Dalie potrafią odwdzięczyć się za opiekę naprawdę pięknym widokiem. Rosną wysoko, wypuszczają mnóstwo liści, a pod koniec lata obsypują się dużymi kwiatami. Problem zaczyna się wtedy, gdy łodygi muszą utrzymać nie tylko liście, ale też ciężkie, pełne kwiatostany. Wystarczy mocniejszy deszcz, podmuch wiatru albo zwykłe podlewanie po upalnym dniu, żeby pęd przechylił się, pękł albo położył na ziemi.

WIDEO

player placeholder

Sama nieraz patrzyłam z żalem na dalie, które jeszcze dzień wcześniej stały prosto, a rano wyglądały, jakby ktoś po nich przeszedł. Dlatego dziś nie czekam do chwili, gdy pojawi się pierwszy wielki kwiat. 

Podpieraj dalie wcześnie, zanim kwiaty zrobią swoje. To drobiazg, który ratuje cały krzew

Najlepszy czas na przygotowanie podpór przypada wtedy, gdy dalie mają już kilkanaście, najwyżej około 30 centymetrów wysokości. Pędy są jeszcze młode, miękkie i łatwo je ułożyć. W tym momencie bez problemu wbijesz palik przy roślinie, nie łamiąc łodyg i nie niszcząc korzeni. Później zadanie robi się trudniejsze (ale nie jest to niemożliwe!), bo dalia rozrasta się szeroko.

Zobacz także:

Nie odkładaj tego na później, nawet gdy twoje dalie wyglądają na mocne i sztywne. Duże odmiany o pełnych kwiatach potrafią zmienić się w kilka tygodni nie do poznania. Dziś mają lekkie pączki, a za moment każdy kwiat będzie ważył tyle, że pęd zacznie się uginać. Woda po deszczu dodatkowo obciąża liście i płatki. To właśnie wtedy najczęściej dochodzi do złamań.

Wczesne podparcie ma jeszcze jedną zaletę. Roślina od początku rośnie wokół podpory i naturalnie się na niej opiera. Nie musisz potem szarpać pędów, podnosić ich na siłę ani wiązać ciasno w kilku miejscach. Dalia wygląda swobodnie, ale ma stabilne oparcie. 

Dyskretne obręcze do dalii znikają pod liśćmi. Wybierz je, gdy zależy ci na porządnej rabacie

Do większych kęp najbardziej lubię metalowe obręcze do podpierania roślin. W sklepach znajdziesz je jako podpory pierścieniowe albo podpory do bylin. Zwykle mają kilka nóżek i okrągłą obręcz na górze. Wbijasz je w ziemię wokół dalii, a pędy rosną przez środek. Po kilku tygodniach liście zakrywają konstrukcję, więc z daleka prawie jej nie widać.

Wybierz obręcz szerszą od obecnej kępy. Nie kupuj zbyt ciasnej, bo rozrośnięte pędy będą napierały na metal i mogą się ocierać. Dla niskich dalii wystarczy podpora o wysokości około czterdziestu centymetrów. Przy wysokich odmianach, które dorastają do metra albo więcej, przygotuj obręcz wyższą, najlepiej z możliwością dokładania kolejnego poziomu. Niektóre dalie wypuszczają tak długie łodygi, że jedna niska obręcz podtrzyma tylko dolną część rośliny.

Gdy nie masz gotowej podpory, zrób prostą obręcz samodzielnie. Wykorzystaj trzy albo cztery bambusowe kijki, wbij je wokół rośliny i połącz sznurkiem lub taśmą. Poprowadź je dookoła na wysokości mniej więcej jednej trzeciej pędów. Później dodaj drugi poziom wyżej, gdy dalia urośnie. Nie ściskaj łodyg ciasno. Zostaw im miejsce, bo muszą mieć dostęp do powietrza i swobodnie poruszać się na lekkim wietrze.

Do wiązania nie używaj cienkiego drutu ani ostrego sznurka. Takie materiały potrafią uszkodzić delikatną skórkę łodyg. Sięgnij po miękką taśmę ogrodniczą, pasek starej bawełnianej koszulki albo szeroki sznurek jutowy. Zwiąż pęd luźno, najlepiej w kształcie ósemki. Jedną pętlę załóż na palik, drugą na łodygę. Dzięki temu pęd nie będzie ocierał się o podporę przy każdym podmuchu wiatru.

Paliki uratują pojedyncze pędy po deszczu. Zrób to delikatnie, zanim łodyga pęknie

Paliki sprawdzają się najlepiej przy pojedynczych wysokich pędach albo wtedy, gdy dalia rośnie w ciasnym miejscu między innymi roślinami. Wybierz bambus, drewniany palik albo zielony pręt ogrodniczy. Dobrze, gdy podpora jest choć trochę niższa od najwyższych kwiatów. Nie musi wystawać wysoko ponad roślinę, bo wtedy będzie niepotrzebnie przyciągała wzrok.

Palik wbij kilka centymetrów od łodygi, lekko pod kątem, od strony, z której najczęściej wieje wiatr. Rób to pewnym ruchem, ale ostrożnie. Nie wciskaj go tuż przy samej bulwie, bo możesz uszkodzić korzenie. Przy bardzo dużej dali warto zastosować dwa lub trzy paliki. Wtedy rozłóż pędy na boki i podeprzyj je osobno. Krzew będzie wyglądał naturalniej niż wtedy, gdy wszystkie łodygi zwiążesz w jeden ciasny snop.

Po ulewie obejdź rabatę i sprawdź, czy dalie nadal stoją prosto. Mokre kwiaty bywają bardzo ciężkie, dlatego nie zwlekaj z reakcją. Gdy zobaczysz przechylony pęd, podeprzyj go od razu i delikatnie przywiąż. Nie próbuj gwałtownie prostować łodygi, która mocno się wygięła. Najpierw unieś ją dłonią, potem podeprzyj palikiem i dopiero wtedy wykonaj luźne wiązanie.

Złamany pęd nie zawsze oznacza koniec całej rośliny. Gdy łodyga tylko pękła częściowo, spróbuj ustawić ją prosto przy paliku i owiń uszkodzone miejsce miękką taśmą ogrodniczą. Potem osłoń je przed dalszym naciskiem. Gdy pęd złamał się całkiem, odetnij go czystym sekatorem poniżej uszkodzenia. Nie zostawiaj poszarpanej łodygi, bo łatwiej wda się w nią choroba.

Pamiętaj też o regularnym usuwaniu przekwitłych kwiatów. Dalia nie będzie wtedy wkładała siły w tworzenie nasion, tylko wypuści kolejne pąki. Krzew stanie się też lżejszy, bardziej uporządkowany i mniej podatny na pokładanie się. 


Czytaj także: