Gdy nadchodzi jesień, oprócz garderoby często zmieniamy też perfumy. Lekkie, świeże i orzeźwiające zapachy idą trochę w odstawkę, a ich miejsce zajmują kompozycje cięższe, cieplejsze i bardziej otulające. To właśnie wtedy chętniej sięgam po nuty drzewne, ambrowe czy lekko słodkie, które zdecydowanie lepiej pasują do chłodniejszych dni. Mam kilku swoich ulubieńców na ten sezon, a jeden z nich regularnie kupuję w Rossmannie.

WIDEO…

player placeholder

Perfumy z Rossmanna mają ciepły, elegancki charakter. Ozdobny flakon od razu przyciąga wzrok

Perfumy, po które sięgam praktycznie każdej jesieni, to Lou De Pre Royal Rubis z Rossmanna. Mają orientalny, drzewno-ambrowy charakter, są ciepłe, otulające i właśnie w chłodniejszych miesiącach podobają mi się najbardziej. To nie jest lekka kompozycja, która szybko gdzieś znika. Tutaj od początku czuć więcej głębi i jesiennego charakteru.

Zapach powstał we współpracy z francuskimi perfumiarzami z Grasse. Nie będę jednak ukrywać, że oprócz samego aromatu uwagę zwrócił też flakon. Butelka ma głęboki czerwony kolor, złote zdobienia oraz bardzo dekoracyjną nasadkę. Całość wygląda elegancko i zdecydowanie bardziej ozdobnie niż typowe proste flakony drogeryjne. Spokojnie można postawić ją na toaletce, bo sama w sobie pełni funkcję dekoracji.

Zobacz także:

Royal Rubis mają 90 ml, więc jest to całkiem spora butelka. Producent deklaruje trwałość zapachu do 10 godzin, co przy perfumach na jesień jest dla mnie dużym plusem. W chłodne dni lubię, gdy kompozycja zostaje ze mną dłużej, zamiast znikać po krótkiej chwili.

Rossmann zdecydowanie kusi ceną, ponieważ perfumy te kosztują tylko 79,99 zł. Uważam, że to naprawdę niewiele jak za tak dużą pojemność oraz rozbudowany zapach. Nie trzeba tutaj wydawać kilkuset złotych, żeby znaleźć kompozycję stworzoną z myślą o dłuższym noszeniu. Właśnie dlatego regularnie wracam do niej jesienią.

Perfumy z Rossmanna
fot. rossmann.pl

Perfumy z kaszmirem mają w sobie sporo ciepła. Z czasem zapach robi się coraz bardziej otulający

Najciekawsze w tych perfumach jest to, jak zapach zmienia się z czasem. Na początku wyczuwalne są szafran, jaśmin, migdał i pomarańcza. Szafran dodaje charakterystycznego ciepła, migdał wnosi delikatną kremowość, a pomarańcza przełamuje całość odrobiną świeżości. Jaśmin z kolei dodaje kompozycji bardziej kobiecego i eleganckiego tonu.

Po chwili zapach robi się zdecydowanie głębszy. W sercu pojawia się ambra, drzewo bursztynowe oraz brązowy cukier. To właśnie tutaj zaczyna się ta najbardziej otulająca część. Brązowy cukier wnosi słodycz, ale w połączeniu z ambrą nie kojarzy mi się z typowo cukierkowym aromatem. Całość jest cieplejsza, bardziej miękka i zdecydowanie pasuje do grubego swetra, szalika oraz chłodnego powietrza.

Najbardziej jesienny charakter pojawia się jednak w bazie. Mamy tutaj drzewo cedrowe, żywicę jodłową, mech dębowy, ambroksan oraz kaszmir. Cedr i mech dodają bardziej suchego, drzewnego charakteru, natomiast żywica ociepla kompozycję i pogłębia jej leśny klimat. Kaszmir jest dla mnie jednym z najciekawszych elementów tej bazy. W perfumach taka nuta kojarzy się z miękkością i otuleniem, dlatego idealnie pasuje do jesiennego charakteru Royal Rubis.

To właśnie takie kompozycje najbardziej lubię jesienią. Zmieniają się na skórze, mają kilka wyraźnych etapów i z czasem robią się coraz bardziej miękkie. Przy deklarowanej trwałości do 10 godzin mają też szansę towarzyszyć przez sporą część dnia bez ciągłego sięgania po flakon.

Zerknij też na te ciekawe perfumy: Pachną jak stara biblioteka i palone w kominku drewno. 5 niszowych perfum w stylu "Dark Academia"

Perfumy zbierają bardzo dobre oceny w Rossmannie. Widać, że wiele kobiet chętnie po nie wraca

Perfumy Royal Rubis mają już 112 opinii na stronie Rossmanna, a średnia ocen wynosi 4,8 na 5. To bardzo dobry wynik i widać, że zapach cieszy się sporą popularnością. Przy takiej liczbie recenzji można już znaleźć sporo różnych wrażeń dotyczących kompozycji i trwałości. Kobiety wspominają w opiniach między innymi:

Ten zapach zostaje ze mną przez cały dzień.

Piękny zapach i trwały.

Przyciąga komplementy, wiele osób pyta mnie, czym pachnę.

Dla mnie Royal Rubis to zapach, który bardzo dobrze wpisuje się w chłodniejszą część roku. Ma ciepło, słodycz i sporo drzewnych nut, ale nie kończy się na jednym prostym akordzie. Za tę cenę zdecydowanie warto przynajmniej sprawdzić go na własnej skórze podczas kolejnej wizyty w Rossmannie.