Kurtki z efektem skóry ponownie mocno zaznaczają swoją obecność w jesiennych kolekcjach. Tym razem obok klasycznych czarnych ramonesek pojawiają się krótsze i bardziej obszerne modele, które czerpią zarówno z motocyklowej estetyki, jak i popularnych bomberek. Dwie bardzo podobne kurtki w tym stylu znalazłam teraz w Zarze i Sinsay, ale ich ceny dzieli naprawdę spora kwota.

WIDEO

player placeholder

Kurtka na jesień z Zary wpisuje się w najgorętsze trendy. Czekoladowy brąz i wysoka stójka robią efekt

Kurtka z Zary wygląda jak model stworzony pod najważniejsze trendy tego sezonu. Ma głęboki czekoladowy kolor i lekko połyskujące wykończenie imitujące skórę. Jej forma jest obszerna, a szerokie rękawy i mocniej zarysowana linia ramion dodają sylwetce charakteru. Dół został zebrany ściągaczem, dzięki czemu kurtka nie opada prosto, tylko tworzy modną, lekko zaokrągloną linię.

Najbardziej podoba mi się wysoka stójka. Można nosić ją podniesioną i wtedy kurtka wygląda jeszcze bardziej efektownie, ale po rozpięciu przód układa się w duże klapy. Na ramionach pojawiają się też patki, a całość ma mocny, motocyklowy charakter. Mimo wielu detali nie jest przesadzona i łatwo wyobrazić ją sobie zarówno z prostymi jeansami, jak i długą spódnicą czy dzianinową sukienką.

Zobacz także:

Zara wyceniła tę kurtkę na 259 zł. To jeden z tych modeli, które mogą zdominować jesienne stylizacje, ale na szczęście zanim zdecydowałam się ją kupić, znalazłam zaskakująco podobną propozycję za mniej niż połowę tej kwoty i to w Sinsay.

Kurtka na jesień z Zary
fot. zara.com

Kurtka z Sinsay wygląda zaskakująco podobnie. Za podobny efekt płacę 119,99 zł zamiast 259 zł

Kiedy zobaczyłam propozycję Sinsay, musiałam przyjrzeć się jej drugi raz. Patrząc na obie kurtki, podobieństwo naprawdę trudno przeoczyć. Sinsay również postawił na ciemny czekoladowy brąz, połyskującą imitację skóry, obszerną górę i szerokie rękawy zwężające się przy nadgarstkach. Jest też wysoka stójka, ściągnięty dół oraz charakterystyczne patki na ramionach.

Podobny jest nawet sposób, w jaki obie kurtki układają się po rozpięciu. Duże klapy i szeroka góra nadają im ten sam nonszalancki, lekko motocyklowy charakter. Oczywiście nie są to identyczne modele i różnią się detalami konstrukcji, ale ogólny efekt jest na tyle zbliżony, że Sinsay spokojnie może być tańszą alternatywą dla hitu z Zary.

Kurtka z Sinsay
fot. sinsay.com

Największą różnicę widać dopiero przy cenie. Brązowa bomberka z Sinsay kosztuje 119,99 zł, podczas gdy za model z Zary trzeba zapłacić 259 zł. W kieszeni zostaje więc 139,01 zł, a kurtka nadal daje bardzo zbliżony efekt w stylizacji. Na stronie została już oznaczona jako bestseller, więc najwyraźniej nie tylko ja zauważyłam jej potencjał.

Zerknij też na ten taniutki trencz z Lidla: Nie przepłacam w sieciówkach. Modny trencz znalazłam w Lidlu za 59,99 zł. Oliwkowy kolor to petarda na jesień

Brązowa bomberka jest bestsellerem Sinsay. Klientki wystawiły jej ocenę aż 4,9/5

Popularność tej kurtki widać również po liczbie opinii. Brązowa bomberka zebrała ich już 163, a średnia wynosi aż 4,9 na 5. Na stronie widnieje też informacja, że w ciągu ostatnich 24 godzin model kupiono 75 razy. Przy takiej liczbie ocen wysoka średnia robi naprawdę dobre wrażenie.

Kobiety wspominają m.in.:

Kurtka bomber jest super! Materiał dobrej jakości, miękki. Wygląda przyzwoicie.

Niesamowicie stylowy i wysokiej jakości boomer, 10 na 10.

Piękna kurtka, super fason i kolor, polecam.

Jeżeli jesienią 2026 podoba ci się połączenie czekoladowego brązu, wysokiej stójki i obszernej formy, oba modele trafiają dokładnie w ten trend. Przy cenie 119,99 zł propozycja Sinsay jest jednak szczególnie kusząca, bo pozwala uzyskać bardzo podobny efekt za mniej niż połowę ceny kurtki z Zary.