W ściółkowaniu azjatyckim materiał organiczny nie pozostaje na powierzchni rabaty. Przykrywa się go warstwą ziemi, dzięki czemu staje się miejscem intensywnej pracy mikroorganizmów glebowych. To właśnie dlatego wybór odpowiedniego materiału ma znacznie większe znaczenie niż przy tradycyjnym, powierzchniowym ściółkowaniu. Niektóre surowce poprawiają żyzność podłoża, inne mogą na pewien czas utrudnić roślinom dostęp do jednego z najważniejszych składników pokarmowych.
WIDEO…
Świeże zrębki i trociny to zły wybór. Mikroorganizmy zaczynają zużywać substancje odżywcze z gleby
Do ściółkowania azjatyckiego nie warto używać świeżych zrębków ani trocin. Zawierają one bardzo dużo węgla i niewiele azotu. Kiedy zostaną przykryte ziemią, mikroorganizmy rozpoczynające rozkład drewna potrzebują dużych ilości azotu do budowy własnych komórek.
Ponieważ w samym drewnie jest go bardzo mało, pobierają go z otaczającej gleby. Proces ten nazywa się immobilizacją azotu i jest dobrze znany ogrodnikom. W efekcie przez pewien czas rośliny mają utrudniony dostęp do łatwo przyswajalnych form tego pierwiastka.
To właśnie dlatego świeże trociny i zrębki są znacznie bezpieczniejsze jako ściółka pozostawiona na powierzchni niż materiał zakopywany pod warstwą ziemi.
Objawy łatwo pomylić z niedoborem nawozu. Rośliny zaczynają wyraźnie słabnąć
Niedobór dostępnego azotu najczęściej objawia się stopniowym blednięciem starszych liści. Z czasem stają się jasnozielone lub żółtawe, a roślina rośnie znacznie wolniej niż wcześniej. Młode pędy pozostają cienkie, liście są drobniejsze, a warzywa czy rośliny ozdobne nie osiągają typowych rozmiarów. Łatwo wtedy dojść do wniosku, że przyczyną jest brak nawożenia, choć problem zaczął się znacznie wcześniej, w chwili wyboru niewłaściwego materiału do ściółkowania.
Najbardziej narażone są młode warzywa, rośliny jednoroczne oraz świeżo posadzone byliny, które mają płytki system korzeniowy i intensywnie pobierają azot.
Do ściółkowania azjatyckiego lepiej wybierać materiały bogatsze w azot. Rozkładają się bez takiego ryzyka
Przy ściółkowaniu azjatyckim lepiej sprawdzają się materiały o niższym stosunku węgla do azotu. Mogą to być dobrze rozłożony kompost, przekompostowane liście, skoszona i lekko przesuszona trawa albo inne resztki roślinne, które szybciej ulegają rozkładowi.
Jeżeli chcesz wykorzystać zrębki lub trociny, najpierw pozwól im się przekompostować przez kilka miesięcy. W tym czasie stosunek węgla do azotu stopniowo się zmniejszy, a materiał stanie się znacznie bezpieczniejszy dla roślin.
Dobrym rozwiązaniem jest również dodanie do kompostowanych zrębków materiałów bogatych w azot, na przykład świeżej trawy lub zielonych resztek roślinnych. Dzięki temu proces rozkładu przebiega sprawniej, a mikroorganizmy w mniejszym stopniu korzystają z azotu zgromadzonego w glebie.
Nie każda ściółka działa tak samo. W tej metodzie wybór materiału ma kluczowe znaczenie
Ściółkowanie azjatyckie wykorzystuje naturalne procesy zachodzące w glebie, dlatego warto pamiętać, że mikroorganizmy mają własne wymagania pokarmowe. Im więcej węgla zawiera materiał przykryty ziemią, tym większe jest ich zapotrzebowanie na azot.
To właśnie dlatego świeże zrębki i trociny nie są polecane do tej metody. Znacznie lepiej pozostawić je na powierzchni rabaty jako klasyczną ściółkę albo wcześniej poddać kompostowaniu. Dzięki temu poprawią strukturę gleby, zamiast czasowo ograniczać roślinom dostęp do azotu.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























