Pod koniec września maliny często wyglądają już na zmęczone sezonem. Liście bywają poplamione, część owoców opadła pod krzewy, a na liściach i pędach nadal potrafi pokazywać się mączniak. Nie zostawiam tego bez reakcji. Najpierw porządnie sprzątam wokół roślin, a potem sięgam po tani domowy sposób, który warto zastosować po dokładnym przygotowaniu malin.

WIDEO…

player placeholder

Nie zostawiaj białego nalotu na malinach do wiosny. Jesienią zacznij od porządnego sprzątania krzewów

Mączniak prawdziwy na malinach najłatwiej rozpoznasz po jasnym, mączystym nalocie. Zwykle pojawia się on na liściach, czasem także na młodych pędach i owocach. Liście mogą się zwijać, sztywnieć albo pokrywać brązowymi plamkami. Krzew nie wygląda wtedy dobrze, ale gorsze jest to, że osłabione pędy mogą gorzej znieść zimę. Dlatego nie czekaj biernie, działaj.

Zanim przygotujesz domowy oprysk malin, usuń liście silnie porażone przez chorobę. Zbieraj też opadłe owoce, zaschnięte resztki i liście leżące pod krzewami. Nie wrzucaj ich do zwykłego kompostu, zwłaszcza gdy nalot był widoczny na dużej części roślin. Lepiej zapakuj je do worka na odpady zielone albo wyrzuć zgodnie z zasadami obowiązującymi na twoim terenie. Dzięki temu nie zostawisz przy malinach materiału, na którym choroba może przetrwać.

Zobacz także:

Przy okazji obejrzyj pędy. Te bardzo słabe, połamane, zaschnięte albo wyraźnie chore wytnij czystym, ostrym sekatorem. Pamiętaj jednak, że sposób cięcia zależy od odmiany malin. Maliny owocujące latem wydają plon głównie na pędach dwuletnich, a jesienne na jednorocznych. Nie tnij wszystkiego na oślep tylko dlatego, że jest już wrzesień. Najpierw ustal, jakie masz maliny, a dopiero później uporządkuj krzewy.

Soda oczyszczona na mączniaka wymaga dokładnej proporcji. Jedna płaska łyżeczka wystarczy na litr wody

Do przygotowania roztworu potrzebujesz zwykłej sody oczyszczonej, czyli wodorowęglanu sodu, oraz czystej wody. Odmierz 5 gramów sody. To mniej więcej jedna płaska łyżeczka. Wsyp ją do 1 litra wody i mieszaj tak długo, aż proszek całkowicie się rozpuści. Nie dosypuj więcej z myślą, że mocniejszy płyn zadziała lepiej. Przy domowych opryskach większe stężenie może zaszkodzić liściom, szczególnie wtedy, gdy krzewy są już osłabione po sezonie.

Gotowy płyn przelej do czystego opryskiwacza. Najlepiej przygotuj tylko tyle roztworu, ile zużyjesz tego samego dnia. Nie przechowuj go do następnego tygodnia w garażu czy altanie, bo świeżo przygotowany płyn jest po prostu wygodniejszy i pewniejszy w użyciu. Przed zabiegiem potrząśnij opryskiwaczem, a potem ustaw delikatną mgiełkę. Nie lej płynu strumieniem po liściach, bo nie o to tutaj chodzi.

Spryskaj maliny dokładnie, ale bez ich zalewania. Skieruj mgiełkę na liście, zwłaszcza ich dolną stronę, oraz na młode pędy, na których widzisz ślady białego nalotu. Omijaj zdrowe owoce, które planujesz jeszcze zebrać i zjeść. W końcówce września na wielu krzewach owoców już nie ma, ale warto to sprawdzić przed rozpoczęciem pracy.

Ja zawsze radzę zrobić najpierw próbę na jednym fragmencie krzewu. Opryskaj kilka liści, odczekaj dzień lub dwa i zobacz, jak roślina reaguje. To szczególnie ważne, gdy maliny są osłabione suszą, chłodem albo wcześniejszą chorobą. Każdy ogród ma trochę inne warunki, a rośliny potrafią reagować inaczej niż te u sąsiadki.

Wybierz suchy dzień i nie przesadzaj z powtórką. Maliny przed zimą potrzebują spokoju, a nie serii oprysków

Jesienny oprysk malin wykonaj pod koniec września, po usunięciu najmocniej porażonych liści i opadłych owoców. Wybierz suchy, bezwietrzny dzień. Sprawdź prognozę i upewnij się, że przez kilka godzin po zabiegu nie będzie padać. Deszcz szybko zmyje roztwór, a silny wiatr sprawi, że płyn poleci tam, gdzie wcale go nie potrzebujesz. Rano poczekaj też, aż obeschnie rosa, bo mokre liście nie są dobrym miejscem do oprysku.

Nie wykonuj zabiegu w pełnym słońcu ani tuż przed nocnym ochłodzeniem. Najlepsza będzie spokojna pora dnia, gdy nie ma wiatru i ryzyka szybkiego deszczu. Załóż rękawiczki, zwłaszcza gdy masz wrażliwą skórę. Po skończonej pracy umyj ręce i dokładnie wypłucz opryskiwacz, aby nie zostawiać w nim resztek płynu na kolejny sezon.

Roztwór z sody możesz powtórzyć najwyżej raz po 7 dniach, ale tylko wtedy, gdy biały nalot nadal pojawia się na liściach. Nie rób kolejnych oprysków co kilka dni. Jesienią łatwo wpaść w panikę, gdy roślina nie odzyskuje od razu idealnego wyglądu. Trzeba jednak pamiętać, że stare, uszkodzone liście nie staną się nagle zdrowe. Celem jest ograniczenie problemu i przygotowanie malin do zimowego odpoczynku.

Gdy mączniak wraca co roku i zajmuje dużą część krzewów, przyjrzyj się też warunkom na rabacie. Maliny nie lubią ścisku, zalegających liści, długo utrzymującej się wilgoci i słabego przewiewu. W następnym sezonie przerzedź pędy, podlewaj rośliny przy ziemi, a nie po liściach, i nie przesadzaj z nawozami azotowymi. Takie drobne zmiany często dają więcej niż kolejny domowy patent.


Czytaj także: