W sierpniu kapusta rośnie już na dobre, ale razem z nią pojawia się bielinek kapustnik. Ten biały motyl z ciemnymi plamkami na skrzydłach wygląda niewinnie, jednak jego gąsienice potrafią w krótkim czasie zniszczyć liście kalafiora, brokułu, jarmużu, brukselki i zwykłej kapusty. Najgorsze jest to, że często zauważasz szkodnika dopiero wtedy, gdy młode gąsienice są już w środku główki albo chowają się głęboko między liśćmi. Wtedy pracy jest znacznie więcej.

WIDEO

player placeholder

Dlatego nie czekam na pierwsze dziury. Co kilka dni biorę koszyk, zakładam okulary i przechodzę między grządkami. Delikatnie odchylam liście, zwłaszcza te większe, które tworzą gęsty cień. Zaglądam pod spód, bo właśnie tam samica bielinka najchętniej zostawia jaja. To drobny nawyk, ale daje mi spokój. Nie muszę potem nerwowo ratować zjedzonej kapusty ani sięgać po mocne środki.

Zajrzyj pod liście kapusty, zanim pojawią się dziury. Tam bielinek kapustnik zostawia swoje jaja

Jaja bielinka kapustnika trudno pomylić z czymkolwiek innym, gdy raz je dobrze obejrzysz. Są żółte, podłużne, mają wyraźne pionowe prążki i zwykle stoją obok siebie w małych, zwartych grupkach. Najczęściej znajdziesz je na spodniej stronie liścia, blisko jego nerwów albo przy brzegu. Na młodej kapuście mogą być widoczne od razu, ale na dużych, ciemnozielonych liściach łatwo je przeoczyć.

Zobacz także:

Nie oglądaj roślin pobieżnie. Podnieś każdy większy liść i sprawdź również te, które leżą nisko przy ziemi. Bielinek lubi miejsca osłonięte, gdzie jaj nie wypali ostre słońce i gdzie przyszłe gąsienice będą miały od razu dużo jedzenia. Szczególną uwagę zwróć na kapustę rosnącą przy ogrodzeniu, pod drzewem albo w miejscu, gdzie liście długo pozostają wilgotne po deszczu.

Ja sprawdzam warzywa rano albo późnym popołudniem. W południe liście bywają nagrzane, a ostre światło męczy oczy i łatwiej coś przeoczyć. Rano w ogrodzie jest też spokojniej, więc bez pośpiechu widzę, czy pod liściem nie ma jaj, młodych gąsienic albo ciemnych drobinek. Te drobinki to odchody żerujących larw i bardzo często są pierwszym znakiem, że trzeba zajrzeć głębiej.

Zgnieć jaja bielinka od razu, nie odkładaj tego na jutro. Kilka minut pracy oszczędzi ci walki z gąsienicami

Gdy zobaczysz złoże jaj, nie potrzebujesz żadnych specjalnych narzędzi. Załóż cienkie rękawiczki ogrodowe, przytrzymaj liść jedną dłonią i delikatnie zgnieć jaja kciukiem. Możesz też zebrać je paznokciem, kawałkiem papierowego ręcznika albo małą łyżeczką. Ważne, żeby nie strząsać ich na ziemię przy grządce. Zbierz je do słoika, na chusteczkę lub do woreczka i wyrzuć do odpadów zmieszanych.

Nie bój się, że uszkodzisz kapustę. Pojedyncze dotknięcie liścia nie zrobi jej krzywdy, a usunięcie jaj na tym etapie jest dla rośliny dużo lepsze niż późniejsze obgryzanie środka główki. Gąsienice bielinka po wylęgu są małe, ale żerują grupowo. Najpierw wygryzają delikatną tkankę od spodu, potem szybko przenoszą się na kolejne liście. W kilka dni potrafią zostawić po sobie siateczkę nerwów i brudne, poszarpane liście.

Na jednej roślinie obejrzyj nie tylko jedno złoże. Samica może złożyć jaja w kilku miejscach, a w ciepłym sierpniu motyle są bardzo aktywne. Kiedy skończysz oglądać jedną kapustę, przejdź do następnej. Sprawdź też kalafior i brokuł, bo ich liście są dla bielinka równie atrakcyjne. Jarmuż bywa odporniejszy wizualnie, ponieważ ciągle wypuszcza nowe liście, ale i jego warto chronić. Gąsienice nie wybierają tylko jednej rośliny.

  • oglądaj kapustę co 3 do 4 dni, a po ciepłych dniach nawet częściej,

  • sprawdzaj spód liści, okolice nerwów i wnętrze rozety,

  • zgnieć każde zauważone złoże jaj od razu,

  • zbierz widoczne gąsienice ręcznie, zanim schowają się w główce,

  • usuń mocno zniszczone liście, ale nie ogołacaj całej rośliny.

Najwięcej szkody robi odkładanie tej czynności. Wiele osób mówi sobie, że zajrzy do kapusty w weekend. Potem przychodzi deszcz, wyjazd albo inne prace i mija tydzień. To wystarczy, żeby z jaj wyszły gąsienice. Ja wolę poświęcić kilka minut przy podlewaniu. Kiedy mam już w ręku wąż albo konewkę, od razu patrzę pod kilka liści. Dzięki temu nie robi mi się z tego męczący obowiązek.

Chroń kapustę także po usunięciu jaj. Proste osłony utrudnią motylom kolejne wizyty

Samo zgniatanie jaj bardzo pomaga, ale w sierpniu warto dać kapuście dodatkową ochronę. Najskuteczniejsza jest lekka biała siatka przeciw owadom. Rozłóż ją na pałąkach albo podeprzyj tak, żeby nie przygniatała roślin. Brzegi dokładnie dociśnij ziemią, deskami lub kamieniami. Motyl nie powinien mieć możliwości wejścia pod osłonę, bo wtedy cała praca pójdzie na marne.

Siatka ma jeszcze jedną zaletę, przepuszcza światło, wodę i powietrze. Nie musisz zdejmować jej przed deszczem ani codziennym podlewaniem. Zdejmij ją tylko na chwilę, gdy chcesz obejrzeć rośliny, wyrwać chwasty albo zebrać dojrzałe warzywa. Rób to ostrożnie i załóż osłonę z powrotem od razu. W przeciwnym razie bielinek może wykorzystać nawet krótką okazję.

Dbaj też o porządek wokół grządki. Usuń po zbiorach resztki kapusty, kalafiora i brokułu, szczególnie te zjedzone albo porażone przez szkodniki. Nie zostawiaj ich obok warzywnika. Regularnie wyrywaj chwasty z rodziny kapustowatych, bo mogą być dla bielinka dodatkowym miejscem do składania jaj. Im mniej takich roślin w pobliżu, tym mniejsze ryzyko, że motyle zadomowią się w twoim ogrodzie.

Nie namawiam cię do pryskania kapusty na zapas. Przy niewielkiej uprawie ręczne usuwanie jaj i gąsienic zwykle daje bardzo dobry efekt, zwłaszcza gdy robisz to systematycznie. Przy okazji nie szkodzisz owadom pożytecznym, które odwiedzają ogród. Gdy jednak zauważysz, że gąsienic jest dużo i ręczne zbieranie przestaje wystarczać, wybierz preparat biologiczny przeznaczony do zwalczania gąsienic na warzywach. Zawsze przeczytaj etykietę, zachowaj podany okres karencji i stosuj środek dokładnie tak, jak zaleca producent.

Najważniejsza jest regularność. Kapusta nie potrzebuje od ciebie godzin pracy każdego dnia. Potrzebuje za to krótkiej, uważnej kontroli. W sierpniu ten jeden ruch, czyli odwrócenie liścia i usunięcie żółtych jaj, naprawdę robi różnicę. Jesienią, gdy zetniesz ciężkie, zdrowe główki bez dziur i bez gąsienic w środku, sama zobaczysz, że warto było zaglądać tam, gdzie na pierwszy rzut oka nic nie widać.


Czytaj także: