Jesienią na podjeździe i ogrodowych ścieżkach szczególnie łatwo zauważyć mech. Pojawia się między kostkami brukowymi, na kamiennych płytach i przy obrzeżach, gdzie długo utrzymuje się wilgoć. Nie tylko wygląda nieestetycznie, ale również może sprawiać, że nawierzchnia staje się śliska. Dlatego w październiku staramy się z mężem dokładnie oczyścić najbardziej problematyczne miejsca. Tym razem jednak nie zaczniemy od mozolnego wydrapywania każdej szczeliny. 

WIDEO…

player placeholder

Mech na kostce brukowej i kamiennych ścieżkach szybko się rozrasta. Najbardziej lubi wilgoć i cień

Najwięcej mchu znajduję najczęściej na ścieżce prowadzącej wzdłuż ogrodzenia oraz na części podjazdu, do której rzadko dociera słońce. Po deszczu kostka długo pozostaje tam mokra, a w szczelinach zbierają się drobinki ziemi i opadłe liście. To warunki, które sprzyjają rozwojowi zielonych kępek.

Mech rozpoznasz po niewielkich, miękkich poduszeczkach, które wyrastają między kostkami lub pokrywają powierzchnię kamienia. Czasami tworzy zwartą warstwę, trudną do usunięcia samą miotłą. Nie myl go jednak z glonami, które zwykle wyglądają jak płaski, zielonkawy lub ciemny nalot.

Zobacz także:

Mech szczególnie chętnie rozwija się w zacienionych i stale wilgotnych miejscach. Dlatego nawet dokładne wyszorowanie nawierzchni nie daje gwarancji, że problem nie wróci. Wystarczy kilka tygodni wilgotnej pogody, żeby w sprzyjających warunkach pojawiły się kolejne skupiska.

Najbardziej przeszkadza mi mech na ścieżce prowadzącej do furtki. Kiedy jest mokry, kamienne płyty stają się bardziej śliskie. Dlatego nie odkładam czyszczenia do wiosny, zwłaszcza gdy jesienią często korzystamy z tych przejść.

Sąsiad poradził mi, żeby najpierw zwalczyć mech, a dopiero później go wyszorować. Dzięki temu jest mniej pracy

Kiedyś mąż usuwał mech głównie mechanicznie. Brał twardą szczotkę, skrobak i cierpliwie czyścił każdą szczelinę. Efekt był super, ale praca zajmowała mnóstwo czasu. Sąsiad podpowiedział nam, żeby zmienić kolejność działania.

Zamiast od razu szorować żywe, mocno przyczepione kępki, najpierw lepiej zastosować preparat przeznaczony do zwalczania mchu na kostce brukowej i nawierzchniach kamiennych. Dopiero gdy środek zadziała i roślinność obumrze, przystępujemy do czyszczenia.

Martwy, wyschnięty mech często łatwiej usunąć szczotką niż żywe, mocno zakorzenione skupiska. Nie trzeba wtedy tak długo wydrapywać każdej szczeliny. 

Warto jednak uważać na wybór środka. Preparaty zawierające siarczan żelaza, stosowane do zwalczania mchu na trawnikach, mogą pozostawiać trudne do usunięcia rdzawe przebarwienia na kostce i kamieniu. Dlatego nie używaj zwykłego nawozu żelazowego ani preparatu do trawnika na podjeździe. Wybierz produkt, którego producent wyraźnie dopuszcza stosowanie na konkretnym rodzaju nawierzchni.

Na rynku dostępne są środki przeznaczone do usuwania mchu, glonów i innych zielonych nalotów z powierzchni mineralnych. Niektóre nadają się zarówno do kostki betonowej, jak i kamienia naturalnego, ale zawsze trzeba sprawdzić informacje na opakowaniu.

Mech z podjazdu usuwaj w suchy dzień. Najpierw preparat, później szczotka

Do pracy trzeba wybrać dzień bez deszczu, najlepiej wtedy, gdy prognoza zapowiada również odpowiednio długi okres bez opadów. W październiku zwróć uwagę także na temperaturę, ponieważ nie każdy preparat działa prawidłowo podczas chłodnej pogody.

Zaczynaj od dokładnego zamiecenia nawierzchni. Usuń liście, gałązki, ziemię i luźne zanieczyszczenia. Dzięki temu łatwiej dotrzeć do mchu rosnącego w szczelinach oraz na powierzchni kamienia.

Następnie przygotuj środek zgodnie z instrukcją producenta. Nie zwiększaj zalecanej dawki, nawet gdy mech tworzy grubą warstwę. Przed użyciem wykonaj próbę na małym, mało widocznym fragmencie kostki lub kamienia.

Preparat nakładaj wyłącznie na miejsca porośnięte mchem. Uważaj, żeby środek nie przedostał się na trawnik, rabaty ani do odpływu deszczowego. 

Później pozostaw preparat na czas określony przez producenta. Niektóre środki wymagają kilku godzin, inne dłuższego działania. Nie zakładaj też, że każdy mech musi sczernieć. Wygląd obumarłej roślinności zależy od zastosowanego produktu.

Kiedy mech jest już martwy i nadaje się do usunięcia, sięgnij po szczotkę o sztywnym włosiu. Czyść szczeliny i powierzchnię kamieni, a następnie zbierz pozostałości. Drobne fragmenty wygarnij wąską szczotką lub skrobakiem.

Po usunięciu mchu sprawdź szczeliny między kostkami. Tak ograniczysz jego ponowne pojawianie się

Samo zwalczenie mchu nie rozwiązuje problemu na zawsze. Gdy nawierzchnia pozostaje zacieniona i wilgotna, zielone kępki mogą ponownie się pojawić. Dlatego po czyszczeniu zwróć uwagę na miejsca, w których najczęściej wyrastały.

Przede wszystkim regularnie zamiataj podjazd i ścieżki. Usuwaj opadłe liście, ziemię i resztki trawy, zanim zgromadzą się w zagłębieniach. Sprawdź też, czy między kostkami nie powstały puste szczeliny wymagające uzupełnienia odpowiednim materiałem do spoinowania.

Na ogrodowych ścieżkach staraj się też ograniczać długotrwałe zacienienie tam, gdzie jest to możliwe. Usuwaj zalegające liście i przycinaj rośliny, które nadmiernie zarastają przejście, nie zmieniając przy tym ich naturalnego pokroju bardziej, niż potrzeba.


Czytaj także: