Grandpacore ma w sobie coś, co bardzo odpowiada mojemu podejściu do mody. Nie chodzi o przebieranie się za dziadka ani kopiowanie stylizacji sprzed kilku dekad. Znacznie ciekawsze jest wyciąganie z tej estetyki pojedynczych elementów, takich jak obszerna kurtka, klasyczna koszula, dzianinowy sweter czy spodnie o swobodniejszym kroju, i łączenie ich z własną garderobą.
WIDEO…
Dlatego zwróciłam uwagę na kurtkę z Mango. Na pierwszy rzut oka jest prosta, ale ma jeden detal, który mocno określa jej charakter. Sztruksowy kołnierz sprawia, że zwykła miejska kurtka od razu idzie w stronę stylu retro. I właśnie tutaj zaczyna się cała zabawa ze stylizowaniem.
Grandpacore nie musi wyglądać jak kostium. Sztruksowy kołnierz wystarczy, żeby zwykła kurtka dostała charakteru
Najbardziej podoba mi się w tym modelu właśnie kołnierz. Sztruks jest detalem dobrze znanym, kojarzącym się z klasyczną, trochę staromodną garderobą, ale tutaj został zestawiony z prostym fasonem kurtki. Podobne wykończenie pojawia się również przy mankietach, więc całość wygląda spójnie, a nie jak ubranie, do którego przypadkowo dodano element retro.
Sama nie dokładałabym już do takiej kurtki zbyt wielu rzeczy w podobnym klimacie. Grandpacore najlepiej działa wtedy, gdy jest tylko punktem wyjścia. Wystarczą proste jeansy, koszula albo gładki golf i skórzane półbuty. Zamiast półbutów można wybrać sneakersy, jeśli zależy nam na bardziej codziennym efekcie.
Ciekawie wyglądałoby też połączenie jej z granatowymi jeansami o prostej nogawce i błękitną koszulą. Zresztą podobny pomysł na warstwy widać na zdjęciu produktowym Mango. Jasna koszula i ciemny denim uspokajają kurtkę, a sztruksowy detal nie ginie w całym zestawie. Dla mnie to dobry przykład tego, jak nosić grandpacore bez dosłowności.
Beżowo brązowa kolorystyka kurtki daje też sporo możliwości. Ja widzę ją przede wszystkim z granatem, błękitem, bielą, kremem, czernią i ciemnym denimem. Nie potrzeba tu specjalnie wymyślnych połączeń kolorystycznych. Właśnie prostota sprawia, że detal przy kołnierzu może grać pierwsze skrzypce.
Fason oversize daje stylizacji potrzebny luz. Ja pilnowałabym jednak proporcji pozostałych ubrań
Kurtka z Mango ma fason oversize, czyli kolejny element mocno wpływający na jej odbiór. Nie jest to dopasowane okrycie, które buduje stylizację wokół zaznaczonej talii. Tutaj chodzi raczej o swobodniejszą linię i efekt lekkiej nonszalancji.
Przy takim kroju sama zwracam uwagę na to, co dzieje się poniżej kurtki. Najprostszy sposób to zestawienie jej ze spodniami o czytelnej linii. Mogą to być klasyczne jeansy, proste spodnie albo model lekko rozszerzający się przy nogawkach. Dzięki temu obszerna góra ma przeciwwagę i cała sylwetka nie jest zbudowana wyłącznie z dużych objętości.
Nie oznacza to oczywiście, że szerokie spodnie są zakazane. Wręcz przeciwnie. Taki zestaw może wyglądać bardzo współcześnie, tylko wtedy postawiłabym na prostą bazę pod kurtką. Cienki golf, gładki T-shirt czy koszula wpuszczona w spodnie pozwolą zachować porządek w stylizacji.
Fason oversize ma jeszcze jedną praktyczną zaletę stylistyczną. Pozwala bawić się warstwami. Pod kurtką może pojawić się koszula i golf, tak jak w stylizacji pokazanej przez Mango, albo sweter zestawiony z prostymi spodniami. Nie trzeba przy tym budować całego stroju od nowa. Wiele z tych elementów prawdopodobnie już jest w naszej szafie.
Sama wykorzystałabym również kontrast. Kurtka inspirowana bardziej użytkową garderobą ciekawie spotka się z czymś delikatniejszym. Zamiast jeansów można spróbować prostej spódnicy midi i wysokich kozaków. Wtedy grandpacore jest tylko jednym elementem zestawu, a nie jego tematem przewodnim. Taki sposób noszenia wydaje mi się szczególnie ciekawy, kiedy lubimy klasykę, ale nie chcemy wyglądać zbyt zachowawczo.
Kurtka z Mango ma kilka praktycznych rozwiązań. W miejskiej stylizacji właśnie takie szczegóły mają dla mnie znaczenie
Poza wyglądem zwróciłam uwagę na samą konstrukcję modelu. Kurtkę wykonano z tkaniny bawełnianej, ma długie rękawy, podszewkę wewnętrzną oraz dwie naszywane kieszenie z patkami i zatrzaskami. Zapięcie łączy zamek błyskawiczny z klapką. To są konkretne elementy, które pasują do użytkowego charakteru całego fasonu.
Kieszenie również wpływają na wygląd. Są widoczne i zamiast udawać dekorację, podkreślają bardziej terenowe korzenie tego typu kurtki. Właśnie dlatego nie próbowałabym na siłę robić z niej bardzo eleganckiego okrycia. Znacznie lepiej wykorzystać jej swobodny charakter i ewentualnie przełamać go pojedynczym bardziej kobiecym dodatkiem.
Na co dzień mogłaby to być skórzana torebka o prostej formie, mokasyny albo wspomniane wcześniej kozaki. Biżuteria również nie musi być duża. Złote kolczyki czy prosty zegarek wystarczą, żeby stylizacja stała się bardziej dopracowana, ale nie straciła luzu.
Czytaj także:
- Na wyprzedaży Monnari dorwałam piękny sweterek dusty blue z wiskozą. Aż 60% taniej za świetny skład
- Płaszcz z wełną, który nie kosztuje milionów? Zerknij do Mohito. Wygląda drogo, a skórzane wstawki dodają mu klasy
- Bestsellerowa zamszowa spódniczka z Sinsay to hit w stylu lat 60. Z botkami wygląda jak z drogiego butiku, a kosztuje tylko 39,99 zł