Zawsze podobało mi się to, jak Skandynawki łączą praktyczne ubrania z prostą, niewymuszoną elegancją. Nie rezygnują z czapek, szalików ani solidnych butów tylko dlatego, że chcą dobrze wyglądać. Wręcz przeciwnie, potrafią z tych dodatków zrobić najciekawszy element całej stylizacji. Szczególnie lubię ich podejście do zimowych nakryć głowy. Zamiast cienkich, ozdobnych czapeczek wybierają mięsiste sploty, wyraziste faktury i fasony, które naprawdę mają chronić przed chłodem. Właśnie dlatego zainteresowała mnie niedroga propozycja z Lidla, która łączy klasyczny wygląd z dodatkową warstwą ocieplenia.

WIDEO…

player placeholder

Skandynawki wiedzą, że sama dzianina nie zawsze wystarczy. W Lidlu znalazłam czapkę z dodatkowym ociepleniem

Przyglądając się zimowym stylizacjom ze Skandynawii, zauważyłam jedną rzecz. Ciepłe dodatki nie muszą wyglądać sportowo ani ciężko. Dzianinowa czapka z wyraźnym splotem świetnie komponuje się tam zarówno z pikowaną kurtką, jak i długim, eleganckim płaszczem. Liczy się jednak nie tylko wygląd, ale również to, co znajduje się pod zewnętrzną warstwą materiału.

I tutaj dochodzę do mojego odkrycia z Lidla. Za 25,99 zł znalazłam damską czapkę marki Esmara, która pod klasyczną dzianiną ma polarowe ocieplenie. Właśnie ten szczegół zwrócił moją uwagę. Z zewnątrz wygląda jak zwyczajna zimowa czapka z ozdobnym warkoczowym splotem, ale wewnątrz kryje dodatkową warstwę, która ma pomagać w utrzymaniu ciepła.

Zobacz także:

Polar jest materiałem chętnie wykorzystywanym w odzieży na chłodniejsze dni. Dobrze sprawdza się jako warstwa izolacyjna, dlatego znajdziemy go nie tylko w bluzach czy kurtkach, ale również w zimowych akcesoriach. W przypadku czapki takie rozwiązanie ma szczególny sens. Wiatr potrafi przecież przenikać przez oczka dzianiny, zwłaszcza gdy splot jest luźniejszy. Dodatkowa warstwa polaru ogranicza ten problem.

Podoba mi się również to, że nie trzeba wybierać pomiędzy praktycznością a bardziej kobiecym wyglądem. Czapka z Lidla ma klasyczny, warkoczowy wzór i szeroki, prążkowany brzeg. Takie połączenie kojarzy mi się z zimowymi dodatkami, które nie wychodzą z mody po jednym sezonie.

Szczególnie zwróciłam uwagę na pudroworóżową wersję. Jest delikatna, ale nie mdła, a wyrazista faktura dzianiny dodaje jej charakteru. W ofercie są również warianty kremowy z pomponem oraz zielony. Każdy daje trochę inny efekt, dlatego wybór koloru uzależniłabym przede wszystkim od płaszcza lub kurtki, którą nosimy najczęściej.

Czapka z polarem z Lidla
Fot. lidl.pl

Czapka z Lidla kosztuje 25,99 zł i ma detal, który docenię zimą. Najbardziej przekonuje mnie jej praktyczna strona

Zdarzało mi się kupować czapki, które świetnie wyglądały w sklepie, ale przy pierwszym mocniejszym podmuchu wiatru okazywały się zbyt cienkie. Dlatego teraz zwracam większą uwagę na ich konstrukcję. Sam gruby splot nie zawsze oznacza dobrą ochronę przed zimnem, podobnie jak efektowny wygląd nie gwarantuje wygody.

W modelu Esmara interesuje mnie przede wszystkim połączenie dwóch warstw. Dzianinowa część odpowiada za klasyczny wygląd, a polarowe wnętrze stanowi dodatkowe ocieplenie. Taki pomysł wydaje mi się rozsądny szczególnie dla osób, które spędzają sporo czasu na świeżym powietrzu. Myślę tutaj o dłuższych spacerach, codziennych zakupach, czekaniu na przystanku czy zimowych wyjazdach.

Zimowa czapka wcale nie musi odbierać stylizacji elegancji. Tak nosiłabym model z Lidla w skandynawskim stylu

Najbardziej lubię zimowe zestawy, które wyglądają dobrze bez konieczności dobierania dziesięciu dodatków. Skandynawski styl jest dla mnie świetną inspiracją właśnie dlatego, że opiera się na prostych fasonach, spokojnych kolorach i ciekawych fakturach. Dzianinowa czapka z warkoczowym splotem bardzo dobrze odnajduje się w takim towarzystwie.

Pudroworóżową wersję z Lidla połączyłabym z szarym, wełnianym płaszczem, kremowym szalikiem i ciemnymi jeansami o prostych nogawkach. Do tego skórzane botki i niewielka torebka. Róż przy twarzy subtelnie ożywiłby całość, ale nie zdominował stylizacji. Szczególnie podoba mi się zestawienie tego odcienia z grafitem, bo wygląda spokojniej i bardziej elegancko niż połączenie z czystą czernią.

Przy takiej czapce zrezygnowałabym z przesadnie ozdobnego kołnierza czy bardzo wzorzystego szalika. Warkoczowa dzianina sama w sobie jest dekoracyjna, dlatego najlepiej prezentuje się na tle prostych okryć wierzchnich. Nie potrzebuje dodatkowej konkurencji.

Czapka z polarem z Lidla przypomniała mi, że zimą najbardziej liczą się drobne, dobrze przemyślane rozwiązania. Skandynawski sposób ubierania się nie polega przecież na rezygnowaniu z elegancji na rzecz ciepła. Chodzi raczej o takie dobieranie warstw i dodatków, żeby jedno nie wykluczało drugiego. A gdy podobne rozwiązanie można znaleźć za niecałe 26 zł, tym bardziej przyglądam mu się z zainteresowaniem.


Czytaj także: