Trzmielina oskrzydlona najładniej wygląda wtedy, gdy zachowuje swój naturalny, szeroki pokrój, ale nie jest zbita w środku jak kłębek włóczki. W połowie sierpnia przyglądam się jej spokojnie i usuwam tylko to, co naprawdę przeszkadza. Dzięki temu krzew lepiej się przewietrza, a jesienią równomiernie się wybarwia.

WIDEO

player placeholder

Najpierw zajrzyj do środka krzewu. Tam zwykle kryje się cały problem

Nie zaczynaj od skracania wszystkich końcówek, bo właśnie tak najłatwiej zepsuć trzmielinę. Stań krok lub dwa od krzewu i popatrz, gdzie gałęzie nachodzą na siebie. Potem podejdź bliżej, rozchyl pędy dłonią i sprawdź, czy w środku nie ma plątaniny. Szukaj przede wszystkim gałązek, które rosną do wnętrza, ocierają się o inne albo krzyżują się tak, że jedna leży na drugiej.

Takie pędy zabierają światło, utrudniają dostęp powietrza i z czasem mogą się ranić podczas wiatru. Wytnij je możliwie nisko, tuż przy miejscu, z którego wyrastają. Nie zostawiaj długich kikutów, bo będą szpecić roślinę i mogą słabiej się goić. Najpierw usuń pędy suche, uszkodzone oraz bardzo cienkie. Dopiero później wybieraj te zdrowe, ale źle ustawione. Wystarczy, że zabierzesz kilka gałązek. Kiedy po cięciu nadal widzisz naturalny układ krzewu, jesteś na dobrej drodze.

Zobacz także:

Pędy krzyżujące się wytnij bez sentymentu. Trzmielina od razu wygląda lżej

W trzmielinie oskrzydlonej często zdarza się, że dwa mocne pędy rosną w przeciwnych kierunkach i spotykają się w środku korony. Nie zostawiaj obu tylko dlatego, że są grube i zdrowe. Wybierz ten, który lepiej pasuje do kształtu krzewu, a drugi usuń u podstawy. Zostaw gałąź rosnącą bardziej na zewnątrz, dobrze rozłożoną i niezasłaniającą sąsiednich pędów.

Przy takim formowaniu nie chodzi o to, by trzmielina była idealnie równa jak kulka. Jej urok polega na swobodnym, rozłożystym wyglądzie. Ja staram się jedynie zrobić w środku trochę wolnej przestrzeni. Dzięki nim światło dociera głębiej, a młode przyrosty nie walczą o miejsce.

Po cięciu obejrzyj krzew z każdej strony. Gdy jedna część zrobiła się wyraźnie uboższa, nie wycinaj już nic więcej po drugiej stronie na siłę. Lepiej zostawić roślinę lekko nieregularną niż przesadzić z poprawkami.

Nie rób tego późną jesienią. Na spokojne cięcie wybierz lepszy termin

Z większym formowaniem poczekaj do końca zimy lub bardzo wczesnej wiosny, zanim trzmielina ruszy z nowymi liśćmi. Wtedy dobrze widać cały szkielet rośliny, a ty łatwiej ocenisz, które gałęzie zagęszczają środek. Nie tnij podczas silnego mrozu ani tuż przed nim. Wybierz suchy dzień, kiedy temperatura jest dodatnia.

Użyj ostrego, czystego sekatora. Grubsze gałęzie wytnij sekatorem dwuręcznym, bez szarpania i łamania kory. Po pracy nie dokarmiaj krzewu od razu mocnym nawozem, bo nie potrzebuje takiej zachęty po niewielkiej korekcie. Wiosną daj mu zwykłą porcję kompostu albo nawóz do krzewów ozdobnych.

Najważniejsze jest jednak to, żeby nie ciąć za dużo naraz. Z trzmieliną naprawdę lepiej zrobić mało, odczekać sezon i dopiero potem zdecydować, czy potrzebuje kolejnej poprawki.


Czytaj także: