W sierpniu powojnik często potrzebuje porządków, ale nie wielkiego cięcia. Sama nieraz widzę, że po deszczu pędy leżą na sobie, liście robią się ciężkie, a przekwitłe kwiaty nie wyglądają już ładnie. To jednak nie znaczy, że trzeba od razu skracać całą roślinę. Najpierw rozpoznaj swój powojnik, potem usuń tylko to, co naprawdę mu przeszkadza.
WIDEO…
Najważniejsza zasada jest prosta. Letnie kwitnienie nie mówi jeszcze wszystkiego o terminie cięcia. Niektóre odmiany zakwitają na młodych pędach i dobrze znoszą mocne cięcie, ale dopiero pod koniec zimy lub wczesną wiosną. Inne tworzą kwiaty także na starszych pędach, dlatego sierpniowe skracanie może pozbawić je drugiego kwitnienia albo osłabić roślinę przed kolejnym sezonem.
Najpierw rozpoznaj grupę cięcia powojnika. Od tego zależy, czy sekator pomoże, czy odbierze kwiaty
Powojniki dzieli się zwykle na trzy grupy cięcia. Nie musisz znać wszystkich łacińskich nazw, żeby dobrze zadbać o roślinę. Wystarczy, że przypomnisz sobie, kiedy zakwitła po raz pierwszy i gdzie pojawiły się kwiaty. To podpowie ci więcej niż sam kolor płatków czy wielkość kwiatu.
Do pierwszej grupy należą powojniki kwitnące bardzo wcześnie, zwykle wiosną. Są to między innymi odmiany z grupy Atragene, nazywane też powojnikami alpejskimi lub górskimi. Kwitną na pędach, które wyrosły w poprzednim roku. W sierpniu nie skracaj ich bez potrzeby, bo właśnie wtedy mogą już tworzyć zawiązki przyszłorocznych kwiatów. Usuń jedynie suchy, chory albo wyraźnie uszkodzony pęd.
Druga grupa jest najtrudniejsza, bo obejmuje wiele popularnych powojników wielkokwiatowych. Często zakwitają pierwszy raz późną wiosną lub na początku lata, a potem powtarzają kwitnienie latem, czasem aż do września. Pierwsze kwiaty pojawiają się na starszych pędach, a późniejsze na młodych przyrostach. Właśnie tych odmian nie wolno w sierpniu przyciąć nisko przy ziemi. Gdy to zrobisz, możesz stracić nie tylko resztę tegorocznych kwiatów, lecz także osłabić pnącze przed zimą.
Trzecia grupa to powojniki kwitnące głównie od lata do jesieni na pędach wyrosłych w tym samym roku. Należą do niej między innymi odmiany z grup Viticella, Jackmanii, Tangutica, Texensis i Integrifolia. Takie rośliny przycina się mocniej, ale nie w sierpniu. Zostaw je w spokoju, gdy kwitną, a zasadnicze cięcie wykonaj pod koniec lutego albo w marcu. Wtedy skróć pędy zwykle do wysokości około 20 do 50 centymetrów nad ziemią, nad zdrowymi pąkami.
W sierpniu usuń słabe pędy powojnika z głową. Zrób porządek, ale nie zmieniaj roślinie całej formy
Sierpień jest dobrym momentem na lekkie cięcie sanitarne. Przyjrzyj się powojnikowi spokojnie, najlepiej w suchy dzień. Suche łodygi są brązowe, łamliwe i często nie mają zdrowych liści. Chore pędy mogą mieć ciemne plamy, nagle więdnąć albo czernieć od dołu. Takie fragmenty wytnij od razu, bo nie będą już roślinie potrzebne.
Weź ostry, czysty sekator. Przed pracą przetrzyj ostrze spirytusem albo środkiem do dezynfekcji narzędzi, zwłaszcza gdy wcześniej cięłaś inną roślinę. Taki drobiazg zmniejsza ryzyko przeniesienia chorób. Tnij kilka milimetrów nad zdrowym liściem, pąkiem albo rozgałęzieniem. Nie zostawiaj długich, pustych kikutów, bo łatwo zamierają i wyglądają nieestetycznie.
Usuń przede wszystkim pędy:
-
suche, połamane i wyraźnie przemarznięte po wcześniejszych uszkodzeniach,
-
bardzo cienkie, blade i słabe, które plączą się pod ciężarem liści,
-
porażone przez choroby, zwłaszcza te nagle więdnące,
-
leżące na ziemi, gdy gniją albo zasłaniają środek rośliny,
-
odrosty wybijające z samego dołu, gdy są słabe i nie mają szans rozwinąć się w mocny pęd.
Nie wycinaj jednak wszystkiego, co wydaje ci się zbyt długie. Długi pęd nie jest wadą, bo powojnik właśnie tak buduje swoją zasłonę na pergoli, siatce czy płocie. Zamiast go skracać, delikatnie rozplącz go i przywiąż do podpory miękkim sznurkiem lub klipsem ogrodniczym. Roślina lepiej się przewietrzy, a ty zachowasz pąki i kwiaty.
Przekwitłe kwiaty możesz usuwać, szczególnie u odmian z drugiej grupy, które jeszcze powtarzają kwitnienie. Odetnij samą zaschniętą główkę z krótkim fragmentem łodyżki. Nie schodź nisko po pędzie, bo pod spodem mogą już czekać nowe pąki. Gdy lubisz ozdobne, puszyste owocostany, zostaw część przekwitłych kwiatów. Jesienią wyglądają bardzo ładnie, zwłaszcza na odmianach o drobniejszych kwiatach.
Nie skracaj niewłaściwych odmian po kwitnieniu. Zostaw im siłę na kwiaty i przygotuj je spokojnie do jesieni
Największy błąd w sierpniu polega na tym, że ktoś widzi przekwitnięty powojnik i obcina go prawie przy ziemi. Taki zabieg kusi, bo roślina od razu wygląda schludniej. Niestety przy odmianach z pierwszej i drugiej grupy możesz wyciąć pędy, które będą potrzebne w następnym sezonie. Powojnik odbije, ale często słabiej, później albo wcale nie zakwitnie tak obficie, jak wcześniej.
Gdy nie znasz nazwy odmiany, nie ryzykuj mocnego cięcia. Zostaw długie zdrowe pędy do końca sezonu. Obserwuj roślinę i zapisz sobie, kiedy zaczęła kwitnąć. Powojnik, który wypuszcza pierwsze kwiaty w maju lub czerwcu na wysoko położonych, starszych gałązkach, najczęściej wymaga ostrożnego cięcia. Ten, który każdego roku rusza później i kwitnie od lipca na świeżych, długich pędach, zwykle należy do trzeciej grupy.
Po lekkim sierpniowym porządkowaniu podlej powojnik, gdy ziemia jest sucha. Podlewaj przy samej ziemi, nie lej długo po liściach i kwiatach. Korzenie lubią wilgoć, ale nie stojącą wodę. Sprawdź też, czy podstawa rośliny jest osłonięta przed mocnym słońcem. Możesz rozłożyć cienką warstwę kompostu, kory albo drobnych liści, tylko nie zasypuj samej łodygi.
Nie dawaj już dużej dawki nawozu bogatego w azot. Taki nawóz pobudza powojnik do wypuszczania miękkich przyrostów, które przed zimą nie zdążą dobrze dojrzeć. Lepiej zadbaj o podlewanie, porządek przy korzeniach i stabilne podparcie. W sierpniu roślina nie potrzebuje rewolucji. Potrzebuje twojej uwagi i kilku rozsądnych ruchów sekatorem.
Zapamiętaj to na przyszłość. Mocne cięcie powojnika zostaw głównie na przedwiośnie, gdy wiadomo już, które pędy przetrwały zimę. W sierpniu usuwaj tylko to, co chore, martwe albo bardzo słabe. Dzięki temu nie odbierzesz sobie kwiatów, a powojnik nadal będzie ozdobą ogrodu wtedy, gdy wiele innych roślin zaczyna już powoli tracić urodę.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Podlewasz i podlewasz a rośliny i tak marnieją? To może być susza fizjologiczna
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























