Paryżanki od lat udowadniają, że dobry styl nie polega na zakładaniu wyłącznie drogich ubrań. Często wystarczą porządny płaszcz, dobrze skrojone spodnie i buty, które nadają całości odpowiedni charakter. Szczególnie lubię tę niewymuszoną elegancję, w której klasyka spotyka się z jednym ciekawszym akcentem. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na pikowane kozaki z Wittchen. Mają w sobie coś z eleganckich modeli, które wyobrażam sobie na ulicach Paryża, ale jednocześnie bez problemu widzę je w codziennych stylizacjach. A ponieważ zostały przecenione aż o 50%, postanowiłam przyjrzeć im się bliżej.

WIDEO…

player placeholder

Pikowane kozaki z Wittchen wyglądają jak z drogiego butiku. Teraz można kupić je za połowę ceny

Najbardziej zainteresowało mnie połączenie dwóch rzeczy, które rzadko spotykam w tak udanym wydaniu. Z jednej strony mamy klasyczne, czarne kozaki z zaokrąglonym noskiem i niewysokim obcasem, a z drugiej wyraziste pikowanie, które nadaje im zupełnie innego charakteru. Nie są przesadnie ozdobne, ale trudno pomylić je ze zwykłymi, gładkimi oficerkami.

Pikowany wzór w romby od razu kojarzy mi się z eleganckimi dodatkami inspirowanymi stylem francuskich domów mody. Podobne przeszycia od lat pojawiają się na torebkach i kurtkach, dlatego mają w sobie coś ponadczasowego. W kozakach wyglądają szczególnie ciekawie, ponieważ zdobią wysoką cholewkę, podczas gdy dolna część buta pozostaje gładka. Ten kontrast sprawia, że całość nie wygląda ciężko ani przesadnie dekoracyjnie.

Zobacz także:

Moją uwagę przyciągnął również pasek umieszczony w okolicy kostki. Ma metalową ozdobę, która przełamuje czerń i dodaje butom nieco biżuteryjnego charakteru. Lubię takie rozwiązania, bo przy odpowiednio dobranych ubraniach nie potrzeba już wielu dodatków. Wystarczy prosta torebka i klasyczny płaszcz.

Co ciekawe, kozaki wykonano ze skóry, a ich cena została obniżona z 799,90 zł do 399,90 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 799,90 zł). To dokładnie 50% rabatu, czyli 400 zł oszczędności względem ceny regularnej. Jak na skórzane buty o tak dopracowanym wizualnie fasonie, jest to promocja, której trudno nie zauważyć.

Pikowane kozaki Wittchen
Fot. wittchen.com

Takie kozaki nosiłabym do długiego płaszcza i dzianinowej sukienki. Efekt jest elegancki, ale bez przesady

Pierwsza stylizacja, jaka przyszła mi do głowy, to czarne pikowane kozaki, beżowy płaszcz i miękka, dzianinowa sukienka sięgająca kolan. Uwielbiam takie zestawienia, bo wyglądają kobieco, a jednocześnie nie wymagają specjalnej okazji. Można wybrać się tak na spotkanie, do restauracji albo po prostu na spacer po mieście.

Widziałabym te buty z sukienką w kolorze kremowym, czekoladowym lub jasnoszarym. Czerń wyraźnie odcinałaby się od jaśniejszych ubrań, a pikowanie dodawałoby całości charakteru. Do tego niewielka skórzana torebka i delikatne złote kolczyki. Nic więcej nie trzeba.

Nie ograniczałabym się jednak do sukienek. Wysokie kozaki od dawna lubię również w połączeniu ze spódnicami midi, zwłaszcza tymi o prostym kroju. Przy pikowanej cholewce wybrałabym raczej gładką tkaninę, bez dużych wzorów i dodatkowych przeszyć. W ten sposób buty pozostaną najmocniejszym elementem stylizacji, a całość będzie wyglądała spokojnie i elegancko.

Dobrym pomysłem jest też połączenie ich z klasyczną czarną spódnicą i kaszmirowym lub wełnianym swetrem w kolorze ecru. Do tego długi płaszcz, najlepiej o prostym kroju. Taki zestaw ma w sobie dokładnie tę francuską swobodę, którą tak lubię. Nie wygląda na przesadnie wystylizowany, a każdy element do siebie pasuje.

A co ze spodniami? Tutaj zwróciłabym uwagę przede wszystkim na szerokość cholewki. Przy odpowiedniej ilości miejsca można spróbować zestawienia z wąskimi, ciemnymi jeansami wpuszczonymi do środka. Wówczas pikowanie będzie dobrze widoczne. Sama unikałabym natomiast wciskania do kozaków grubych, szerokich nogawek, ponieważ mogłyby niepotrzebnie marszczyć się wokół kolan.

Eleganckie kozaki wcale nie muszą mieć wysokiego obcasa. Ten fason z Wittchen ma w sobie sporo klasycznej swobody

W przypadku tych kozaków bardzo podoba mi się niski, szeroki obcas. Nie każda z nas ma ochotę spędzać kilka godzin na szpilkach, szczególnie gdy w planach jest dużo chodzenia. Sama coraz częściej wybieram buty, które wyglądają elegancko również bez dodatkowych centymetrów wysokości.

Model Wittchen ma właśnie taką spokojną, klasyczną linię. Zaokrąglony nosek i niewysoki obcas sprawiają, że nie wygląda przesadnie formalnie. Dzięki temu widziałabym go zarówno z eleganckim płaszczem, jak i z prostą, pikowaną kurtką na co dzień.

Nie oznacza to oczywiście, że same oględziny fasonu wystarczą, żeby ocenić wygodę. Przy wysokich kozakach szczególnie ważne jest dopasowanie cholewki do łydki, ilość miejsca w palcach i stabilność podczas chodzenia. Zwróciłabym na to uwagę przed zakupem, zwłaszcza jeśli planujemy nosić buty przez większą część dnia.

Podoba mi się też to, że pikowanie nie musi być zarezerwowane wyłącznie dla bardzo eleganckich stylizacji. Można je potraktować jako ciekawszą alternatywę dla zwykłych czarnych kozaków. W połączeniu z prostymi ubraniami dodaje charakteru, ale nie narzuca całej stylizacji określonego stylu.


Czytaj także: