Korzenie storczyków wyglądają na mocne, choć w rzeczywistości potrafią być kruche jak suchy patyk. Kiedyś podczas przesadzania tych roślin niemal zawsze kilka zdrowych korzeni pękało mi przy rozplątywaniu. Dziś najpierw przygotowuję korzenie przez około 10 minut, tak jak pokazał mi wuj fachowiec. To drobiazg, który robi naprawdę dużą różnicę.

WIDEO

player placeholder

Suche korzenie storczyka są sztywne i łatwo je uszkodzić. Letnia kąpiel przywraca im elastyczność

Najczęściej przesadzam popularnego falenopsisa, czyli storczyka, który stoi na parapecie w wielu domach. Jego korzenie mają grubą, jasną osłonkę. Gdy są dobrze nawodnione, są sprężyste, gładkie i łatwiej je delikatnie odsunąć od siebie. Kiedy jednak przeschną na dobre, robią się twarde, matowe i mało podatne na ruch. Wtedy wystarczy jeden nieostrożny ruch, żeby korzeń pękł albo odłamał się przy samej nasadzie.

Patent wuja ogrodnika jest bardzo prosty. Zanim wyjmę storczyk z doniczki, wstawiam ją do miski albo wiadra z letnią wodą. Woda ma być przyjemna w dotyku, podobna do tej, której używasz do mycia rąk. Nie nalewaj gorącej, bo możesz osłabić roślinę. Nie używaj też lodowatej.

Zobacz także:

Zostawiam doniczkę w wodzie na mniej więcej 10 minut. Nie trzeba mierzyć czasu z zegarkiem w ręku. Gdy widzę, że korzenie przez ścianki przezroczystej doniczki zmieniły kolor z srebrzystego na zielony, wiem, że pora działać. Takie korzenie są elastyczniejsze i znacznie spokojniej znoszą wyjmowanie rośliny z ciasnej doniczki. Przy okazji stare podłoże trochę się rozluźnia, więc nie muszę szarpać bryły korzeniowej.

Nie moczę przy tym samych liści ani środka rośliny. Pilnuję, żeby woda nie stała w miejscu, z którego wyrastają liście. Gdy po przesadzaniu zostanie tam wilgoć, może pojawić się gnijąca plama, a tego każda właścicielka storczyka woli uniknąć. Po wyjęciu doniczki z miski daję jej chwilę, żeby nadmiar wody spłynął. Dopiero potem zaczynam przesadzanie.

Nie wyciągaj storczyka na siłę z doniczki. Najpierw poluzuj podłoże i obejrzyj każdy korzeń

Po namoczeniu ściskam delikatnie boki plastikowej doniczki. Robię to kilka razy dookoła, bez pośpiechu. Dzięki temu korzenie, które przykleiły się do ścianek, łatwiej odchodzą. Potem przechylam roślinę i ostrożnie wysuwam ją z pojemnika. Gdy jakiś korzeń wychodzi przez otwór na dole, nie ciągnę go na siłę. Wolę przeciąć starą doniczkę nożyczkami niż urwać zdrową część rośliny.

Teraz przychodzi moment, w którym warto zachować spokój. Stare kawałki kory często wchodzą między korzenie i trzymają się zaskakująco mocno. Nie próbuj usuwać wszystkiego naraz. Ja wybieram korę palcami po kawałku, a te fragmenty, które tkwią głęboko i nie chcą wyjść, zostawiam w spokoju. Zdrowy korzeń jest ważniejszy niż idealnie oczyszczona roślina.

Po kąpieli dobrze widać, które korzenie są w dobrej formie. Zdrowe są jędrne, zielone albo jasne, zależnie od tego, czy są mokre, czy już obeschną. Czasem mają drobne przebarwienia, ale nadal są twarde i pełne w środku. Takich nie ruszaj. Nie odcinaj ich tylko dlatego, że nie wyglądają jak z obrazka.

Usuń natomiast korzenie brązowe, czarne, miękkie, puste albo śliskie. Gdy lekko naciśniesz taki korzeń i czujesz, że jest jak mokra nitka, nie ma już czego ratować. Przygotuj ostre nożyczki albo mały sekator. Narzędzie przetrzyj spirytusem, żeby nie przenieść choroby na miejsce cięcia. Tnij tylko to, co chore i martwe. Po takim porządkowaniu storczyk ma więcej miejsca na nowe, silne korzenie.

Nie martw się, gdy kilka korzeni wychodzi wysoko nad doniczkę. To korzenie powietrzne i dla falenopsisa są czymś całkowicie normalnym. Nie wciskaj ich wszystkich na siłę do środka. Łatwo wtedy pękną, nawet po namoczeniu. Te najbardziej giętkie możesz łagodnie ułożyć w nowej doniczce, ale sztywne zostaw na zewnątrz.

Po przesadzeniu nie zalewaj rośliny od razu. Daj storczykowi kilka dni na spokojne ułożenie się

Do przesadzania przygotowuję przezroczystą doniczkę z dużą liczbą otworów i świeże podłoże do storczyków. Najlepsza będzie mieszanka na bazie kory sosnowej, przeznaczona właśnie dla falenopsisów. Nie sadź storczyka w zwykłej ziemi do kwiatów. Taka ziemia jest za ciężka, długo trzyma wilgoć i odcina korzenie od powietrza, którego potrzebują.

Na dno wsypuję trochę grubszej kory. Ustawiam roślinę tak, aby miejsce, z którego wyrastają liście, znajdowało się tuż nad podłożem. Następnie dosypuję korę małymi porcjami. Lekko postukuję doniczką o blat, dzięki czemu kawałki kory same wpadają między korzenie. Nie ugniatam podłoża palcami. Korzenie muszą mieć przewiew, a nie być zbite jak w ciasnym garnku.

Najważniejsza zasada po przesadzaniu jest prosta, nie podlewaj storczyka od razu. Nawet gdy przed chwilą moczyłaś go w wodzie, to wcale nie znaczy, że trzeba podać następną porcję. Podczas czyszczenia mogły powstać maleńkie ranki, których nawet nie zauważysz. Gdy od razu zalejesz roślinę, zwiększysz ryzyko gnicia.

Ja stawiam przesadzony storczyk w jasnym miejscu, ale nie w ostrym słońcu, i zostawiam go na około 5 do 7 dni bez podlewania. Potem wracam do zwykłej pielęgnacji. Zanurzam doniczkę w letniej wodzie, czekam kilka minut i pozwalam wodzie dobrze odcieknąć. Nie zostawiaj jej w osłonce pełnej wody, bo korzenie szybko pokażą, że mają tego dość.

Po przesadzeniu roślina może przez chwilę wyglądać na obrażoną. Czasem jeden dolny liść lekko zmięknie, czasem storczyk nie wypuści od razu nowego pędu. Nie panikuj i nie dokarmiaj go na zapas nawozem. Daj mu czas. Gdy korzenie były namoczone przed przesadzaniem, mniej się połamały, a roślina zwykle szybciej wraca do formy. Ten prosty zabieg naprawdę oszczędza nerwy, szczególnie wtedy, gdy masz storczyk od lat i szkoda ci każdego zdrowego korzonka.


Czytaj także: