Zimą czapka jest dla mnie równie ważna jak porządny płaszcz czy wygodne buty. Mogę zrezygnować z ozdobnego szalika albo modnej torebki, ale z nakrycia głowy już niekoniecznie. Problem w tym, że wiele modeli, choć dobrze wygląda, okazuje się mało komfortowych. Szczególnie przeszkadzają mi ciasne ściągacze, które mocno przylegają do czoła, oraz szorstkie dzianiny. Dlatego zainteresowała mnie czapka z alpaką z Reserved. Ma prosty, klasyczny fason, puszystą fakturę i delikatny kolor, który od razu skojarzył mi się z droższymi zimowymi dodatkami.

WIDEO…

player placeholder

Czapka z alpaką z Reserved wygląda na wyjątkowo miękką. Jej puszysta dzianina i szerokie wywinięcie przyciągają uwagę

W ofercie Reserved znalazłam czapkę z limitowanej kolekcji Modern Classics, a jej wygląd zdecydowanie wyróżnia się na tle zwykłych, gładkich czapek. Największą różnicę robi tutaj charakterystyczna, puszysta powierzchnia dzianiny. Delikatne włókienka nadają jej miękki, lekko rozmyty wygląd, który kojarzy mi się z przytulnymi swetrami i szalikami z wyższej półki.

Czapka ma klasyczny, zaokrąglony kształt i szeroko wywinięty brzeg. Nie znajdziemy tutaj pompona, dużego logo ani ozdobnych naszywek. I bardzo dobrze, bo właśnie taka prostota najbardziej mi odpowiada. Cała uwaga skupia się na fakturze materiału i subtelnym kolorze.

Zobacz także:

Model dostępny jest w pastelowym różu. To jasny, delikatny odcień, który nie wygląda cukierkowo ani przesadnie dziewczęco. Mam wrażenie, że w połączeniu z puszystą dzianiną nabiera szczególnie eleganckiego charakteru. Taki dodatek potrafi rozjaśnić zimową stylizację, zwłaszcza gdy na co dzień nosimy dużo czerni, szarości i granatu.

Sama najchętniej zestawiłabym tę czapkę z grafitowym płaszczem i jasnym szalikiem. Róż dodałby całości trochę świeżości, ale nie zdominowałby stroju. Podoba mi się też pomysł połączenia jej z czekoladowym brązem. Te dwa kolory wyglądają razem bardzo szlachetnie, szczególnie przy miękkich, zimowych materiałach.

Dużym plusem wizualnym jest również wywinięcie. Taki fason dobrze komponuje się zarówno z prostymi włosami, jak i krótką fryzurą. Nie ma tutaj dużego pompona, który dodatkowo zwiększałby objętość nakrycia głowy. Czapka wygląda schludnie, a jednocześnie ma w sobie odrobinę swobody.

Czapka z alpaką z Reserved
Fot. reserved.com

Wrażliwa skóra głowy nie lubi ciasnych czapek. Przy takim fasonie najważniejsze jest odpowiednie dopasowanie

Przy zakupie zimowej czapki coraz częściej zwracam uwagę nie tylko na wygląd, ale przede wszystkim na to, jak układa się na głowie. Zbyt ciasny model potrafi skutecznie zepsuć nawet najprzyjemniejszy spacer. Ucisk na czole, swędzenie skóry czy odciśnięty po zdjęciu czapki ściągacz to drobiazgi, które po kilku godzinach naprawdę zaczynają przeszkadzać.

Właśnie dlatego zainteresował mnie model z Reserved. Jego puszysta faktura sprawia wrażenie delikatnej, a szerokie wywinięcie wygląda na miękkie. Nie oznacza to jednak automatycznie, że czapka nie będzie uciskać. O tym decydują również elastyczność dzianiny, obwód głowy i sposób, w jaki model został uszyty.

Czapka występuje w rozmiarze one size, dlatego przed zakupem szczególnie polecałabym ją przymierzyć. Sama sprawdziłabym przede wszystkim, czy brzeg nie napina się zbyt mocno na czole i czy czapka pozostaje wygodna po kilku minutach noszenia. Przy wrażliwej skórze to znacznie ważniejsze niż sam wygląd.

Jest jeszcze kwestia fryzury. Zimą nie przepadam za czapkami, które mocno spłaszczają włosy przy nasadzie. Przy krótkich fryzurach bywa to szczególnie widoczne. Dlatego zwykle wybieram modele, które można swobodnie ułożyć, bez mocnego naciągania na głowę.

Szerokie wywinięcie daje też możliwość niewielkiej zmiany sposobu noszenia. Można spróbować ułożyć czapkę nieco wyżej nad brwiami albo delikatnie zmienić szerokość wywinięcia, o ile pozwala na to jej konstrukcja. Takie drobne poprawki potrafią zrobić różnicę zarówno w wyglądzie, jak i komforcie.

Pastelowy róż po 50. roku życia wygląda bardzo elegancko. Z beżowym płaszczem i szarym szalikiem stworzy świetny zimowy zestaw

Przez długi czas jasnoróżowe dodatki kojarzyły mi się przede wszystkim z wiosną. Zimą częściej wybierałam beż, czerń albo ciemną szarość. Teraz coraz bardziej przekonuję się do pastelowych akcentów, bo świetnie przełamują cięższe, zimowe ubrania.

Czapka z Reserved jest dobrym przykładem tego, jak można wykorzystać róż bez uzyskania przesadnie słodkiego efektu. Kluczem jest zestawienie go z bardziej stonowanymi kolorami i prostymi fasonami. Nie potrzebujemy różowego szalika, rękawiczek i torebki do kompletu. Jeden taki akcent w zupełności wystarczy.

Najbardziej podoba mi się połączenie pudrowego różu z beżowym płaszczem. Do tego dobrałabym kremowy golf, proste spodnie i brązowe botki. Całość byłaby jasna, spokojna i kobieca, ale bez nadmiaru dodatków. Taka stylizacja sprawdzi się zarówno na codzienne wyjście, jak i na spotkanie przy kawie.

Druga propozycja jest bardziej miejska. Grafitowa kurtka, ciemne jeansy, czarne botki i różowa czapka. W tym zestawieniu pastelowy kolor staje się najciekawszym elementem stroju. Nie trzeba zmieniać całej garderoby, żeby uzyskać trochę inny efekt niż zwykle.

Zwróciłabym też uwagę na połączenie różu z szarością. Jasnoszary szalik, wełniany płaszcz w odcieniu antracytu i czapka o puszystej fakturze wyglądają razem bardzo harmonijnie. Szczególnie lubię takie zestawienia, ponieważ nie wymagają wielu ozdób. Wystarczy ciekawa faktura materiału i dobrze dobrane kolory.

A co z kobietami po 50. czy 60. roku życia? Nie widzę żadnego powodu, żeby rezygnować z pastelowego różu ze względu na metrykę. Znacznie ważniejszy jest odcień, który dobrze współgra z cerą i kolorem włosów. Jasny róż może ciekawie wyglądać przy siwych i srebrnych pasmach, zwłaszcza w towarzystwie szarości, granatu lub chłodnego beżu.

W przypadku tej czapki podoba mi się również to, że jej fason nie jest przesadnie sportowy. Bez problemu wyobrażam ją sobie przy eleganckim płaszczu, ale równie dobrze może wyglądać z pikowaną kurtką. Puszysta powierzchnia dodaje jej charakteru, którego często brakuje najprostszym zimowym nakryciom głowy.

Za 119,99 zł otrzymujemy więc dodatek, który może ciekawie odświeżyć kilka zestawów z ubrań już wiszących w szafie. Czy okaże się równie wygodny, jak wygląda? To najlepiej sprawdzić podczas przymiarki. Ja zwróciłabym szczególną uwagę na miękkość brzegu i to, czy czapka nie zostawia śladu na czole. Bo nawet najbardziej stylowe nakrycie głowy nie przekona mnie, jeśli po kilkunastu minutach będę marzyła tylko o tym, żeby je zdjąć.


Czytaj także: