Jesienią trudno przejść obojętnie obok golterii obsypanej czerwonymi owocami. Sama długo traktowałam ją wyłącznie jako sezonową dekorację, dopóki pani ze sklepu ogrodniczego nie podpowiedziała mi, że warto posadzić ją w ogrodzie. Okazuje się, że ten niewielki, zimozielony krzew może zdobić rabatę przez wiele sezonów. Trzeba jednak odpowiednio przygotować ziemię, bo golteria ma pod tym względem konkretne wymagania. Najważniejsze jest to, co dodasz do dołka przed sadzeniem.

WIDEO…

player placeholder

Golteria rozesłana zdobi ogród nawet zimą. Żeby dobrze rosła, potrzebuje odpowiedniego stanowiska

Golteria rozesłana przyciąga wzrok błyszczącymi, ciemnozielonymi liśćmi i intensywnie czerwonymi owocami. Jesienią często kupujemy ją jako dekorację balkonu, tarasu lub wejścia do domu. Warto jednak wiedzieć, że golteria jest rośliną wieloletnią i zimozieloną, dlatego z powodzeniem może rosnąć również w ogrodzie. Trzeba tylko zapewnić jej odpowiednie warunki. Sprzedawczyni ze sklepu ogrodniczego zdradziła mi najważniejsze w tej materii rzeczy.

To niewielka krzewinka, która zwykle osiąga około 10-15 cm wysokości. Rozrasta się powoli, tworząc gęste, niskie kępki. Dobrze prezentuje się na wrzosowiskach, pod większymi krzewami oraz na zacienionych rabatach. Jej ozdobą są nie tylko owoce, ale również liście, które zimą mogą przebarwiać się na czerwono lub purpurowo.

Zobacz także:

Golteria najlepiej rośnie w półcieniu, w miejscu osłoniętym od silnego wiatru. Nie przepada za ostrym słońcem, szczególnie gdy ziemia szybko przesycha. Dlatego zanim posadzę ją w ogrodzie, zwracam uwagę nie tylko na wygląd rabaty, ale przede wszystkim na rodzaj podłoża. To właśnie od niego w dużej mierze zależy, czy roślina dobrze się przyjmie.

Golteria potrzebuje kwaśnej i przepuszczalnej ziemi. Przed sadzeniem dodaję do dołka specjalne podłoże

Golteria należy do rodziny wrzosowatych, podobnie jak wrzosy, borówki i różaneczniki. Wszystkie te rośliny mają zbliżone wymagania dotyczące odczynu gleby. Golteria najlepiej rośnie w kwaśnym podłożu o pH około 4,5-5,5, bogatym w próchnicę i dobrze przepuszczalnym.

Zwykła ziemia ogrodowa nie zawsze spełnia te wymagania. Szczególnie niekorzystne dla tej rośliny bywają gleby wapienne, ciężkie i zbite. W takich warunkach golteria może słabo rosnąć, a jej liście mogą stopniowo tracić intensywny kolor.

Dlatego przed sadzeniem warto sprawdzić odczyn ziemi. Gdy jest odpowiednio kwaśna, najlepiej przygotować mieszankę z podłożem przeznaczonym do rododendronów. Taki produkt jest łatwo dostępny w sklepach ogrodniczych i zawiera składniki odpowiadające potrzebom roślin kwasolubnych.

Ważne, żeby ziemia była nie tylko kwaśna, ale też umiarkowanie wilgotna. Golteria ma płytki system korzeniowy i źle znosi długotrwałe przesuszenie. Nie toleruje jednak również zastojów wody, które mogą prowadzić do gnicia korzeni.

Podczas jesiennego sadzenia golterii mieszam dwa rodzaje ziemi. Stosuję prostą proporcję 1:1

Golterię kupioną w doniczce sadzę do gruntu najpóźniej w drugiej połowie października. Dzięki temu ma jeszcze czas na ukorzenienie się przed nadejściem silniejszych mrozów. Wybieram dzień, kiedy ziemia nie jest zamarznięta ani nadmiernie mokra.

Najpierw przygotowuję dołek nieco głębszy i około dwa razy szerszy od bryły korzeniowej. Ziemię z wykopu odkładam do wiadra lub większego pojemnika. Usuwam z niej kamienie, korzenie chwastów i rozkruszam większe grudki.

Następnie mieszam jedną część kwaśnego podłoża do rododendronów z jedną częścią ziemi ogrodowej. Najłatwiej odmierzyć składniki tym samym pojemnikiem. Tak przygotowana mieszanka sprawdza się wtedy, gdy miejscowa gleba ma już odpowiednio kwaśny odczyn. Jeśli jest zasadowa, samo dodanie podłoża w proporcji 1:1 może nie wystarczyć i lepiej przygotować osobne stanowisko dla roślin kwasolubnych.

Przed wyjęciem golterii z doniczki sprawdzam wilgotność bryły korzeniowej. Jeśli jest sucha, delikatnie ją podlewam. Następnie ostrożnie wyjmuję roślinę i umieszczam ją w przygotowanym dołku.

Golterię sadzę na takiej samej głębokości, na jakiej rosła wcześniej w doniczce. Nie przysypuję ziemią nasady pędów ani dolnych liści. Wolną przestrzeń wokół korzeni wypełniam przygotowaną mieszanką, lekko dociskam podłoże i obficie podlewam.

Po posadzeniu golterii pilnuję wilgotności ziemi. Zimą zwracam uwagę na jej zimozielone liście

Świeżo posadzona golteria potrzebuje regularnej kontroli wilgotności podłoża. Szczególnie ważne jest to w pierwszych tygodniach, kiedy korzenie nie zdążyły jeszcze rozrosnąć się w otaczającej ziemi.

Nie podlewam jednak rośliny codziennie ani według ustalonego harmonogramu. Najpierw sprawdzam ziemię kilka centymetrów pod powierzchnią. Gdy zaczyna przesychać, podlewam umiarkowaną ilością wody. Jeśli podłoże nadal jest wilgotne, odkładam konewkę.

Warto pamiętać, że ziemia w dawnej bryle doniczkowej może wysychać inaczej niż podłoże na rabacie. Dlatego kontroluję wilgotność także bezpośrednio przy korzeniach, a nie wyłącznie kilka centymetrów dalej.

Przed zimą można dodatkowo rozłożyć wokół kępki cienką warstwę przekompostowanej kory sosnowej. Pomaga ona ograniczyć przesychanie ziemi i chroni płytko położone korzenie przed nagłymi zmianami temperatury. Nie należy zasypywać środka rośliny.

Podczas chłodniejszych miesięcy liście golterii nabierają czerwonego lub purpurowego odcienia. To naturalna reakcja na niskie temperatury, a niekoniecznie oznaka choroby.

Pamiętaj za to, że golteria pozostaje zielona przez zimę i nadal traci wodę przez liście. Dlatego podczas dłuższej suszy, gdy ziemia nie jest zamarznięta, sprawdzam, czy nie potrzebuje podlewania. Dzięki odpowiedniemu stanowisku i właściwej pielęgnacji może przez kolejne lata zdobić ogród gęstymi liśćmi i czerwonymi owocami.


Czytaj także: