. Po dokładnym oczyszczeniu nawierzchni mąż wypełni szczeliny specjalnymi drobinkami.

WIDEO…

player placeholder

Wyrywasz chwasty z kostki brukowej, a one ciągle wracają? Problem tkwi w pustych szczelinach

Chwasty między kostką brukową to problem, który dobrze znam. Najwięcej wyrasta ich przy trawniku i w miejscach, gdzie zbierają się liście oraz ziemia. Kiedyś usuwałam je ręcznie lub specjalnym skrobakiem, ale na tym kończyłam porządki. Teraz wiem, że warto zrobić coś jeszcze.

Po wyrwaniu chwastów często zostają puste, głębokie szczeliny. Z czasem gromadzą się w nich drobinki ziemi, nasiona i resztki roślin. Wystarczy trochę wilgoci, żeby pojawiły się kolejne zielone kępki. Dlatego po odchwaszczaniu trzeba sprawdzić stan spoin między kostkami. Gdy są wyraźnie obniżone albo brakuje w nich wypełnienia, warto uzupełnić je odpowiednim materiałem.

Zobacz także:

Sąsiad polecił mi piasek polimerowy, przeznaczony specjalnie do nawierzchni brukowych. W przeciwieństwie do zwykłego piasku zawiera dodatki wiążące, które po odpowiednim zwilżeniu pomagają stworzyć zwartą spoinę. Takie wypełnienie jest odporniejsze na wymywanie i utrudnia chwastom zakorzenianie się między kostkami.

Nie oznacza to, że chwasty nigdy nie wrócą. Nasiona mogą kiełkować również w zabrudzeniach zbierających się na powierzchni spoin. Jednak dobrze wypełnione szczeliny znacznie łatwiej utrzymać w czystości.

Po odchwaszczaniu mąż wsypie między kostki specjalny piasek. Tak zabezpieczę tym razem podjazd na dłużej

Najpierw dokładnie oczyszczę szczeliny z chwastów, korzeni i pozostałości starego wypełnienia. Pomogę sobie wąskim skrobakiem oraz szczotką o sztywnym włosiu. Ważne, żeby nie zostawić w spoinach ziemi ani resztek roślin, ponieważ mogą utrudnić prawidłowe związanie nowego materiału.

Piasek polimerowy należy nakładać na całkowicie suchą kostkę i suche szczeliny. Jesienią nie zawsze łatwo o takie warunki, dlatego trzeba wybrać dzień bez deszczu, z temperaturą odpowiednią do zastosowania konkretnego produktu. 

Sąsiad wspominał, że sam zabieg nie jest trudny, ale wymaga dokładności. Trzeba Wysypać niewielką ilość piasku na kostkę i szczotką wmieść go między poszczególne elementy nawierzchni. Warto postarać się wypełnić szczeliny na całej głębokości. Gdy piasek osiądzie, dobrze jest uzupełnić spoiny. 

Przed zwilżeniem bardzo dokładnie trzeba zamieść powierzchnię kostki, gdyż pozostawione drobinki mogą po kontakcie z wodą utworzyć trudny do usunięcia nalot.

Na koniec delikatnie trzeba zwilżyć spoiny wodą, ściśle według instrukcji produktu.  Odpowiednia ilość wody uruchomi działanie substancji wiążących zawartych w piasku. 

Nie wjeżdżaj samochodem na świeżo zabezpieczoną kostkę. Pośpiech może zepsuć efekt pracy

Po zakończeniu pracy trzeba zostawić podjazd do całkowitego związania i wyschnięcia spoin. Dlatego nie wjeżdżaj od razu samochodem, nawet gdy powierzchnia kostki wygląda już na suchą.

Czas potrzebny na związanie piasku zależy od produktu, temperatury i wilgotności powietrza. Jesienią proces może trwać dłużej niż w ciepłe, suche dni. Dlatego zawsze warto sprawdzić na opakowaniu, kiedy można ponownie użytkować nawierzchnię.

Sąsiad zalecił, aby po wyschnięciu obejrzeć szczeliny i sprawdzić, czy wypełnienie jest równe i zwarte. Później wystarczy regularne zamiatanie kostki, aby materia organiczna nie osiadała na spoinach, tworząc nowe podłoże dla wzrostu chwastów. 

Piasek polimerowy nie daje stuprocentowej ochrony przed chwastami, ale prawidłowo zastosowany może znacznie ograniczyć ich pojawianie się. Dlatego tym razem jesienią nie skończę porządków na samym wyrywaniu zielonych kępek. Namówię męża, aby poświęcił trochę czasu na zabezpieczenie szczelin, żeby wiosną nie trzeba było znowu gruntownie oczyszczać całego podjazdu. 


Czytaj także: