Niektóre przyprawy kupujesz raz do konkretnego przepisu, a potem przez długie miesiące stoją w szafce. Z kurkumą też często tak bywa, ale zdecydowanie warto to zmienić. Choć jej nazwa i intensywny kolor mogą sugerować, że pasuje głównie do egzotycznej kuchni, bez problemu wykorzystasz ją również w prostych, dobrze znanych daniach. Możesz dodać ją do zupy, ziemniaków, mięsa, jajek czy ryżu i przekonać się, że w niewielkiej ilości wcale nie dominuje smaku. Dodatkowo podkręca też kolor każdego dania, sprawiając, że wygląda bardziej apetycznie.
WIDEO…
Kurkuma - niedoceniana przyprawa, którą warto zaprosić do kuchni
Kurkuma to przyprawa otrzymywana z kłącza ostryżu długiego, rośliny należącej do tej samej rodziny co imbir. Jeżeli zobaczysz w markecie świeżą kurkumę (bywa tam dostępna), prawdopodobnie od razu dostrzeżesz podobieństwo. Z zewnątrz wygląda jak niewielkie, nieregularne kłącze, ale po przekrojeniu odsłania intensywnie pomarańczowe lub żółte wnętrze. W polskich sklepach najłatwiej znaleźć jednak kurkumę w wersji suszonej i zmielonej. Ma postać drobnego, żółtopomarańczowego proszku, który bardzo łatwo barwi zarówno jedzenie, jak i wszystko, z czym ma kontakt. Jeżeli używasz jasnej plastikowej deski, silikonowej łopatki albo drewnianej łyżki, licz się z tym, że mogą zostać na nich żółte ślady.
Smak kurkumy jest charakterystyczny, ale nie tak intensywny, jak mogłoby się wydawać po jej kolorze. Jest lekko ziemisty, trochę gorzkawy, korzenny i ciepły. Nie daje ostrości podobnej do chili czy pieprzu. Jeśli użyjesz jej rozsądnie, nie zdominuje potrawy, a tylko wzbogaci jej smak. To właśnie ilość ma tutaj największe znaczenie. Jeżeli dopiero zaczynasz używać kurkumy, najlepiej wsypuj ją małymi porcjami. Na garnek zupy lub danie dla kilku osób często wystarczy około 1/4 albo 1/2 łyżeczki. Zawsze możesz dodać więcej, ale usunięcie nadmiaru będzie już niemożliwe. Zbyt duża ilość kurkumy potrafi sprawić, że danie stanie się gorzkie.
Jej dużą zaletą jest również intensywny kolor. Już niewielka ilość potrafi nadać gulaszowi, sosowi albo zupie apetyczną, złocistą barwę. Jeżeli zdarza ci się patrzeć na ugotowany ryż czy jasny sos i myśleć, że wyglądają blado i mało zachęcająco, szczypta kurkumy może zrobić sporą różnicę.
Jak wykorzystać kurkumę w kuchni?
Kurkuma jest znacznie bardziej uniwersalna, niż może się wydawać. Nie musisz gotować curry ani znać egzotycznych przepisów, żeby dobrze ją wykorzystać. Najłatwiej zacząć od dań, które przygotowujesz regularnie. Jednym z najprostszych pomysłów jest dodanie niewielkiej ilości kurkumy do rosołu lub bulionu. Nie wsypuj jej dużo, bo wystarczy już niewielka szczypta, aby kolor zupy stał się bardziej złocisty. Podobnie możesz postąpić z krupnikiem, zupą jarzynową, kalafiorową albo kremem z dyni.
Świetnie sprawdza się również przy ziemniakach. Jeśli pieczesz je w piekarniku, wymieszaj je wcześniej z olejem, solą, słodką papryką, czosnkiem i odrobiną kurkumy. Po upieczeniu będą miały intensywny kolor i ciekawszy smak. Możesz też dodać kurkumę do gotowanych ziemniaków. Wystarczy odrobina masła, szczypta przyprawy i trochę pieprzu. Takie ziemniaki będą pasowały do pieczonego kurczaka, kotletów, duszonego mięsa albo warzyw.
Kurkuma świetnie sprawdza się dodana do ryżu. Jeśli zależy ci na złocistym kolorze, dodaj ją bezpośrednio do wody podczas gotowania. Na szklankę suchego ryżu zwykle wystarczy około 1/3 łyżeczki. Możesz dodać również łyżeczkę masła lub oleju.
Dobrym pomysłem jest też wykorzystanie jej przy jajkach. Szczypta dodana do jajecznicy, omletu albo pasty jajecznej praktycznie nie zmienia całego charakteru dania, ale nadaje mu ładniejszy kolor i delikatnie korzenny smak.
Jeśli często przygotowujesz drób, kurkuma również ci się przyda. Możesz wymieszać ją z czosnkiem, papryką, pieprzem i olejem, a następnie natrzeć taką mieszanką filet z kurczaka. Mięso możesz później usmażyć, upiec albo udusić z cebulą.
Bardzo dobrze sprawdzi się także w sosach. Szczególnie tych na bazie śmietanki, jogurtu albo mleka kokosowego. Dzięki kurkumie sos stanie się złocisty i bardziej aromatyczny.
Czytaj także:
- Ta przyprawa to czar PRL-u, ale Polacy znają i kochają ją do dziś. Skład może potężnie zaskoczyć
- Fasolowe ziele pamiętam z kuchni mojej babci. Teraz mało kto go używa, a to prawdziwy ideał na jesień
- W Luizjanie właśnie tym zagęszczają potrawy, a Polacy się dziwią. Ma głęboki, korzenny i słodkawy smak