Jesienią mam szczególną słabość do kurtek, które nie wymagają wielkiego planowania stylizacji, a i tak wyglądają dobrze w każdej sytuacji. Rano można narzucić je na grubszy sweter, po południu wyskoczyć w nich na zakupy, a w weekend zabrać na spacer po lesie. Ta brązowa propozycja z Sinsay od razu wpadła mi w oko, bo łączy właśnie tę codzienną wygodę z kolorem, który jesienią wygląda wyjątkowo dobrze.

WIDEO

player placeholder

Brąz to jeden z najłatwiejszych kolorów na jesień

Czerń jest oczywiście ponadczasowa, ale jesienią zdecydowanie częściej mam ochotę sięgać po cieplejsze odcienie. Brąz świetnie wygląda z kremowym swetrem, denimem, szarością czy beżem, a przy tym jest równie prosty do wystylizowania jak czarny. Kurtka z Sinsay ma dzięki niemu bardziej miękki, jesienny charakter. Nie trzeba budować wokół niej całej stylizacji, wystarczą jeansy, prosty sweter i wygodne buty. Jeśli lubię bardziej stonowaną garderobę, mogę też połączyć ją z beżami i złamaną bielą. Z kolei z ciemnym denimem czy bordo stworzy zestaw, który wygląda zdecydowanie bardziej wyraziście.

To jeden z tych kolorów, które świetnie spisują się w szafie przez cały sezon. Nie jest tak oczywisty jak czerń, ale nadal pozostaje bardzo uniwersalny.

Zobacz także:
Brązowa kurtka z Sinsay
Fot. sinsay.com

Kurtka na spacer, do lasu i po mieście

Najbardziej przekonuje mnie jej wszechstronność. Tego typu kurtka aż prosi się o weekendowy wyjazd za miasto. Na spacer po lesie, jesienną wycieczkę czy grzybobranie sprawdzi się znacznie lepiej niż płaszcz, który trzeba cały czas mieć na oku.

Ale na tym jej możliwości wcale się nie kończą. Równie dobrze widzę ją w miejskiej garderobie, podczas zakupów, spaceru z kawą w dłoni czy w trakcie zwyczajnego dnia, kiedy chcę założyć coś wygodnego i nie martwić się o resztę stylizacji.

Właśnie takie kurtki najczęściej okazują się później najbardziej eksploatowanymi rzeczami w szafie. Nie czekają na specjalną okazję, tylko po prostu są pod ręką, kiedy wychodzę z domu.

Stójka i odpinany kaptur przydają się bardziej, niż mogłoby się wydawać

Jesienna pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku godzin, dlatego praktyczne detale naprawdę mają dla mnie znaczenie. W tym modelu podoba mi się przede wszystkim stójka oraz odpinany kaptur. Kiedy robi się chłodniej albo bardziej wietrznie, dodatkowa ochrona jest po prostu wygodna. Kiedy nie jest potrzebna, kurtkę można nosić w prostszej wersji.

To niewielkie rozwiązania, ale właśnie one sprawiają, że jeden model można dopasować do różnych sytuacji. Nie muszę mieć osobnej kurtki na spacer i osobnej do miasta.

Z jeansami wygląda najlepiej, ale nie tylko

Najprostszy zestaw? Jeansy, miękki sweter i sneakersy. W chłodniejsze dni zamieniłabym je na botki, dorzuciła większy szalik i gotowe. Brązowa kurtka dobrze odnajdzie się też w bardziej kobiecej stylizacji, z dzianinową spódnicą, grubymi rajstopami i cięższymi butami.

Podoba mi się szczególnie to, że nie trzeba jej przesadnie stylizować. Ma być bazą, a nie kolejnym elementem, nad którym spędzam rano kilkanaście minut. Wystarczy kilka rzeczy, które już mam w szafie, żeby całość wyglądała spójnie.

To właśnie takie kurtki noszę najczęściej

Mam wrażenie, że jesienią łatwo zachwycić się efektownym płaszczem czy kurtką, która świetnie wygląda na zdjęciu, ale później niekoniecznie chce się po nią sięgać każdego dnia. Z tym modelem jest odwrotnie. Jego największą zaletą jest zwyczajność, ale w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa.

Nie muszę czekać na odpowiednią pogodę ani okazję. Mogę założyć ją rano, kiedy jadę na zakupy, po południu wybrać się na spacer, a w weekend spakować do samochodu i zabrać za miasto. Brązowy kolor sprawia przy tym, że nawet bardzo prosty zestaw nabiera bardziej dopracowanego wyglądu.

I chyba właśnie dlatego rozumiem, czemu ten model tak szybko zwrócił na siebie uwagę. Za niewielkie pieniądze dostajemy kurtkę, która nie jest jednosezonowym eksperymentem, tylko bardzo praktycznym elementem jesiennej garderoby.

Jeśli szukam kurtki na jesień, nie potrzebuję kolejnej rzeczy, która będzie pasować tylko do jednego zestawu. Znacznie bardziej przekonuje mnie model, który mogę nosić na co dzień i zabierać ze sobą wszędzie tam, gdzie wygoda jest równie ważna jak wygląd. Jeśli dodatkowo uda mi się kupić go w cenie, która nie nadwyręża portfela, tym bardziej nie widzę powodu, żeby długo się zastanawiać. Zwłaszcza że przy bestsellerach w sieciówkach najtrudniej później znaleźć właśnie swój rozmiar.


Czytaj także: