Na rabacie z tulipanami i bylinami planuję miejsce dla wysokich czosnków ozdobnych sadzonych jesienią w postaci cebul. Wybieram dla nich środkową część kompozycji, gdzie kwiatostany będą widoczne ponad niższymi sąsiadkami, a ich liście częściowo schowają się między bylinami.

WIDEO…

player placeholder

Sadzę w połowie października, wcześniej sprawdzam cebule i stan ziemi

Pracę planuję w połowie października, w jesiennym terminie odpowiednim dla cebul czosnku ozdobnego. Wybieram dzień, kiedy ziemię można swobodnie rozkruszyć i wyrównać, żeby przygotować miejsce bez ugniatania mokrej rabaty.

Przed sadzeniem oglądam każdą cebulę osobno: powinna być jędrna, bez miękkich miejsc i oznak zgnilizny. Sprawdzam również spód, bo uszkodzenie może być schowane pod luźną łuską i niewidoczne przy pobieżnym spojrzeniu na całą partię. Do sadzenia trafiają wyłącznie zdrowe cebule.

Zobacz także:

Miejsce oceniam również po deszczu. Jeśli właśnie tam długo stoi woda, nie umieszczam w nim przygotowanej grupy. Wybieram bardziej słoneczny, przepuszczalny fragment tej samej rabaty. To ważniejsze niż wygodna wolna przestrzeń między roślinami, bo czosnki źle znoszą podmokłe stanowiska.

Dobieram koszyczek do rozstawy. Wysokim czosnkom zostawiam sporo miejsca

Cebule sadzę w koszyczkach. Przy wysokich czosnkach sprawdzam zalecaną rozstawę dla wybranej odmiany, zanim ustalę liczbę cebul w pojemniku. Dla wysokich gatunków przyjmuje się zwykle co najmniej 20 cm między cebulami, więc niewielki koszyczek może pomieścić mniej sztuk, niż podpowiada pierwszy rzut oka.

Wybieram ażurowe koszyczki do sadzenia cebul, z całym dnem i niepopękanymi bokami. Ich ścianki ograniczają dostęp gryzoni od spodu i z boków, a otwory pozwalają wodzie przepływać przez pojemnik. Otwarta góra pozostaje jednak dostępna, dlatego koszyczek ogranicza szkody powodowane przez gryzonie, zamiast stanowić szczelną osłonę ze wszystkich stron.

Na planie rabaty rezerwuję miejsce dla całego pojemnika. Zależy mi, żeby podczas późniejszych prac nie trzeba było przekopywać tego fragmentu między cebulami. Takie stałe miejsce jest szczególnie przydatne po zaniknięciu liści, kiedy pod ziemią nadal pozostaje cała grupa cebulek.

Układam cebule w koszyczku. Głębokość jego umieszczenia liczę do ich podstawy

Na dno koszyczka wsypuję warstwę ziemi, a cebule ustawiam piętką w dół i wierzchołkiem ku górze, z zachowaniem zaplanowanych odstępów. Dopiero z tak przygotowanym pojemnikiem sprawdzam dołek: musi pomieścić koszyczek wraz z ziemią znajdującą się pod cebulami.

Sadzę je na głębokości około trzech wysokości cebuli, licząc od docelowej powierzchni rabaty do podstawy cebuli. W tej mierze mieści się również sama cebula. Nad jej czubkiem pozostaje więc warstwa ziemi odpowiadająca mniej więcej dwóm jej wysokościom. To istotna różnica podczas ustawiania koszyczka w dołku.

Jeżeli dosypuję ziemi pod cebule, odpowiednio pogłębiam dołek, aby ich podstawy nadal znalazły się na zaplanowanym poziomie. Następnie zasypuję przestrzenie między nimi i wokół ścianek, lekko dociskam powierzchnię oraz podlewam, żeby ziemia osiadła. Na koniec sprawdzam, czy nad miejscem sadzenia nie pozostało zagłębienie zbierające deszcz.

Koszyczek pomaga także przy późniejszym wykopywaniu cebul

Wiosną przyglądam się całej posadzonej grupie, a na kwiatostany czekam zgodnie z terminem kwitnienia odmiany. Większość czosnków ozdobnych kwitnie w maju i czerwcu. Zdrowe cebule, słoneczne stanowisko i ograniczenie podziemnych uszkodzeń tworzą warunki, w których wysokie pędy mogą ozdobić się okazałymi kulami kwiatów.

Gdy potrzebuję przenieść grupę, koszyczek ułatwia wykopywanie: odnajduję pojemnik i podważam go wraz z otaczającą ziemią. Nie muszę szukać każdej cebuli oddzielnie, a drobne cebulki pozostają razem z większymi. Pracuję wokół ścianek, zamiast wbijać narzędzie w środek nasadzenia.

Samo przekwitnięcie nie wyznacza jeszcze terminu rozdzielania rozrośniętej grupy. Z wykopaniem czekam do zaschnięcia liści i zakończenia kwitnienia. Wtedy podnoszę koszyczek, odsłaniam cebule i widzę, które z nich potrzebują już więcej miejsca.


Czytaj także: