Hosty są piękne, ale dla ślimaków bywają jak zaproszenie do stołu. Dobrze znam ten widok: liść dopiero się rozwinął, a już ma postrzępione brzegi i dziury. Mam dobrą wiadomość. Zamiast codziennie wieczorami szukać ślimaków z latarką, możesz sięgnąć po biologiczny preparat. To rozwiązanie szczególnie przydaje się wtedy, gdy na rabacie pojawiają się młode osobniki, małe, ukryte i bardzo żarłoczne.
WIDEO…
Młode ślimaki na hostach chowają się lepiej, niż myślisz. Nicienie docierają tam, gdzie twoja ręka nie sięga
Małe ślimaki nie zawsze zostawiają po sobie wyraźny ślad śluzu. Często siedzą pod liśćmi, w szczelinach ziemi, pod korą albo w gęstych kępach roślin. Największą aktywność wykazują wieczorem i nocą, dlatego rano widzisz świeże szkody. Hosty są dla młodych ślimaków wyjątkowo kuszące, bo ich liście są miękkie, soczyste i długo utrzymują wilgoć. Gdy rabata jest zacieniona, ślimaki czują się tam jak u siebie.
Nicienie pasożytujące na ślimakach są żywymi, mikroskopijnymi organizmami. Po podaniu do wilgotnej gleby wyszukują młode ślimaki przebywające w podłożu i ograniczają ich liczebność. Jednak ich działania nie zobaczysz od razu. Właśnie dlatego warto podejść do tego sposobu spokojnie i dać mu czas. Najlepsze rezultaty uzyskasz, gdy zareagujesz wcześnie, zanim młode ślimaki zdążą mocno rozmnożyć się na rabacie.
Ten sposób nie oznacza, że od tej chwili możesz całkiem przestać zaglądać do host. Nadal warto wieczorem zebrać większe ślimaki, które wyjdą na liście. Nicienie najlepiej traktuj jako wsparcie w walce z młodymi osobnikami ukrytymi przy korzeniach i pod ściółką. Dzięki temu działasz na dwa sposoby, a rabata szybciej odzyskuje równowagę. U mnie właśnie takie połączenie sprawdziło się doskonale, bez rozsypywania drażniących granulek tuż przy roślinach.
10 milionów nicieni na ok. 30 m kwadratowych rabaty kupisz za ok. 40 zł. Preparat wystarczy rozpuścić w wodzie i użyć konewki lub opryskiwacza i polać glebę. Po aplikacji trzeba utrzymywać wilgotne podłoże przez ok. 14 dni. Do mrozów kolejne pokolenia nicieni będą patrolować twoją grządkę.
Podlej rabatę wieczorem, ale najpierw sprawdź ziemię. Wilgotna gleba to dla nicieni warunek, bez którego nie ruszą
Zanim przygotujesz preparat, wsadź palec kilka centymetrów w ziemię obok host. Podłoże ma być wilgotne, ale nie lodowate i nie rozmokłe. W suchej ziemi nicienie nie będą mogły swobodnie się przemieszczać, a w bardzo zimnym podłożu ich działanie będzie słabsze. Kieruj się też zaleceniami z opakowania, zwłaszcza informacją o temperaturze gleby oraz terminie użycia. To ważne, bo preparaty biologiczne są bardziej wrażliwe niż zwykłe środki do ogrodu.
Wybierz spokojny wieczór bez ostrego słońca. Najpierw dokładnie rozpuść zawartość opakowania w wodzie, zgodnie z dawką podaną przez producenta. Nie zgaduj ilości na oko i nie zostawiaj gotowego roztworu na później. Przygotuj go tuż przed użyciem, ponieważ nicienie są żywe. Podlej rabatę przez konewkę bez sitka. Drobne oczka sitka mogą utrudnić równomierne podanie preparatu, a tobie zależy, żeby płyn trafił możliwie blisko ziemi, między hosty i pod ich liście.
Nie lej wszystkiego w jedno miejsce. Przechodź powoli wzdłuż rabaty i podlewaj całą powierzchnię, szczególnie te zakątki, w których ślimaki najczęściej się kryją. Zwróć uwagę na obrzeża grządki, miejsca pod kamieniami, ściółką oraz przy gęstych kępach. Nie pomijaj ziemi tuż przy roślinach, ale nie zalewaj samych liści bez potrzeby. Tu liczy się podłoże, bo właśnie tam nicienie mają rozpocząć pracę.
W dniu zabiegu nie przekopuj rabaty i nie przesadzaj host. Daj podłożu spokój. Nie stosuj też innych preparatów, zanim nie upewnisz się na etykiecie, że można je łączyć z nicieniami. Gdy chcesz użyć nawozu albo środka ochrony roślin, najpierw przeczytaj instrukcję. Przy biologicznych metodach ostrożność naprawdę się opłaca.
Przez dwa tygodnie nie dopuść do przesuszenia rabaty. To właśnie wtedy hosty mają największą szansę odetchnąć
Po podlaniu nicieniami utrzymuj glebę stale wilgotną przez co najmniej 2 tygodnie. Nie chodzi o to, by codziennie robić przy hostach bagno. Ziemia ma być po prostu lekko wilgotna także kilka centymetrów pod powierzchnią. W ciepłe i suche dni sprawdzaj ją rano i wieczorem. Gdy wierzch szybko robi się suchy, podlej rabatę delikatnym strumieniem, najlepiej wcześnie rano albo po zachodzie słońca.
Przy hostach zwykle nie jest to aż tak trudne, bo te rośliny i tak lubią równomierną wilgoć. Uważaj jednak na rabaty pod dużymi drzewami. Tam korzenie szybko wypijają wodę, a korony zatrzymują deszcz. Równie wymagające są miejsca osłonięte od opadów przez dach, taras albo gęsty żywopłot. W takich zakątkach podlewaj świadomie, nie zakładaj, że ostatni deszcz wystarczył.
Przez te dwa tygodnie zaglądaj też pod liście i zbieraj dorosłe ślimaki. Najłatwiej zrobisz to po zmroku lub wcześnie rano. Możesz położyć na rabacie kawałek deski albo odwróconą glinianą podstawkę. Ślimaki chętnie schowają się pod takim miejscem w ciągu dnia, więc szybciej je znajdziesz. Nie zostawiaj natomiast na ziemi stert mokrych liści, odpadków warzywnych czy grubych kęp chwastów, bo zrobisz ślimakom wygodną kryjówkę.
Czytaj także:
- Nie pozbywam się ziemi z kretowisk byle gdzie. Wiosną oszczędzam dzięki niej pieniądze i czas
- Nie zapomnij o różach, gdy już zgubią liście. Ten zabieg sprawi, że wiosną będą miały łatwiejszy start
- Usypuję okrąg wokół roślin w ogrodzie i mam spokój ze ślimakami. Naturalny środek mam za darmoszkę