Wrzesień to dla późnej kapusty ważny miesiąc. Główki nabierają masy, liście są duże i gęste, a pod nimi łatwo znajdują schronienie mączliki. Ja o tej porze nie ograniczam się do spojrzenia na wierzch rośliny. Codziennie przechodzę między grządkami, unoszę liście i sprawdzam, czy pod spodem nie pojawiło się coś niepokojącego. Taka krótka kontrola zajmuje kilka minut, a może uratować cały plon.
WIDEO…
Spodnia strona liści kapusty zdradza wszystko wcześniej. Nie odkładaj tej kontroli na później
Mączlik kapuściany nie rzuca się w oczy od razu. Z daleka roślina może wyglądać naprawdę dobrze, a po poruszeniu liściem dopiero zobaczysz małe białe owady, które podrywają się i szybko przelatują obok. Najczęściej siedzą na spodniej stronie liści, zwłaszcza tych niższych, starszych i mocniej osłoniętych. Lubią miejsca, gdzie jest cieplej, wilgotniej i gdzie wiatr słabiej dociera.
Ja oglądam kapustę rano albo przed południem, gdy liście są już suche po rosie. Delikatnie odchylam kilka zewnętrznych liści przy każdej główce. Patrzę nie tylko na dorosłe, białe muszki. Szukam też drobnych, jasnych punkcików przyklejonych do blaszki liściowej, lepkiego nalotu oraz miejsc, które zaczynają żółknąć. Czasem liść wygląda, jakby był lekko przykurzony lub stracił swój zdrowy kolor. To wystarczy, żeby zatrzymać się przy roślinie na dłużej.
Nie oglądaj wyłącznie jednej kapusty przy brzegu grządki. Mączlik potrafi szybko przenieść się na sąsiednie główki, szczególnie gdy kapusta rośnie blisko siebie. Zajrzyj do środka zagonu, sprawdź rośliny przy ogrodzeniu i te, które rosną przy innych warzywach kapustnych. Brokuł, kalafior, jarmuż i brukselka też mogą być dla niego dobrym miejscem. Gdy znajdziesz owady na jednej roślinie, obejrzyj od razu całą grządkę, nawet wtedy, gdy reszta na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie zdrowo.
Codzienna kontrola nie musi być męcząca. Przy okazji podlewania, zbierania pomidorów czy przejścia do kompostownika po prostu zatrzymaj się na chwilę przy kapuście. Ja wolę robić to regularnie niż potem zastanawiać się, dlaczego liście zrobiły się lepkie, osłabione i mniej dorodne. Przy mączliku najwięcej daje właśnie ten pierwszy moment, kiedy kolonia jest jeszcze mała.
Pierwsze kolonie mączlika spłucz silnym strumieniem wody. Zrób to dokładnie, ale nie połam liści
Gdy widzę kilka dorosłych owadów i pierwsze skupiska pod liśćmi, biorę wąż ogrodowy z końcówką dającą mocniejszy strumień.
Nie lej wody bezmyślnie z góry na całą główkę. Skieruj ją od dołu, tak aby spłukać spodnią stronę liścia. Jedną ręką lekko go podtrzymaj, a drugą prowadź wodę po miejscach, gdzie zauważyłaś owady. Dzięki temu nie porwiesz blaszki i nie połamiesz ogonków.
Zabieg najlepiej wykonaj rano, w suchy dzień. Liście zdążą obeschnąć przed wieczorem, a wilgoć nie będzie długo zalegała między główkami. Nie rób tego tuż przed chłodną nocą ani podczas ciągłych opadów. Kapusta nie lubi, gdy w jej wnętrzu długo stoi woda. Po spłukaniu przejdź jeszcze raz wzdłuż rzędu i sprawdź, czy strumień dotarł do wszystkich podejrzanych miejsc.
Woda nie załatwi problemu jednym razem, ponieważ część młodych form mączlika może zostać na liściu. Dlatego wróć do kontroli następnego dnia, a później powtarzaj ją co kilka dni. Gdy owadów jest mało, regularne spłukiwanie potrafi wyraźnie ograniczyć ich liczbę. Najgorsze, co możesz zrobić, to zobaczyć pierwsze białe muszki i uznać, że same znikną. We wrześniu warunki bywają dla nich sprzyjające, a kapusta nadal ma przed sobą sporo czasu na grządce.
Podczas podlewania przyjrzyj się także ziemi wokół roślin. Utrzymuj porządek, zbieraj opadłe i chore liście, nie zostawiaj wśród kapusty resztek po zbiorach. Nie przesadzaj jednak z porządkowaniem na siłę. Zdrowe zielone liście zostaw, bo właśnie one odżywiają główkę i pomagają jej dojść do dobrej wielkości.
Najmocniej zasiedlone liście usuń bez wahania. Dzięki temu ochronisz zdrową część główki
Są sytuacje, gdy spłukiwanie wodą to za mało. Kiedy na jednym liściu widzisz dużo białych owadów, liczne jasne punkty i lepki osad, nie próbuj ratować go za wszelką cenę. Odetnij taki liść czystym sekatorem albo ostrym nożem. Wybieraj przede wszystkim dolne, zewnętrzne liście, bo ich usunięcie najmniej osłabi roślinę.
Nie obrywaj naraz połowy kapusty. Główka potrzebuje swoich liści, żeby dalej rosnąć i zachować dobrą kondycję. Usuń tylko te części, które są wyraźnie najbardziej zasiedlone lub uszkodzone. Po każdym cięciu obejrzyj roślinę i zdecyduj, czy trzeba zabrać kolejny liść. Lepiej wrócić za dwa dni i ponownie ocenić sytuację, niż od razu zbyt mocno ogołocić kapustę.
Odciętych liści nie kładź obok grządki i nie wrzucaj ich luzem na zwykły kompost. Mączliki mogą z nich przejść na inne rośliny albo dalej się rozwijać. Zbierz je do worka i wyrzuć do odpadów zielonych, zgodnie z zasadami obowiązującymi u ciebie. Sekator po pracy umyj, szczególnie gdy wcześniej dotykał bardzo mocno zasiedlonych liści. To drobiazg, ale warto o nim pamiętać.
Po usunięciu liści daj kapuście trochę spokoju, ale nie przestawaj jej oglądać. Następnego ranka sprawdź, czy owady nie przeniosły się dalej. Gdy będziesz działać spokojnie i systematycznie, masz dużą szansę zatrzymać problem na wczesnym etapie.
Czytaj także:
- Zanim krzaczki agrestu „zasną” na zimę, robię 1 rzecz. W następnym roku owoce są ładniejsze i szybciej dojrzewają
- We wrześniu zaglądam do środka kępy jeżówki i robię 1 rzecz. W kolejnym roku rabata wygląda pełniej, a ja mam sadzonki za darmo
- Nie przekopuję grządki, żeby posadzić jesienią cebulki kwiatowe. Wiosną i tak cieszę się barwnymi kwiatami



























