Chryzantemy mają swój naturalny rytm, którego lepiej im nie zakłócać. Krótsze dni i coraz dłuższe noce są dla nich ważnym sygnałem, że pora rozwijać pąki. Problem w tym, że na balkonie warunki nie zawsze są tak naturalne, jak nam się wydaje. Czasem roślina dostaje wieczorem bodziec, którego zupełnie nie potrzebuje, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Właśnie dlatego warto obejrzeć balkon także kilka godzin po zachodzie słońca.

WIDEO…

player placeholder

Nocne światło potrafi zmylić chryzantemy. Sąsiad to wiedział, ja nie

Chryzantemy należą do roślin, których kwitnienie jest związane z długością dnia i nocy. Pod koniec lata oraz jesienią naturalnie wydłużający się okres ciemności jest dla nich sygnałem do rozpoczęcia tworzenia pąków kwiatowych. Właśnie dlatego nie tylko temperatura, podlewanie i nawożenie mają znaczenie.

Problem może pojawić się wtedy, gdy roślina przez wiele nocy jest regularnie oświetlana. Lampa uliczna stojąca blisko balkonu, mocny kinkiet na elewacji czy światło padające bezpośrednio z okna mogą przerywać naturalny okres ciemności. Chryzantema może wtedy później rozpocząć tworzenie pąków albo rozwijać je mniej równomiernie.

Zobacz także:

Nie oznacza to, że każdy blask widoczny w oddali zaszkodzi roślinie. Znaczenie mają przede wszystkim natężenie światła, czas ekspozycji oraz odmiana chryzantemy. Nie ma więc powodu wpadać w panikę, gdy ktoś na chwilę zapali lampę na balkonie. Większą uwagę zwróć na światło, które pada na roślinę regularnie przez znaczną część nocy.

Jest jeszcze jedna ważna różnica. Gdy kupisz jesienią chryzantemę obsypaną rozwiniętymi kwiatami i dojrzałymi pąkami, najważniejszy etap sterowania kwitnieniem roślina ma już w dużej mierze za sobą. Nocne oświetlenie jest szczególnie istotne wcześniej, kiedy roślina dopiero przygotowuje pąki. Dlatego ten sposób najbardziej przyda ci się przy chryzantemach uprawianych na balkonie przez dłuższy czas, a nie jako metoda na przedłużanie kwitnienia gotowej rośliny ze sklepu.

Nie zamykaj chryzantemy pod przykryciem na całą noc. Najpierw odsuń donicę od źródła światła

Wieczorem wyjdź na balkon i spójrz na chryzantemę z miejsca, w którym stoi. Nie patrz tylko na samą lampę. Sprawdź, czy jej światło rzeczywiście dociera do liści i pąków. Czasem wystarczy przesunąć donicę o kilkadziesiąt centymetrów bliżej ściany albo ustawić ją w głębszym narożniku balkonu.

To rozwiązanie wybierz jako pierwsze. Jest najprostsze i nie ogranicza dostępu powietrza do rośliny. Pamiętaj tylko, żeby po przestawieniu chryzantema nadal miała w dzień dużo światła. Nie chowaj jej w ciemnym kącie na stałe tylko po to, żeby nocą nie docierała do niej uliczna latarnia.

Gdy nie masz możliwości zmiany miejsca, osłoń roślinę od strony źródła światła. Sprawdzi się nieprzezroczysta mata albo niewielki panel zamocowany przy balustradzie. Osłona powinna przechwytywać światło padające z konkretnego kierunku, ale nie może szczelnie otaczać całej rośliny.

Nie nakrywaj chryzantemy na noc workiem, folią ani grubą tkaniną. Jesienią wilgotność powietrza jest wysoka, a liście wolniej wysychają. Szczelne przykrycie ograniczy przewiew i może stworzyć warunki sprzyjające chorobom grzybowym. Zamiast budować roślinie ciemny namiot, usuń źródło problemu albo ustaw prostą boczną przesłonę.

Pąki stoją w miejscu? Nie obwiniaj od razu lampy, bo przyczyna może leżeć gdzie indziej

Samo nocne światło nie wyjaśnia każdego problemu z kwitnieniem chryzantem. Gdy pąki się nie rozwijają, obejrzyj całą roślinę. Sprawdź przede wszystkim wilgotność podłoża. Chryzantema wypełniająca dużą część niewielkiej doniczki potrafi dość szybko zużyć wodę, ale jednocześnie źle znosi ciągle zalane korzenie.

Wsuń palec w podłoże i podlej roślinę wtedy, gdy jego wierzchnia warstwa zaczyna przesychać. Wodę kieruj na ziemię, a nie na kwiaty i liście. Nadmiar, który zgromadzi się w osłonce lub podstawce, wylej. Jesienią szczególnie pilnuj tego po obfitym deszczu, ponieważ mokre podłoże po chłodnej nocy będzie wysychało znacznie wolniej niż latem.

Obejrzyj również pąki. Zdrowe powinny być jędrne i bez szarego, pylącego nalotu. Brązowienie, mięknięcie oraz pleśnienie mogą świadczyć o problemach związanych między innymi z nadmierną wilgocią i chorobami. Takie fragmenty usuń, a roślinie zapewnij lepszy przewiew.

Nie próbuj też przyspieszać kwitnienia dużą dawką nawozu. Gdy chryzantema jest już obsypana pąkami, dodatkowe nawożenie nie naprawi problemów wynikających z niewłaściwego podlewania, niedostatku światła w dzień czy złych warunków nocą.


Czytaj także: