Jesienią zwykłe jeansy i sweter potrafią wyglądać naprawdę ciekawie, pod warunkiem że dobierzemy do nich odpowiednie buty. Sama coraz częściej zwracam uwagę na modele, które nie są przesadnie eleganckie, ale mają jakiś charakterystyczny detal. Nie trzeba wtedy kombinować z dodatkami ani kupować nowych ubrań. Wystarczy zmienić obuwie, żeby całość nabrała zupełnie innego charakteru. I właśnie dlatego zainteresowały mnie brązowe kozaki z marszczoną cholewką, które znalazłam w internetowej ofercie Deichmanna.

WIDEO…

player placeholder

Te kozaki z Deichmanna kosztują niecałe 200 zł. Marszczona cholewka nadaje im charakteru

W ofercie internetowej Deichmanna wypatrzyłam brązowe kozaki marki Graceland za 199,99 zł. Przyznam, że najbardziej zainteresował mnie ich fason. Mają wysoką, miękko układającą się cholewkę z wyraźnym marszczeniem, lekko wydłużony nosek i stabilnie wyglądający, niezbyt wysoki słupek. Całość przypomina mi trochę kozaki w stylu retro, ale bez przesadnie ozdobnych elementów.

Największą robotę robi tutaj marszczenie. Zamiast prostej, sztywnej cholewki mamy swobodnie układający się materiał, który dodaje butom lekko nonszalanckiego charakteru. Bardzo lubię taki efekt, bo nawet zwyczajna stylizacja wygląda z nim ciekawiej. Nie potrzeba ozdobnych klamer, łańcuszków ani błyszczących dodatków.

Zobacz także:

Podoba mi się również odcień brązu. Jest dość głęboki, ciepły i zdecydowanie mniej oczywisty niż klasyczna czerń. Przy jesiennych ubraniach taki kolor wygląda szczególnie dobrze. Wyobrażam sobie te kozaki z kremowym swetrem, karmelowym płaszczem albo prostą spódnicą w odcieniu czekolady. Wszystko utrzymane w podobnej tonacji, ale bez efektu zbyt starannie dobranego kompletu.

Ważny jest też obcas. Słupek ma proporcje, które wizualnie dobrze współgrają z masywniejszą, marszczoną cholewką. Nie jest to cienka szpilka, która nadawałaby butom bardzo wieczorowego charakteru. Taki fason chętniej widziałabym w codziennych zestawach, choć rzeczywistą wygodę oczywiście najlepiej ocenić po przymierzeniu.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba pamiętać. Model oznaczono jako dostępny tylko online, dlatego niekoniecznie znajdziemy go podczas przeglądania półek w stacjonarnym Deichmannie. Sama pewnie łatwo bym go przeoczyła, gdybym ograniczyła się wyłącznie do oglądania butów w sklepie.

Brązowe kozaki z marszczeniem Deichmann
Fot. deichmann.com

Brązowe kozaki z marszczeniem świetnie wyglądają ze spódnicą. Ja założyłabym je również do jeansów

Pierwsza stylizacja, jaka przyszła mi do głowy, to dzianinowa sukienka midi, długi płaszcz i właśnie takie kozaki. Prosty zestaw, który nie wymaga wielu dodatków, a mimo to wygląda kobieco i z klasą. Najchętniej wybrałabym sukienkę w kolorze śmietankowym albo ciemnobeżowym. Brązowe buty stanowiłyby wtedy mocniejszy akcent, ale nie odcinałyby się od reszty stroju tak wyraźnie jak czarne.

Marszczona cholewka ma jeszcze jedną zaletę wizualną. Wprowadza trochę objętości i przełamuje gładką linię dzianinowej sukienki. Lubię takie kontrasty, szczególnie kiedy ubrania są bardzo proste. Wtedy właśnie faktura i fason butów mogą zdecydować o charakterze całego zestawu.

Z powodzeniem połączyłabym je również ze spódnicą midi. Najlepiej sprawdziłby się model o prostym kroju albo lekko rozkloszowany, sięgający w okolice górnej części cholewki. W takim zestawieniu kozaki wyglądają elegancko, ale nie przesadnie oficjalnie. Do tego cienki golf, marynarka i większa torebka. Gotowa stylizacja do pracy, na spotkanie czy wyjście do restauracji.

A jeansy? Jak najbardziej. Szczególnie dobrze widziałabym tutaj węższe nogawki, które można wsunąć do środka, o ile pozwala na to szerokość cholewki. Wtedy marszczenie pozostaje widoczne i staje się głównym elementem stylizacji. Do tego luźniejszy sweter i krótka kurtka albo klasyczny wełniany płaszcz.

Co ciekawe, brązowe kozaki nie muszą być noszone wyłącznie z beżami. Bardzo dobrze wyglądają także w połączeniu z granatem, bordo, oliwkową zielenią czy szarością. Szczególnie podoba mi się zestawienie ciemnego denimu z czekoladowym brązem. Jest spokojne, ale ma w sobie więcej charakteru niż klasyczne połączenie jeansów z czarnymi butami.

Marszczona cholewka dodaje stylizacji swobody. Przy zakupie zwróciłabym uwagę na jeden szczegół

Kozaki z marszczeniem kojarzą mi się z modą, która nie wymaga idealnie dopracowanego stroju. Można założyć do nich zwykły sweter, prostą spódnicę i płaszcz, a całość nadal będzie wyglądała interesująco. Właśnie takie elementy garderoby lubię najbardziej. Nie narzucają konkretnego stylu i pozwalają wykorzystać ubrania, które od dawna wiszą w szafie.

Są też ciekawą alternatywą dla klasycznych, dopasowanych kozaków. Gładka cholewka daje bardziej uporządkowany, formalny efekt, natomiast marszczenia dodają trochę luzu. Moim zdaniem szczególnie dobrze wypada to przy ubraniach o prostych krojach, które potrzebują jednego wyrazistszego elementu.

Za 199,99 zł dostajemy model o dość charakterystycznym fasonie, który można wykorzystać w wielu jesiennych stylizacjach. Mnie najbardziej przekonuje połączenie brązowego koloru, marszczonej cholewki i prostego obcasa. Nie są to kozaki, które trzeba zostawiać na specjalną okazję. Najchętniej nosiłabym je właśnie na co dzień, do ubrań, które już mam.


Czytaj także: