Znalezienie dobrych butów na zimę wcale nie jest takie proste. Z jednej strony zależy nam na cieple i wygodzie, ale z drugiej trudno pogodzić się z myślą, że przez kilka miesięcy mamy chodzić w ciężkich, niezgrabnych buciorach. Szczególnie że dzisiejsza moda daje naprawdę sporo możliwości. Coraz częściej zwracam uwagę na modele z grubszymi podeszwami, miękkim wnętrzem i fasonem, który pasuje zarówno do spodni, jak i sukienek. Ostatnio podczas przeglądania oferty CCC znalazłam botki, które od razu skojarzyły mi się z idealnym obuwiem dla kobiet po sześćdziesiątce.
WIDEO…
Botki Rieker z CCC mają podeszwę XXL i filcową wkładkę. Na zimę jak znalazł
W CCC wypatrzyłam ocieplane botki marki Rieker, które od razu zwróciły moją uwagę nietypowym połączeniem elegancji i sportowej wygody. Mają czarną cholewkę o matowym wykończeniu imitującym zamsz, a ich najbardziej charakterystycznym elementem jest gruba, kontrastująca podeszwa. Przyznaję, że właśnie taki fason najchętniej poleciłabym kobietom po sześćdziesiątce, które lubią wyglądać modnie, ale nie przepadają za wysokimi obcasami.
Podeszwa ma aż 4 cm grubości, a jej szeroka konstrukcja nadaje butom solidny wygląd. Nie ma tutaj cienkiego obcasika, na którym trzeba ostrożnie balansować. Zamiast tego stopa opiera się na rozbudowanej podstawie z wyraźnymi żłobieniami. Taki bieżnik może poprawiać przyczepność na niektórych nawierzchniach, choć oczywiście na oblodzonym chodniku nadal należy zachować ostrożność.
W środku czeka kolejna przyjemna niespodzianka. Botki mają ocieplenie z syntetycznego kożuszka oraz wkładkę z filcu. Ten ostatni materiał szczególnie lubię w zimowym obuwiu, ponieważ pomaga ograniczać uczucie chłodu od spodu i jest przyjemny w kontakcie ze stopą. Do tego dochodzi zaokrąglony nosek, który nie zwęża przodu buta tak mocno jak spiczaste fasony.
Za ten model trzeba zapłacić 389,99 zł. To niemała kwota, jednak marka Rieker słynie z rozwiązań nastawionych na wygodę. Dodatkowo CCC oferuje 30% rabatu przy zakupie minimum dwóch dowolnych produktów objętych promocją.
Technologia Rieker Antistress ma aż cztery zalety. Stopy mogą odczuć różnicę podczas chodzenia
Najciekawsze w tych botkach jest jednak coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Mam na myśli technologię Rieker Antistress, opracowaną z myślą o poprawie komfortu podczas codziennego chodzenia. Nie jest to pojedyncza wkładka czy specjalna pianka, ale zestaw rozwiązań konstrukcyjnych, które wspólnie wpływają na wygodę obuwia.
Pierwszą zaletą jest lekkość. Buty zaprojektowano tak, aby mimo solidnego wyglądu nie obciążały niepotrzebnie stóp. To ważne szczególnie wtedy, gdy planujemy dłuższy spacer, zakupy albo dzień pełen załatwiania spraw na mieście.
Drugi element to elastyczność. Zastosowane materiały mają umożliwiać bardziej naturalny ruch stopy podczas chodzenia, dzięki czemu obuwie nie powinno sprawiać wrażenia przesadnie sztywnego. Sama bardzo nie lubię butów, w których każdy krok przypomina marsz w drewniakach.
Trzecia zaleta to bardziej przestronne wnętrze. Konstrukcja Rieker Antistress przewiduje dodatkowe miejsce na swobodne ułożenie stopy, co może ograniczać nieprzyjemny ucisk. Szczególnie docenią to osoby, które nie przepadają za ciasno dopasowanym obuwiem.
Czwartym filarem jest amortyzacja. Podeszwa ma pomagać pochłaniać część wstrząsów powstających przy kontakcie stopy z podłożem. Dzięki temu chodzenie może być przyjemniejsze, zwłaszcza podczas dłuższych spacerów po twardych chodnikach. Właśnie dlatego uważam, że te botki są ciekawą propozycją dla aktywnych 60-latek.
Zerknij też na te buty: Te kozaki Badura dają efekt maksymalnie uniesionej sylwetki. Mięciutka skórzana wkładka otula stopy, a obniżka -40% kusi
Czarne botki Rieker mają modny charakter. Tak mogą nosić je stylowe kobiety po sześćdziesiątce
Ogromną zaletą tego modelu jest dla mnie również jego wygląd. Czerń cholewki pięknie kontrastuje z jasnoszarą podeszwą, która nadaje butom nieco bardziej nowoczesnego charakteru. Całość uzupełniają ozdobne przeszycia biegnące wokół kostki oraz przy podstawie cholewki.
Jak nosiłabym je po sześćdziesiątce? Przede wszystkim z prostymi jeansami, miękkim swetrem i długim, wełnianym płaszczem. Takie połączenie jest wygodne, ponadczasowe i nie wymaga szczególnego kombinowania. Na co dzień świetnie sprawdzą się również w towarzystwie pikowanej kurtki i materiałowych spodni.
Nie rezygnowałabym też z sukienek. Dzianinowa midi, grubsze rajstopy i botki na masywnej podeszwie mogą stworzyć naprawdę udany zestaw. Kontrast między delikatniejszą sukienką a bardziej zdecydowanym obuwiem nadaje stylizacji charakteru.