Celozja potrafi przyciągnąć wzrok nawet wtedy, gdy obok rosną róże, dalie i astry. Jej puszyste, grzebieniaste albo pierzaste kwiatostany mają mocny kolor i wyglądają tak, jakby ktoś pomalował je pędzlem. Ja zawsze żałuję, gdy pierwsze chłodne noce zabierają z rabaty takie rośliny. Dlatego część kwiatów ścinam wcześniej i suszę je w domu. To prosty sposób, żeby jeszcze długo cieszyć się dekoracją z własnego ogrodu.
WIDEO…
Nie musisz mieć doświadczenia florystycznego ani specjalnego sprzętu. Wystarczą ostre nożyce, kawałek sznurka i suche, zacienione miejsce z dostępem świeżego powietrza. Najwięcej zależy od terminu cięcia, bo celozja zbyt młoda może zwiędnąć, a ta całkiem przekwitnięta łatwo się osypie. Pokażę ci, jak wybrać najlepsze kwiatostany, jak je przygotować i gdzie je powiesić, żeby po wysuszeniu nadal wyglądały naprawdę ładnie.
Kiedy ścinać celozję do suszenia, żeby zachowała intensywny kolor? Nie czekaj, aż kwiatostany całkiem przekwitną
Najlepszy moment przychodzi wtedy, gdy kwiatostan jest już dobrze wybarwiony, sztywny i w pełni rozwinięty, ale nadal wygląda świeżo. Nie czekaj na chwilę, gdy na jego końcach pojawią się brązowe fragmenty albo drobne nasiona zaczną wypadać przy dotknięciu. Taka celozja jest za dojrzała i po wysuszeniu zwykle traci najładniejszy wygląd. Kwiaty mogą się kruszyć, blednąć albo wyglądać smutno, zamiast zdobić wazon.
Ja najczęściej ścinam celozję pod koniec lata, w suchy dzień, najlepiej późnym rankiem. Rosa powinna już całkiem obeschnąć, bo wilgotne łodygi i kwiatostany trudniej się suszą. Nie rób tego tuż po deszczu. Nawet jeżeli na dworze znów świeci słońce, wewnątrz gęstego kwiatu może zostać wilgoć. A ona jest największym wrogiem udanego suszenia, ponieważ sprzyja pleśni i brzydkiemu zapachowi.
Wybieraj zdrowe pędy bez plam, nalotu i śladów żerowania owadów. Przyjrzyj się zwłaszcza podstawie kwiatostanu oraz miejscu, w którym liście wyrastają z łodygi. Gdy zauważysz ciemne, miękkie albo wilgotne fragmenty, zostaw taki egzemplarz na rabacie. Do suszenia bierz tylko najładniejsze sztuki. Dzięki temu gotowa dekoracja będzie wyglądała schludnie i nie będziesz później ukrywać uszkodzonych miejsc w bukiecie.
Ścinaj łodygi ostro, najlepiej sekatorem albo czystymi nożycami ogrodowymi. Zostaw pęd długości mniej więcej 30 do 50 centymetrów, zależnie od tego, jak wysoką masz roślinę. Dłuższa łodyga ułatwi ci wiązanie i późniejsze układanie kompozycji. Nie ściskaj kwiatostanów w dłoni, bo zwłaszcza pierzaste odmiany łatwo odkształcić. Zbieraj je delikatnie i odkładaj pojedynczo do koszyka lub kartonu.
Suszenie celozji główkami do dołu wymaga jednego ważnego miejsca? Cień i przewiew ochronią kwiaty przed pleśnią
Po przyniesieniu celozji do domu usuń dolne liście z łodyg. Nie zostawiaj ich zbyt dużo, ponieważ podczas schnięcia zrobią się kruche, poszarzeją i odbiorą dekoracji lekkość. Kilka małych listków przy samym kwiatostanie możesz zachować, gdy są zdrowe i ładne, ale ja wolę je także zdjąć. Sama forma celozji jest tak efektowna, że nie potrzebuje wielu dodatków.
Podziel łodygi na niewielkie pęczki, po pięć, sześć albo siedem sztuk. Nie związuj wielkiej garści, bo środek takiego bukietu będzie schnąć za wolno. Użyj zwykłego sznurka, gumki recepturki albo cienkiej wstążki. Gumka jest wygodna, ponieważ podczas suszenia łodygi trochę się kurczą i pęczek nadal pozostaje dobrze związany. Zostaw między wiązaniami trochę miejsca, nie upychaj roślin jedna przy drugiej.
Gotowe pęczki zawieś główkami do dołu. Dzięki temu łodygi wyschną prosto, a kwiatostany zachowają swój kształt. Wybierz miejsce zacienione, suche i przewiewne. Dobrze sprawdzi się strych, suchy garaż, schowek z uchylonym oknem, zadaszony ganek albo rzadko używany pokój. Nie wieszaj celozji nad kuchenką, w łazience ani w piwnicy, gdzie często jest wilgotno. Unikaj też parapetu i miejsc nasłonecznionych, bo silne światło wyciąga kolor z kwiatów.
Najlepiej, gdy wokół suszonych roślin swobodnie krąży powietrze. Nie przykrywaj ich gazetą, folią ani materiałem. Nie wkładaj ich też do ciasnego kartonu, nawet gdy chcesz ochronić je przed kurzem. Celozja potrzebuje czasu i spokoju. Zwykle schnie od dwóch do trzech tygodni, choć przy chłodniejszej pogodzie może potrwać nieco dłużej. Raz na kilka dni zajrzyj do pęczków. Sprawdź, czy nic nie mięknie i czy na łodygach nie pojawił się biały albo szary nalot.
Po czym poznasz, że suszenie zakończyło się powodzeniem? Łodyga będzie twarda i sucha, a kwiatostan lekki w dotyku. Nie próbuj go wyginać ani ugniatać, bo nawet dobrze wysuszona celozja jest delikatna. Gdy masz wątpliwości, zostaw ją jeszcze na kilka dni. Lepiej poczekać odrobinę dłużej, niż schować niedosuszone rośliny do wazonu i po tygodniu zauważyć pleśń.
Co zrobić z suszoną celozją, żeby nie kurzyła się bez celu? Ustaw ją w prostym wazonie i ciesz się kolorem aż do zimy
Po wysuszeniu możesz zostawić celozję dokładnie taką, jaka jest. Jej malinowe, czerwone, żółte, pomarańczowe i różowe kwiatostany świetnie wyglądają w prostym szklanym albo ceramicznym wazonie. Nie nalewaj do niego wody. Wystarczy kilka łodyg, żeby ożywić komodę, stół w jadalni czy półkę w przedpokoju. Bardzo lubię zestawiać celozję z suszonymi trawami, kłosami zbóż i gałązkami eukaliptusa. Taki bukiet jest ciepły, domowy i nie wymaga żadnej pielęgnacji.
Możesz też zrobić jesienny wieniec na drzwi albo dekorację na stół. Wystarczy słomiana obręcz, drucik florystyczny i kilka dodatków z ogrodu. Przyczep celozję ostrożnie, najlepiej za łodygi, nie przez kwiatostany. Dołóż szyszki, małe gałązki, suche hortensje lub ozdobne trawy. Nie przesadzaj z liczbą elementów. Celozja sama w sobie jest wyrazista i najlepiej prezentuje się wtedy, gdy ma wokół siebie trochę przestrzeni.
Żeby dekoracja długo zachowała kolor, trzymaj ją z dala od ostrego słońca i źródeł ciepła. Nie ustawiaj wazonu tuż przy kaloryferze, kominku ani kuchence. Kurz usuwaj bardzo delikatnie. Ja używam chłodnego nawiewu suszarki ustawionej z większej odległości albo miękkiego pędzelka. Nie przecieraj kwiatostanów mokrą ściereczką, bo wilgoć może je uszkodzić. Gdy któryś kwiat zacznie się kruszyć, wyjmij go z kompozycji i zastąp nowym.
Warto pamiętać, że nie każda celozja wysuszy się identycznie. Odmiany o zbitych, grzebieniastych kwiatostanach bywają cięższe, dlatego potrzebują trochę więcej czasu w przewiewnym miejscu. Pierzaste odmiany schną zwykle szybciej, lecz są bardziej wrażliwe na dotykanie. Niezależnie od odmiany zasada jest prosta. Ścinaj zdrowe kwiaty przed pełnym przekwitnięciem, susz je główkami do dołu i nie spiesz się z ich zdejmowaniem.
To właśnie takie drobne ogrodowe zwyczaje najbardziej cieszą mnie pod koniec sezonu. Zamiast patrzeć, jak pierwszy chłód niszczy rabatę, zabierasz do domu jej najpiękniejszy kawałek. Celozja w wazonie przypomina wtedy o letnich dniach nawet wtedy, gdy za oknem jest szaro i mokro. Weź więc sekator w pogodny poranek, wybierz kilka dorodnych pędów i daj tym kwiatom drugie życie.
Czytaj także:
- Zabezpieczyłam borówki amerykańskie przed ptakami, ale sąsiad mnie wyśmiał. Wytknął mi aż 3 błędy
- Ta roślina ozdobi każdy ogród. Świetnie znosi fale upałów i okresową suszę
- Mszyce w ogrodzie zwalczam tanią jak barszcz domową miksturą. Po kilku godzinach rośliny są już wolne od szkodników



























