Jesienią większość moich roślin doniczkowych wyraźnie zwalnia tempo wzrostu. Zamiokulkas potrafi jednak zaskoczyć i wypuścić nowy pęd nawet w październiku. Kiedy zauważam taki przyrost, wiem, że roślina nadal jest aktywna. To właśnie wtedy rozważam zastosowanie domowej odżywki, którą przygotowuję z popularnego napoju. Trzeba jednak zachować ostrożność, bo zamiokulkas nie lubi nadgorliwej pielęgnacji.

WIDEO…

player placeholder

Zamiokulkas wypuszcza nowe pędy nawet jesienią. Po czym poznać, że nadal aktywnie rośnie?

Nowy przyrost zamiokulkasa jest wyraźnie jaśniejszy od dojrzałych liści i stopniowo ciemnieje. Taka różnica kolorów sama w sobie nie oznacza żadnych niedoborów. Patrzę przede wszystkim na to, czy młode listki się rozchylają, a cały przyrost powiększa się od poprzednich oględzin.

Zamiokulkas rośnie skokami: po spokojniejszym okresie może wypuścić kolejny przyrost. Dlatego pojedynczy nowy pęd oceniam inaczej niż całą kępę, która od dłuższego czasu pozostaje niezmieniona. Brak nowych liści nie musi oznaczać, że roślinie czegoś brakuje.

Zobacz także:

Sprawdzam też, czy roślina nadal ma jasne miejsce ze światłem rozproszonym. Zamiokulkas znosi zacienienie, ale najlepiej rośnie przy lepszym oświetleniu. Sam fakt, że przetrwał w głębi pokoju, nie oznacza jeszcze, że właśnie tam będzie sprawnie rozwijał młode liście.

Czy zamiokulkasa można podlewać kawą? Ten domowy sposób ma swoje ograniczenia

Kawa to nie tylko popularny napój, ale również składnik domowych odżywek do roślin doniczkowych. Zawiera niewielkie ilości substancji mineralnych, między innymi potasu i magnezu, które są potrzebne roślinom do prawidłowego wzrostu. Potas uczestniczy w gospodarce wodnej rośliny, a magnez jest składnikiem chlorofilu, odpowiadającego za zieloną barwę liści. Rozcieńczony napar może więc dostarczyć podłożu pewnych ilości tych pierwiastków.

Najważniejsze jest odpowiednie rozcieńczenie kawy i unikanie zbyt częstego stosowania. Do takiej domowej mieszanki nadaje się wyłącznie czarna kawa, bez mleka, cukru i innych dodatków. Warto również pamiętać, że jej wpływ na odczyn podłoża zależy od rodzaju naparu i właściwości ziemi.

Jak przygotować odżywkę z kawy do zamiokulkasa? Ważne są proporcje i umiar

Zabieg stosuję wyłącznie wtedy, gdy zamiokulkas rozwija nowy jasny pęd. Nie stosuję mieszanki przy roślinie bez oznak wzrostu. Jeżeli widzę jedynie niezmienione, dojrzałe liście, pomijam ten zabieg.

Przygotowuję całkowicie wystudzoną czarną kawę bez cukru, mleka i syropów. Odmierzam 1 część kawy z 10 częściami wody, używając tego samego naczynia do obu płynów, i mieszam. Do doniczki trafia rozcieńczony napar. Nie dosypuję fusów ani innych kuchennych dodatków.

Mieszankę stosuję jednorazowo na już lekko wilgotne podłoże. Jeśli ziemia nadal jest mokra w głębi, odkładam takie nawożenie. Przygotowana porcja nie musi w całości trafić do doniczki, a podaną ciecz uwzględniam w ilości wody przeznaczonej na to podlewanie. Po odpłynięciu nadmiaru opróżniam podstawkę i osłonkę.

Co dzieje się z zamiokulkasem po zastosowaniu kawy? Nie każdy nowy listek oznacza sukces

Po zastosowaniu domowej odżywki z kawy warto uzbroić się w cierpliwość. Zamiokulkas należy do roślin, które rosną powoli, dlatego nie należy oczekiwać spektakularnych zmian z dnia na dzień. Jeśli roślina jest w okresie aktywnego wzrostu, z czasem można zauważyć, że młode pędy stają się coraz wyższe, a liście stopniowo się rozwijają i nabierają intensywnie zielonego koloru.

Po podaniu kawowej mieszanki nadal dbam o odpowiednie warunki uprawy. Zamiokulkas najlepiej czuje się w jasnym miejscu z rozproszonym światłem. Ważne jest też umiarkowane podlewanie, ponieważ roślina magazynuje wodę w podziemnych kłączach i mięsistych częściach pędów.

Przed kolejnym podlewaniem pozwalam ziemi dobrze przeschnąć, sprawdzając jej wilgotność również głębiej w doniczce. Nie stosuję kawowej odżywki przy każdym podlewaniu. Traktuję ją jako okazjonalny dodatek do pielęgnacji. Dzięki temu nie obciążam rośliny nadmiarem wilgoci ani niepotrzebnym, zbyt częstym dokarmianiem.


Czytaj także: