Gdy jabłoń obrodziła mocniej niż zwykle, szkoda zostawiać owoce samym sobie w piwnicy albo garażu. Nawet najładniejsze jabłka potrafią po czasie zacząć gnić, a jedno chore szybko psuje sąsiadów. Pamiętam, jak moja babcia po zbiorach nie odkładała od razu pełnych koszy do skrzynek. Najpierw robiła coś, co sama stosuję dzisiaj. I to z powodzeniem.

WIDEO…

player placeholder

Babcia nie wkładała jabłek prosto do skrzynki. Najpierw robiła im krótką kąpiel w ciepłej wodzie

Po zbiorze babcia przygotowywała duże naczynie, na przykład czysty garnek, miskę albo wiadro. Wlewała do niego wodę o temperaturze dokładnie 50°C. Brała termometr i kontrolowała temperaturę przez cały czas. Woda nie mogła być za chłodna, ani za ciepła, bo mogłaby uszkodzić skórkę oraz miąższ owoców.

Do kąpieli wybierała tylko jabłka zdrowe, całe i nieobite. Odrzucała owoce z pęknięciami, śladami uderzenia, ciemnymi plamami, nakłuciami po owadach albo miękkimi miejscami. Takich jabłek nie przechowywała razem z resztą. Przerabiała je na mus, sok lub szarlotkę. Babcia zawsze powtarzała, że do skrzynki trafiają tylko najładniejsze sztuki, bo jedno nadpsute jabłko potrafi narobić mnóstwo szkód.

Zobacz także:

Jabłka były rzez babcię zanurzane w wodzie na 2 minuty. Nie chodziło o długie moczenie ani mycie owoców godzinami, tylko o krótki, starannie wykonany zabieg zaraz po zbiorze. Delikatnie wkładała jabłka do naczynia, aby ich nie obić. Gdy wypływały na powierzchnię, przytrzymywała je czystą łyżką cedzakową lub dłonią.

Taka kąpiel nie konserwuje jabłek i nie zatrzymuje ich dojrzewania. Jej sens jest inny. Krótkie zanurzenie owoców w odpowiednio ciepłej wodzie może ograniczyć część grzybów znajdujących się na skórce i w drobnych uszkodzeniach, które później wywołują zgnilizny przechowalnicze. Ciepło może więc zmniejszyć straty.

Zanim wykąpiesz cały zbiór, sprawdź kilka jabłek swojej odmiany

Każda odmiana jabłek zachowuje się trochę inaczej. Jedne owoce mają grubszą skórkę i są twardsze, inne szybciej reagują na ciepło. Dlatego nie wrzucaj od razu do wody całych zbiorów. Najpierw zrób próbę na kilku jabłkach tej samej odmiany, którą chcesz przechowywać. Po kąpieli dokładnie je obejrzyj, a potem odłóż na dzień lub dwa w chłodne miejsce. Sprawdź, czy skórka nie zrobiła się matowa, nie pojawiły się przebarwienia albo miękkie plamki.

Gdy jabłka po próbie wyglądają dobrze, możesz przejść do reszty. To ważne zwłaszcza przy owocach bardzo delikatnych, dojrzewających szybko lub zebranych późno. Zbierz owoce w suchy dzień, najlepiej wtedy, gdy zniknie poranna rosa. Mokre jabłka są trudniejsze do przygotowania i łatwiej na nich o problemy podczas późniejszego leżakowania.

Moja babcia robiła tę kąpiel od razu po zbiorze, zanim na owocach zdążyły zostać ślady długiego leżenia w koszu czy na trawie. Potem nie wycierała każdego jabłka ręcznikiem, bo to tylko zwiększa ryzyko obtłuczeń. Rozkładała owoce pojedynczą warstwą na czystej ściereczce lub papierze i zostawiała, aż całkiem obeschną. Dopiero suche jabłka układała do skrzynek.

Suche jabłka ułóż luźno i zaglądaj do nich regularnie. Dzięki temu zgnilizna nie zaskoczy cię w środku zimy

Po wyschnięciu przenieś jabłka do czystych, suchych skrzynek. Najlepiej sprawdzą się skrzynki ażurowe, drewniane albo plastikowe, bo powietrze może między owocami swobodnie krążyć. Nie upychaj jabłek na siłę i nie wysypuj ich w wielką, ciężką stertę. Ułóż je delikatnie, w jednej lub kilku niezbyt wysokich warstwach. Możesz przełożyć warstwy czystym papierem, ale nie używaj wilgotnych gazet ani materiałów pachnących detergentem.

Znajdź chłodne, ciemne miejsce, w którym nie ma dużych skoków temperatury. Dobra będzie sucha piwnica, chłodny garaż albo nieogrzewane pomieszczenie gospodarcze, o ile nie zmarzną tam owoce. Nie trzymaj jabłek obok ziemniaków, cebuli, czosnku ani produktów o mocnym zapachu. Jabłka łatwo przechodzą aromatami, a poza tym potrzebują własnego miejsca i spokojnych warunków.

Raz w tygodniu zajrzyj do skrzynek. Weź do ręki kilka owoców z różnych miejsc, Obejrzyj je i od razu wyjmij każdy egzemplarz, który robi się miękki albo ma plamę. Nie czekaj, aż problem rozleje się na całą skrzynkę. Właśnie ta regularna kontrola połączona z kąpielą zdrowych jabłek w wodzie o temperaturze 50°C daje najlepszą szansę na ograniczenie zgnilizny owoców.


Czytaj także: