Przed wiosennym siewem zawsze zaglądam do pudełka z nasionami. Prawie nigdy nie jest puste. Zostają mi końcówki nagietków, fasolki, kopru, cynii czy sałaty, a czasem całe opakowanie kupione kiedyś pod wpływem chwili. Szkoda je wyrzucać, ale jeszcze większa szkoda trzymać je latami bez żadnego pożytku. Dlatego od kilku sezonów przygotowuję papierowe koperty z nadwyżką nasion i wymieniam się nimi z sąsiadkami. To prosty pomysł, który nie wymaga pieniędzy ani wielkich przygotowań, za to daje mnóstwo radości.
WIDEO…
Do nowej praktyki zacznij przygotowania jesienią. Wiosną tylko sięgniesz po paczuszki z nasionami
Nie traktuj takiej wymiany jak poważnej akcji dla znawczyń ogrodnictwa. Tu nie chodzi o idealne porcje ani piękne opakowania jak ze sklepu. Liczy się ciekawość i chęć podzielenia się tym, co masz. Jedna sąsiadka przyniesie ci pachnący groszek, druga nasiona aksamitki, a ty oddasz jej koperek albo pomidory, które zawsze dobrze ci wychodzą. Tak powstanie okazja do rozmowy, której wcześniej brakowało.
O takim dzieleniu się nasionami najlepiej pomyśleć jesienią. To czas, kiedy można zostawić trochę kwiatów do przekwitnięcia, aby uzyskać nasiona. Gdy już je będzie mieć, przygotuj koperty, sortuj nasiona i oznaczaj koperty nazwą gatunku. Jeśli jej nie znasz, jeszcze w czasie kwitnienia możesz sprawdzić, co to za roślina, korzystając z wyszukiwarki internetowej, w którą można wrzucić zdjęcie rośliny.
Wiosna usiądź przy stole i z kartką pod ręką. Wyjmij wszystkie nasiona z szuflady, pudełka, koszyka czy metalowej puszki. Rozłóż je według rodzaju roślin. Osobno połóż warzywa, osobno kwiaty jednoroczne, a jeszcze osobno zioła. Od razu zobaczysz, czego masz za dużo. U mnie najczęściej powtarzają się rzodkiewka, sałata, koper, nagietki i aksamitki. Są łatwe w uprawie, więc chętnie biorą je osoby, które dopiero urządzają swój ogródek.
Do wymiany wybieraj przede wszystkim rośliny, które naprawdę sama polecasz. Gdy twoje cynie kwitły długo i nie chorowały, podziel się nimi. Gdy fasolka była smaczna, a pomidory obrodziły mimo chłodnego lata, koniecznie odłóż dla kogoś trochę nasion. Taka wymiana jest najlepsza wtedy, gdy stoją za nią własne doświadczenia. Sąsiadka bardziej ucieszy się z kilku sprawdzonych nasion niż z dużej porcji czegoś przypadkowego.
Podpisane papierowe koperty ułatwią siew i zapobiegną pomyłkom. Nie zostawiaj przyszłej właścicielki z garścią tajemniczych ziarenek
Najwygodniejsze są małe papierowe koperty, takie jak do drobnej korespondencji albo leków. Możesz też zrobić je sama z czystego papieru do pakowania, niewykorzystanych kartek albo papierowych torebek śniadaniowych. Nie wkładaj nasion do szczelnych woreczków foliowych, szczególnie gdy nie masz pewności, czy są całkiem suche. Papier lepiej chroni je przed zaparzeniem i pozwala im bezpiecznie poczekać na siew.
Na każdej kopercie napisz wyraźnie nazwę rośliny. To najważniejsza rzecz. Dopisz również odmianę, gdy ją znasz, oraz rok zbioru (albo rok zakupu, bo kupionymi nasionami tez można się dzielic i wymieniać). Warto zanotować, czy nasiona pochodzą z własnej uprawy, czy z kupionego opakowania. Przy warzywach wpisz krótką podpowiedź, na przykład: „wysiew do gruntu w kwietniu”, „lubi słońce” albo „sieje się płytko”. Przy kwiatach przyda się informacja o wysokości, kolorze i miejscu uprawy. Dzięki temu twoja sąsiadka nie będzie później szukała wszystkiego w internecie.
Ja dopisuję też jedną zwykłą, osobistą uwagę. Na kopercie z koprem piszę: „siej co dwa tygodnie, wtedy masz świeży cały sezon”. Przy nagietkach dodaję: „pięknie wyglądają przy warzywach”. Na fasolce zapisuję: „daj jej podpory, bo rośnie wysoko”. Takie krótkie pokazują, że nie oddajesz resztek z szuflady, tylko dzielisz się czymś, co sama znasz i lubisz.
Nie przesadzaj z ilością. Do małego ogródka wystarczy kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt nasion, zależnie od gatunku. Nikt nie potrzebuje pełnej koperty kopru, który później zarasta grządki. Przy większych nasionach, takich jak dynia, fasola czy groszek, włóż po kilka sztuk. Drobne nasiona sałaty, maku lub lobelii możesz podzielić na mniejsze porcje. Dzięki temu więcej osób skorzysta.
Wymiana nasion z sąsiadkami zaczyna się od prostego zaproszenia. Jedno spotkanie przed wiosną może zmienić twoją rabatę i codzienność
Nie czekaj, aż ktoś sam zaproponuje wymianę. Powiedz sąsiadce przy furtce: „Mam trochę nasion po zeszłym sezonie, może też coś ci zostało?”. Możesz zostawić kilka podpisanych kopert na wspólnym stoliku w altanie działkowej albo zanieść je koleżance z bloku, która ma balkon pełen donic. Dobrym momentem jest luty, marzec i początek kwietnia, kiedy wszyscy zaczynają myśleć o siewach, ale jeszcze nie są zajęci intensywną pracą w ogrodzie.
Przygotuj mały koszyczek albo pudełko i poproś, żeby każda osoba przyniosła to, czym chce się podzielić. Nie narzucaj zasad. Jedna sąsiadka przyniesie trzy koperty, druga dziesięć, a trzecia tylko sadzonkę aloesu albo przepis na naturalny oprysk. Wszystko jest w porządku. Najlepsza atmosfera powstaje wtedy, gdy nikt niczego nie przelicza i nie zastanawia się, czy dostał dokładnie tyle samo, ile dał.
Warto porozmawiać nie tylko o samych nasionach. Zapytaj, co komu dobrze rośnie, z czym były problemy i jakie rośliny odstraszają ślimaki. Starsze sąsiadki często pamiętają odmiany, których nie znajdziesz w markecie. Mogą mieć nasiona pomidorów przekazywane w rodzinie od lat, pachnącego groszku od mamy albo fasoli o pięknych, nakrapianych ziarnach. Takie historie zostają w pamięci dużo dłużej niż kolejna torebka kupiona przy kasie.
Po wymianie schowaj swoje nowe zdobycze w suchym, chłodnym miejscu. Nie zostawiaj ich na parapecie ani w wilgotnej kuchni. Ułóż koperty według terminów siewu i zapisuj w kalendarzu, kiedy trzeba zacząć. Potem, gdy rośliny wzejdą, koniecznie daj znać sąsiadce, jak sobie radzą. Zdjęcie pierwszego kwiatu albo wiadomość, że pomidory już mają owoce, to drobiazg, który naprawdę cieszy.
Czytaj także:
- To już ostatni dzwonek, żeby grządka po pomidorach popracowała też zimą. Wystarczy wysiać tę sprytną roślinę
- Tak zwiększysz szanse na to, że zielone pomidory dojrzeją mimo chłodnych nocy. Wystarczy sprytny patent ogrodników
- Skuś się na tę prostą ogrodową rewolucję. Dzięki niej wokół domu będzie więcej pożytecznych stworzeń



























