Jesienią coraz trudniej obejść się bez porządnej kurtki, bo chłód potrafi dawać się we znaki przez cały dzień. Cienka marynarka przestaje wystarczać, ale nie zawsze mam ochotę od razu sięgać po grubą zimową puchówkę. Dlatego o tej porze roku najbardziej lubię okrycia, które wyglądają elegancko, a jednocześnie zapewniają trochę ciepła. Ostatnio właśnie taki model wypatrzyłam wśród nowości Sinsay.
WIDEO…
Ramoneska z futerkiem wygląda elegancko, a przy tym otula miękkością. Ta nowość z Sinsay już stała się bestsellerem
Wśród jesienno-zimowych nowości Sinsay moją uwagę przyciągnęła ramoneska, która zupełnie nie przypomina klasycznych, skórzanych modeli. Zamiast surowego, rockowego charakteru ma coś znacznie bardziej przytulnego. Wygląda elegancko, a jednocześnie tak miękko, że najchętniej od razu sprawdziłabym, jak układa się na ramionach.
Największą ozdobą kurtki jest oczywiście futerko. Puszysty materiał wykańcza szeroki kołnierz, biegnie wzdłuż przodu, a także pojawia się przy mankietach i dolnej krawędzi. Dzięki temu zwyczajna ramoneska nabrała zupełnie innego charakteru. Kojarzy mi się trochę z droższymi kurtkami kożuszkowymi, które często oglądam w jesiennych kolekcjach.
Pod spodem kryje się lekkie ocieplenie, dlatego model może sprawdzić się podczas chłodniejszych jesiennych dni. Bardzo podoba mi się też sam krój. Kurtka ma charakterystyczne dla ramonesek asymetryczne zapięcie na suwak, szeroki kołnierz i dwie kieszenie z przodu, również zapinane na zamki. Do tego dochodzą długie rękawy oraz materiał przypominający zamsz. Całość wygląda schludnie, ale nie jest przesadnie oficjalna.
Za taką ramoneskę trzeba zapłacić 119,99 zł. To całkiem przyjemna kwota, szczególnie że model ma dekoracyjne futerko i lekkie ocieplenie. Co ciekawe, ta kurteczka dopiero trafiła do oferty Sinsay, a już zyskała miano bestsellera. Wygląda więc na to, że wpadła w oko nie tylko mnie.
Kurtka z Sinsay ma kolor, którego nie da się łatwo nazwać. Fiolet miesza się tutaj z beżem i szarością
Kurtka ta, oprócz mięciutkiego futerka, zachwyca również kolorem, który jest naprawdę nietuzinkowy. Producent określa go jako fioletowy, jednak ma on w sobie także coś z brązu, szarości i delikatnego beżu. Zdecydowanie daleko mu do klasycznego, intensywnego fioletu. To raczej przygaszona, subtelna mieszanka kilku odcieni.
Najchętniej połączyłabym tę kurtkę z kremowym golfem i jasnymi jeansami. Przygaszony fiolet pięknie współgra z ecru, śmietankową bielą i chłodniejszym beżem. Dobrze wyglądałby również z czekoladowym brązem, który ostatnio coraz częściej pojawia się w jesiennych stylizacjach.
Miłośniczki klasyki mogą z kolei zestawić ją z czarnymi spodniami i botkami. Taki kolor kurtki delikatnie rozjaśni ciemny strój, nie odbierając mu elegancji. Właśnie dlatego uważam, że jest ciekawszą alternatywą dla kolejnego czarnego czy beżowego okrycia.
Ten komplecik też robi wrażenie. Zobacz: Nie dres, nie garsonka, a robi efekt WOW. Ten dzianinowy komplet z zaznaczoną talią to czysta elegancja w stylu old money
Nowa ramoneska z futerkiem już zbiera świetne recenzje. Klientki oceniły ją na 4,8 gwiazdki
O popularności tej kurtki świadczy nie tylko oznaczenie bestsellera. Chociaż ramoneska dopiero pojawiła się wśród nowości Sinsay, zdążyła już zebrać 35 opinii. Średnia ocen wynosi 4,8 na 5 gwiazdek, a w komentarzach klientek można znaleźć między innymi takie spostrzeżenia:
Polecam, kurteczka super ciepła.
Świetnie dopasowana, miękkie i miłe w dotyku futerko, solidne suwaczki, drobne detale dobrze wykończone.
Śliczna kurtka! bardzo przyjemny materiał, ciepły, ładnie się układa i nie odstaje.
Lubię, kiedy ubranie ma w sobie coś nietypowego, ale nadal pozostaje łatwe do noszenia. Ta ramoneska pokazuje, że nawet dobrze znany fason może wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczy futerkowe wykończenie i kolor, którego nie da się zamknąć w jednym prostym określeniu.