Tydzień temu w sklepie ogrodniczym wybrałam cyklamen do mieszkania, z kwiatami ponad zwartą kępą liści. Ponieważ rok wcześniej taka sama przyniesiona do domu roślina padła mi niemal od razu, tym razem zapytałam w sklepie o to, dlaczego tak się stało i jak uniknąć podobnej porażki. Radę wcieliłam w życie i dzisiaj cieszę się pięknym cyklamenem. 

WIDEO…

player placeholder

Cyklamen nie lubi nagłych zmian temperatury. To dlatego po zakupie może szybko stracić kwiaty

Cyklamen perski, który najczęściej kupujemy jesienią i zimą, pochodzi z upraw szklarniowych. W sklepach ogrodniczych zwykle stoi w jasnych, stosunkowo chłodnych warunkach. Kiedy przyniesiesz go do ciepłego mieszkania, nagła zmiana temperatury i wilgotności powietrza może wywołać stres. W rezultacie pąki czasem przestają się rozwijać, kwiaty więdną, a liście zaczynają żółknąć.

Szczególnie niekorzystne jest ustawienie cyklamenu nad kaloryferem. Gorące, suche powietrze przyspiesza przekwitanie i może sprawić, że roślina szybko straci swój dekoracyjny wygląd. Nie pomaga też częste przestawianie doniczki ani narażanie jej na zimne przeciągi.

Zobacz także:

Cyklamen najlepiej czuje się w temperaturze około 10-18°C, a podczas kwitnienia szczególnie odpowiadają mu chłodniejsze pomieszczenia. W temperaturze przekraczającej 20°C kwiaty zwykle utrzymują się krócej. Dlatego zanim przyniosę nową roślinę do domu, przygotowuję jej odpowiednie stanowisko.

Wybieram jasne miejsce z rozproszonym światłem, z dala od grzejników i często otwieranych okien. Unikam również bezpośredniego, mocnego słońca, które może nadmiernie nagrzewać liście i podłoże.

Przez pierwsze 2 dni trzymam cyklamen w chłodnym miejscu. Tak wygląda moja reguła aklimatyzacji

Sprzedawczyni poradziła mi, żebym po zakupie nie przenosiła cyklamenu od razu do ciepłego salonu. Zamiast tego miałam przez około dwa dni pozostawić go w jasnym, wyraźnie chłodnym pomieszczeniu, w którym nie ma dużych wahań temperatury. Ten sposób nazwałam sobie regułą 2 dni.

Po przyniesieniu rośliny do domu zdejmuję więc ochronne opakowanie i ustawiam doniczkę w nieogrzewanym pokoju. Dobrze sprawdza się także jasna, chłodna klatka schodowa, pod warunkiem że temperatura nie spada tam za bardzo i nie ma przeciągów.

Nie stawiam cyklamenu tuż przy zimnej szybie ani przy drzwiach wejściowych. Cyklamen perski nie jest mrozoodporny, a gwałtowne wychłodzenie może uszkodzić jego delikatne tkanki.

Po upływie 48 godzin przenoszę doniczkę na docelowe stanowisko. Najlepiej, żeby było równie jasne i niewiele cieplejsze. Pamiętaj, że cyklamen może nie polubić, nawet po aklimatyzacji bardzo gorącego pokoju czy tez miejsca przy grzejniku lub kominku.

Gdy w mieszkaniu mam tylko ciepłe pomieszczenia, wybieram najchłodniejsze dostępne miejsce, możliwie daleko od kaloryfera. Lepiej zapewnić roślinie stale dobre warunki niż po dwóch dniach przenosić ją do temperatury, którą źle znosi.

Po aklimatyzacji pilnuję podlewania i obserwuję pąki. Dzięki temu cyklamen dłużej zachowuje kwiaty

Samo przyzwyczajenie cyklamenu do nowego otoczenia nie wystarczy, żeby długo kwitł. Równie ważne jest prawidłowe podlewanie. Roślina lubi lekko wilgotne podłoże, ale bardzo źle znosi zalegającą wodę.

Przed podlaniem sprawdzam palcem ziemię. Gdy jej wierzchnia warstwa zaczyna przesychać, nalewam wodę do podstawki i pozwalam podłożu ją pobrać. Po około 15-20 minutach wylewam nadmiar. Dzięki temu nie moczę środka rozety liściowej ani górnej części bulwy, co ogranicza ryzyko gnicia.

Nie podlewam cyklamenu codziennie ani według sztywnego harmonogramu. W chłodnym pokoju ziemia przesycha wolniej, dlatego zawsze sprawdzam jej wilgotność. Woda powinna mieć temperaturę pokojową.

Regularnie oglądam też kwiaty i pąki ukryte między liśćmi. Zdrowe powinny być jędrne, bez brązowych, miękkich fragmentów. Pojedynczy przekwitający kwiat nie jest powodem do niepokoju, ale gdy wiele pąków jednocześnie więdnie, sprawdzam temperaturę pomieszczenia i stan podłoża.


Czytaj także: