Grube kłącza zamiokulkasa magazynują wodę, dlatego znacznie groźniejsze od krótkiego przesuszenia jest dla niego podłoże, które długo pozostaje mokre. Podczas przesadzania nie wystarczy więc wsypać do doniczki pierwszej ziemi do roślin zielonych. Przygotuj mieszankę przepuszczalną, dobrze napowietrzoną i niezbyt zasobną. Do lekkiej bazy możesz dodać perlit lub drobną korę, a niewielką ilość dojrzałego kompostu potraktować jako dodatek, nie główny składnik podłoża.

WIDEO…

player placeholder

Nie układaj kompostu na dnie doniczki. Wymieszaj go z lekkim podłożem od razu

Najważniejsza zasada brzmi tak: nie rób na dnie doniczki ciężkiej warstwy z kompostu, ziemi ogrodowej ani starego podłoża. Taki układ może zatrzymywać wodę właśnie tam, gdzie zamiokulkas ma swoje grube kłącza i korzenie. A one nie lubią stać w wilgoci. Roślina magazynuje wodę w liściach, łodygach i podziemnych częściach rośliny, dlatego znacznie lepiej znosi chwilowe przesuszenie niż mokrą, zbitą ziemię.

Ja łączę wszystkie składniki w misce lub wiadrze, zanim roślina trafi do nowej doniczki. Dzięki temu kompost rozkłada się równomiernie w całej mieszance, a korzenie mają podobne warunki z każdej strony. Nie trafiają nagle z lekkiej ziemi do ciężkiej, mokrej kieszeni na samym dole. To właśnie równomierne wymieszanie jest tu najwazniejsze. Podłoże nie zbija się tak szybko, lepiej przepuszcza powietrze i łatwiej oddaje nadmiar wody po podlaniu.

Zobacz także:

Do lekkiej bazy wsypuję perlit albo drobną korę. Perlit dobrze rozluźnia podłoże i sprawia, że nie robi się ono twarde po kilku miesiącach. Drobna kora także pomaga, a przy tym tworzy w doniczce drobne przestrzenie potrzebne korzeniom. Nie przesadzaj jednak z dużymi kawałkami kory, bo zamiokulkas najlepiej czuje się w mieszance dość jednolitej, ale puszystej. Chodzi o to, by ziemia trzymała roślinę stabilnie, a równocześnie nie zamieniała się po podlaniu w ciężkie błoto.

Proporcja 1:7 daje zamiokulkasowi oddech. Kompost odżywia, ale nie obciąża korzeni

Proporcja 1:7 oznacza, że na jedną część dobrze przekompostowanego materiału organicznego przygotowuję siedem części lekkiej mieszanki. Nie musisz odmierzać tego aptekarsko. Weź na przykład jedną szklankę dojrzałego kompostu i siedem takich samych szklanek podłoża z dodatkiem perlitu lub drobnej kory. Potem dokładnie wymieszaj całość ręką albo małą łopatką. Kompost ma być dodatkiem, a nie głównym składnikiem ziemi dla tej rośliny.

Dlaczego tak bardzo lubię tę proporcję? Bo daje zamiokulkasowi dwie rzeczy naraz. Lekka część mieszanki pilnuje, by woda nie zalegała przy kłączach. Kompost wnosi łagodne składniki odżywcze i poprawia strukturę podłoża, bez ryzyka, że całość stanie się zbyt ciężka. Roślina dostaje więc delikatne wsparcie, ale nadal ma warunki podobne do tych, które najbardziej jej odpowiadają, czyli sucho, przewiewnie i bez dusznych zakamarków przy korzeniach.

Wybierz tylko kompost dobrze przekompostowany, ciemny, sypki i pachnący ziemią. Świeże resztki kuchenne, niedojrzały kompost czy nawóz prosto z worka mogą zaszkodzić korzeniom. Taki materiał bywa zbyt mocny, zatrzymuje wilgoć i może powodować nieprzyjemny zapach w mieszkaniu. Zamiokulkas nie potrzebuje dużej dawki jedzenia. On potrzebuje przede wszystkim spokoju. Właśnie dlatego niewielka ilość dojrzałego kompostu wymieszana z lekkim podłożem działa lepiej niż przesadne nawożenie.

Zauważysz też praktyczną korzyść przy podlewaniu. W dobrze przygotowanej mieszance woda szybciej przejdzie przez podłoże, ale nie ucieknie natychmiast. Ziemia zachowa odrobinę wilgoci potrzebnej roślinie, a jednocześnie nie będzie długo mokra. Dla zamiokulkasa to naprawdę złoty środek. Łatwiej ci też ocenić, kiedy znów sięgnąć po konewkę, bo podłoże nie będzie zdradliwie mokre głęboko przy dnie doniczki.

Jesień to dobry moment na przesadzanie zamiokulkasa. Potem podlewaj go znacznie ostrożniej

Przesadź zamiokulkasa jesienią wtedy, gdy widzisz, że stare podłoże mocno opadło, doniczka wysycha nierówno albo roślina od dawna stoi w tej samej ziemi. Nie wybieraj jednak doniczki dużo większej od poprzedniej. W zbyt dużym naczyniu zostaje za dużo wilgotnej ziemi, której korzenie nie wykorzystają. Wystarczy doniczka większa o około dwa, trzy centymetry. Koniecznie wybierz model z otworem odpływowym.

Podczas przesadzania delikatnie wyjmij bryłę korzeniową i obejrzyj kłącza. Zdrowe są jasne, twarde i jędrne. Usuń tylko to, co miękkie, ciemne albo wyraźnie gnijące. Nie rozrywaj na siłę całej bryły, gdy nie ma takiej potrzeby. Zamiokulkas nie lubi niepotrzebnego naruszania korzeni. Na dno doniczki możesz wsypać niewielką ilość keramzytu wyłącznie dla stabilności i swobodnego odpływu wody, ale całą właściwą ziemię przygotuj jako jedną, równomiernie połączoną mieszankę.

Po przesadzeniu nie zalewaj rośliny od razu pełną konewką. Daj jej kilka dni na uspokojenie, zwłaszcza gdy usuwałaś uszkodzone korzenie. Potem podlej oszczędnie. Zimą ogranicz podlewanie jeszcze bardziej, bo zamiokulkas rośnie wtedy wolniej i zużywa mało wody. Zanim podlejesz ponownie, sprawdź palcem głębszą warstwę ziemi. Gdy jest sucha, możesz podać wodę. Gdy czujesz wilgoć, odczekaj.


Czytaj także: