Surfinie należą do roślin wyjątkowo wrażliwych na przesuszenie. Rosną szybko, tworzą ogromną masę liści i kwiatów, a jednocześnie uprawiane są najczęściej w skrzynkach oraz wiszących koszach, gdzie ilość podłoża jest niewielka. W czasie upałów ziemia potrafi wyschnąć w ciągu kilku godzin. Problem polega jednak na tym, że zwykłe podlanie z konewki nie zawsze pomaga. Gdy bryła korzeniowa mocno przeschnie, podłoże zaczyna odpychać wodę. Ta spływa po ściankach doniczki i wypływa otworami drenażowymi, zamiast dotrzeć do korzeni. Dlatego specjaliści zalecają inne rozwiązanie, które pozwala równomiernie nawodnić całe podłoże.

WIDEO

player placeholder

Nie lej wody z góry. Zanurz doniczkę, a korzenie same pobiorą tyle wilgoci, ile potrzebują

To podobno metoda stara jak świat, ale wciąż jedna z najskuteczniejszych – tak twierdzila moja babcia i miała rację, przynajmniej jeśli chodzi o skuteczność. Gdy surfinia zwiędnie z powodu suszy, nie zostawiaj jej na pełnym słońcu i nie biegnij do niej z konewką w ręce. Najpierw przygotuj większe wiadro, miskę albo wanienkę z wodą.

Wstaw doniczkę do pojemnika tak, aby woda sięgała mniej więcej do trzech czwartych jej wysokości. Pozostaw ją na około 10 do 20 minut. W tym czasie suche podłoże stopniowo nasiąknie od dołu. 

Zobacz także:

Po wyjęciu doniczki odstaw ją na kilka minut, aby nadmiar wody swobodnie odpłynął. Korzenie surfinii potrzebują nie tylko wilgoci, ale również dostępu do tlenu. Pozostawienie doniczki stojącej w wodzie na dłużej mogłoby więc prowadzić do ich niedotlenienia i gnicia. Z tego powodu zanurzenie powinno być jedynie krótkim zabiegiem ratunkowym, a nie codziennym sposobem podlewania.

Nie wystawiaj od razu na pełne słońce. Roślina potrzebuje chwili na regenerację

Po nawodnieniu wielu osobom wydaje się, że sprawa jest załatwiona. To drugi częsty błąd. Nawet dobrze nawodnione korzenie potrzebują czasu, aby ponownie dostarczyć wodę do liści i kwiatów. Jeżeli od razu postawisz surfinię na rozgrzanym balkonie lub tarasie, intensywne parowanie może ponownie doprowadzić do więdnięcia.

Znacznie lepiej pozostawić doniczkę na kilka godzin w jasnym miejscu, ale osłoniętym od bezpośredniego słońca. Kiedy liście odzyskają jędrność, a pędy znów się uniosą, roślina może wrócić na swoje stałe stanowisko.

Nie wszystkie surfinie uda się uratować. Jeżeli pędy stają się kruche, brązowe i zaschnięte na całej długości, a liście rozsypują się w palcach, uszkodzenia były nieodwracalne. W większości przypadków jednak, gdy problemem było jedynie krótkotrwałe przesuszenie, pierwsze oznaki poprawy pojawiają się już po kilku godzinach.

Dzięki temu surfinie nie zwiędną ponownie. Wystarczy zmienić kilka nawyków

Ratunek po upale to jedno, ale jeszcze ważniejsze jest zapobieganie kolejnym problemom. Rośliny w pojemnikach najlepiej podlewać powoli, tak aby woda zdążyła wsiąknąć w podłoże, zamiast od razu wypływać przez otwory w dnie. Wbrew popularnemu przekonaniu nie zawsze więcej wody oznacza lepszy efekt. Zbyt obfite podlewanie prowadzi jedynie do wypłukiwania składników pokarmowych z podłoża! 

Najlepiej sprawdzać wilgotność ziemi codziennie rano. Jeżeli wierzchnia warstwa zaczyna przesychać, podlej surfinię spokojnym, niezbyt silnym strumieniem. W czasie największych upałów może być to konieczne nawet dwa razy dziennie, zwłaszcza w małych wiszących koszach. 

Dobrym rozwiązaniem jest także regularne usuwanie przekwitłych kwiatów i zawiązujących się nasion. Dzięki temu roślina nie traci energii na ich dojrzewanie i przez cały sezon tworzy kolejne pąki.

Jeżeli podłoże przesycha błyskawicznie mimo codziennego podlewania, warto zastanowić się nad przesadzeniem surfinii do większej donicy albo zastosowaniem pojemnika z rezerwuarem wody. Takie rozwiązania ograniczają straty wody i ułatwiają utrzymanie równomiernej wilgotności podłoża podczas fal upałów.


Czytaj także: