Nie zamierzam rezygnować z ulubionych jeansów, wełnianych płaszczy czy dłuższych kurtek tylko dlatego, że zimą trzeba pomyśleć o cieplejszych butach. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej podobają mi się stylizacje, w których eleganckie ubrania łączą się z nieco masywniejszym obuwiem. Jest w nich coś swobodnego, a jednocześnie bardzo współczesnego. Szczególnie dobrze wyglądają jasne śniegowce, które nie przytłaczają całego zestawu i świetnie komponują się z beżami, brązami oraz klasycznym denimem.
WIDEO…
Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na ocieplane śniegowce Jenny z CCC. Przypominają popularne zimowe modele z futerkiem, za które w innych sklepach można zapłacić znacznie więcej.
Te śniegowce z CCC wyglądają na znacznie droższe. Futrzane wykończenie i klamra robią całą robotę
W przypadku zimowych butów bardzo łatwo przesadzić z ilością ozdobników. Dlatego spodobało mi się, że śniegowce Jenny mają właściwie dwa główne akcenty, które nadają im charakter. Pierwszym jest puszyste futerko przy cholewce, a drugim pasek z metalową klamrą. Razem tworzą bardzo przyjemne dla oka połączenie, trochę w stylu zimowych butów, które kojarzą mi się z wyjazdami w góry i spacerami po kurortach.
Beżowy kolor jest kolejnym powodem, dla którego zatrzymałam się przy tym modelu. Zimą większość moich butów jest czarna albo ciemnobrązowa, więc taka odmiana naprawdę potrafi odświeżyć garderobę. Beż świetnie wygląda z kremową kurtką, czekoladowym płaszczem, oliwkową parką, a nawet zwykłą czarną puchówką. Nie trzeba specjalnie dobierać do niego nowych ubrań.
Podoba mi się również grubsza podeszwa. Nadaje butom nowoczesny, nieco masywny wygląd, który dobrze równoważy puszyste wykończenie. Dzięki temu całość nie przypomina typowych domowych kapci, choć właśnie z taką przytulnością kojarzą mi się podobne fasony.
Zwróciłam też uwagę na krótką cholewkę. Takie śniegowce nie zasłaniają dużej części nogi, dlatego łatwo zestawić je ze spodniami o różnych krojach. Nie trzeba też martwić się o dopasowywanie wysokich butów do łydki.
Za 139,99 zł dostajemy więc model z kilkoma dekoracyjnymi detalami, które nadają mu charakter. Nie jest przesadnie ozdobny, ale też trudno nazwać go nudnym. Moim zdaniem właśnie taki kompromis najlepiej sprawdza się w codziennych zimowych stylizacjach.
Wygodne śniegowce na zimę to nie tylko kwestia ocieplenia. Przy szerszej stopie szczególnie ważny jest odpowiedni rozmiar
Przy zakupie zimowego obuwia zawsze zwracam uwagę na jedną rzecz. Buty muszą zapewniać stopom wystarczająco dużo miejsca, zwłaszcza gdy planuję nosić grubsze skarpetki. Zbyt ciasne śniegowce potrafią zepsuć nawet najprzyjemniejszy spacer, a ucisk w okolicy palców jest ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę.
Co ciekawe, sklep zaznacza, że rozmiarówka jest zaniżona i zaleca wybór większego rozmiaru. Dla mnie to cenna wskazówka, ponieważ przy ocieplanym obuwiu nie lubię kupować niczego na styk. Zanim zdecydowałabym się na zamówienie, porównałabym długość stopy z tabelą rozmiarów i sprawdziła, czy palce mają odpowiednią swobodę.
Nie sugerowałabym się jednak wyłącznie numerem na pudełku. Zimą stopa potrzebuje nieco więcej przestrzeni, ale zbyt duże buty również nie są dobrym rozwiązaniem. Pięta nie powinna nadmiernie przesuwać się podczas chodzenia, a palce nie mogą dotykać przodu przy każdym kroku.
Podoba mi się, że Jenny mają ocieplenie, ponieważ właśnie tego oczekuję od butów przeznaczonych na chłodniejsze dni. Nie zakładałabym jednak automatycznie, że poradzą sobie z każdą zimową pogodą. Przed wyjściem na mokry śnieg czy dłuższy spacer w deszczu sprawdziłabym jeszcze informacje dotyczące wodoodporności i właściwości podeszwy.
Na stronie CCC model kosztuje 139,99 zł. Widoczna jest także promocja z kodem ALL20, która przewiduje 20 zł rabatu za każde wydane 100 zł po spełnieniu warunków oferty. Przed zakupem sprawdziłabym aktualną cenę w koszyku, bo promocje i dostępność poszczególnych rozmiarów mogą się zmieniać.
Beżowe śniegowce pasują nie tylko do puchowej kurtki. Z jeansami i długim płaszczem wyglądają szczególnie stylowo
Najbardziej lubię takie zimowe buty za to, że nie wymagają wymyślania całej stylizacji od początku. Wystarczy kilka ubrań, które prawdopodobnie już wiszą w szafie. W przypadku śniegowców Jenny zaczęłabym od klasycznych niebieskich jeansów, najlepiej z prostą nogawką, kremowego swetra i krótkiej puchowej kurtki.
Beżowe buty dobrze komponują się z niebieskim denimem, a futrzane wykończenie dodaje całości przytulności. Do tego duży szalik, prosta torebka i właściwie można wychodzić. Lubię takie zestawy, bo wyglądają na przemyślane, choć ich skompletowanie zajmuje kilka minut.
Druga stylizacja jest trochę bardziej elegancka. Wybrałabym ciemnobrązowe spodnie, jasny golf i długi, prosty płaszcz w kolorze karmelu. Masywne śniegowce przełamałyby klasyczny charakter ubrań, ale nie wyglądałyby przypadkowo. Szczególnie dobrze sprawdziłaby się tutaj spokojna paleta kolorów, bez mocnych kontrastów.
Zwróciłabym tylko uwagę na długość spodni. Przy krótkich śniegowcach z futerkiem najlepiej wyglądają nogawki, które kończą się tuż nad cholewką albo delikatnie na nią opadają. Bardzo szerokie spodnie mogą zasłonić ozdobny pasek i całe futrzane wykończenie, a szkoda byłoby ukrywać najbardziej charakterystyczne elementy tego fasonu.
Nie rezygnowałabym również z legginsów, szczególnie tych grubszych, noszonych z długim swetrem i pikowaną kurtką. W takim zestawieniu masywniejsze buty dobrze równoważą dopasowany dół. To wygodny, niezobowiązujący sposób ubierania się na codzienne wyjścia.
A co z kobietami po 50. roku życia? Moim zdaniem nie ma powodu, żeby omijać podobne fasony tylko dlatego, że kojarzą się z młodzieżową modą. Znacznie większe znaczenie ma to, z czym je zestawimy. Prosty płaszcz, dobre jeansy i spokojne dodatki sprawiają, że nawet puszyste śniegowce wyglądają dojrzale i współcześnie.
Na koniec zostawiłabym sobie jeszcze jedno połączenie. Beżowe śniegowce, czarne spodnie, jasny golf i oliwkowa kurtka. Takie kolory świetnie ze sobą współgrają, a buty rozjaśniają całą stylizację. Nie trzeba przy tym kupować pasującej czapki czy torebki w identycznym odcieniu.
Za 139,99 zł śniegowce Jenny z CCC wydają mi się ciekawą propozycją do codziennej zimowej garderoby. Najbardziej przekonują mnie kolor, futrzane detale i możliwość noszenia ich zarówno ze sportową kurtką, jak i klasycznym płaszczem. Przed zakupem koniecznie sprawdziłabym jednak dopasowanie, zwłaszcza przy szerszej stopie.
Czytaj także:
- Taką promkę to ja rozumiem. Jeansy w szlachetnym odcieniu bordo z Mango będę nosić aż do wiosny 2027, a cena? Aż 38% niższa
- Nie wierzę, że dorwałam te drapieżne trzewiki Gino Rossi w takiej cenie. Są skórzane, więc posłużą przez lata
- Paryżanki dobrze wiedzą, jak nosić eleganckie półbuciki w stylu tych z CCC. Kolor chestnut brown, mięciutka cholewka i wygodny obcas