Recepturę na pigwowe żelki znalazłam w starym zeszycie babci z Wielkopolski. Podobno w naszej rodzinie przygotowywano te przysmaki w podobny sposób od wielu pokoleń. Zamierzam pielęgnować tę tradycję, bo gotowe żelki wykorzystuje na wiele sposobów, a za każdym razem rodzina jest zachwycona.
WIDEO…
Dlaczego pigwa zamienia się w żel bez żelatyny?
Sekret tkwi w samej pigwie. Owoce są naturalnie bogate w pektyny, które przy odpowiednim stężeniu cukru pozwalają uzyskać żelową konsystencję. Dlatego nie obieraj pigwy przed gotowaniem. Skórka i części owocu otaczające gniazdo nasienne są tutaj przydatne.
Wybierz dojrzałe, zdrowe owoce. Nie sugeruj się miękkością, bo dojrzała pigwa nadal pozostaje bardzo twarda. Lepiej ją powąchaj. Przynajmniej jeden jej koniec powinien mieć wyraźny, przyjemny, kwiatowo-owocowy aromat.
Pigwę dokładnie umyj i zetrzyj meszek ze skórki. Ciemne, uszkodzone lub robaczywe fragmenty wytnij. Nie wykorzystuj natomiast owoców nadpustych. W tym przepisie smak jest bardzo skoncentrowany, więc zacznij od dobrej jakości surowca.
Warto też wiedzieć, czego oczekiwać po gotowym przysmaku. Z podanego sposobu otrzymasz przede wszystkim mocno ściętą galaretkę pigwową, którą możesz kroić na niewielkie porcje. Jeśli chcesz uzyskać jeszcze bardziej zwarte kostki przypominające owocowe żelki, gotuj masę nieco dłużej i pozwól jej dobrze stężeć.
Przepis na pigwowe żelki z 2 składników
Składniki:
- 4 średnie, dojrzałe pigwy
- 750 g cukru
Do gotowania owoców przygotuj dodatkowo wodę. Nie traktuj jej jako właściwego składnika żelków, ponieważ służy jedynie do wydobycia soku z pigwy. Z tych składników powinno się uzyskać ok. 1 litra soku z pigwy.
Sposób przygotowania:
- Włóż mały talerzyk do zamrażarki. Przyda się później do sprawdzenia, czy pigwowa masa jest już wystarczająco gęsta.
- Pigwy dokładnie umyj i usuń meszek ze skórki. Każdy owoc pokrój na ćwiartki. Nie obieraj go. Wytnij jedynie zepsute, ciemne i robaczywe fragmenty.
- Przełóż kawałki pigwy do dużego garnka i zalej taką ilością wody, żeby owoce były nią ledwie przykryte. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj spokojnie, aż pigwa wyraźnie zmięknie, ale nie rozpadnie się całkowicie.
- Duże sito wyłóż gazą i ustaw nad miską. Przelej na nie zawartość garnka i pozostaw najlepiej na całą noc. Pozwól sokowi swobodnie ściekać. Nie wyciskaj mocno owoców przez gazę, szczególnie jeśli zależy ci na bardziej klarownej galaretce.
- Następnego dnia odmierz 1 litr otrzymanego soku i przelej do szerokiego garnka. Dodaj 750 g cukru i zacznij podgrzewać, mieszając do całkowitego rozpuszczenia kryształków.
- Doprowadź sok do zdecydowanego wrzenia i gotuj bez przykrycia. W miarę odparowywania wody masa zacznie gęstnieć, a jej kolor powinien stopniowo przechodzić w głębszy różowy lub czerwonawy odcień.
- Wyjmij schłodzony talerzyk i nałóż na niego odrobinę gorącej galaretki. Odczekaj chwilę, a następnie przesuń po niej palcem. Jeśli powierzchnia zacznie się marszczyć i nie będzie natychmiast spływać, masa jest gotowa. Jeżeli nadal przypomina rzadki syrop, gotuj ją dalej i po 10-15 minutach ponów próbę.
- Gotową masę przelej do niewielkiej formy wyłożonej papierem do pieczenia, jeśli chcesz później kroić ją na żelowe kostki. Pozostaw do całkowitego wystudzenia i stężenia. Im cieńszą warstwę przygotujesz, tym łatwiej później podzielisz ją na małe porcje.
Jak dopracować smak i konsystencję pigwowych żelków?
Najważniejsza rada brzmi: nie kończ gotowania wyłącznie na podstawie czasu podanego przez zegarek. Pigwy różnią się zawartością pektyn, a ilość wody użytej do ich gotowania również wpływa na późniejsze tężenie. Test na zimnym talerzyku jest znacznie bardziej miarodajny.
Jeśli po wystudzeniu masa pozostanie zbyt luźna, ponownie przełóż ją do garnka i odparuj. Możesz też dodać trochę soku z cytryny. Wprowadzi więcej kwasowości, przełamie sporą słodycz i może pomóc w żelowaniu. To już jednak wariacja podstawowej rodzinnej receptury, która opiera się tylko na pigwie i cukrze.
Smak możesz zmienić również wanilią albo niewielką ilością cynamonu. Z przyprawami zachowaj umiar, bo pigwa sama ma intensywny, charakterystyczny aromat. Ugotowany żel możesz wlewać do silikonowych foremek na kostki lodu, aby nadać mu fantazyjne kształty, np. serduszek.
Do czego wykorzystać żel z pigwy i jak go przechowywać?
Gotowe porcje można podać nie tylko jako słodką przekąskę. Pigwowa galaretka bardzo dobrze komponuje się z wyrazistymi serami, szczególnie owczymi i długo dojrzewającymi. Połóż niewielką kostkę obok kawałka sera i krakersa. Możesz też podać ją do chleba, jogurtu, bułeczek czy ciasta. Jeśli pozostawisz masę w bardziej miękkiej postaci, wykorzystaj ją jak klasyczną galaretkę do smarowania.
Jeżeli natomiast chcesz pigwowy żel i przechowywać poza lodówką przez dłuższy czas, wlej go do słoików i zastosuj sprawdzoną metodę pasteryzacji przeznaczoną do przetworów owocowych. Samo wlanie gorącej masy do słoika nie zastępuje prawidłowego procesu utrwalania.
Czytaj także:
- Twarda pigwa to już nie mój problem. Mam banalnie prosty trik, żeby zmiękczyć ją jak masełko
- Buraczki do słoików z jesiennym dodatkiem robię według proporcji 3:1. Zimą do kotletów jak znalazł
- Znalazłam genialny patent na obieranie dyni. Nawet najtwardsza skórka odchodzi niemal sama