Nie wszystkie kozaki wyglądają równie dobrze ze spódnicą, sukienką i spodniami. Jedne mają zbyt szeroką cholewkę, inne są tak dopasowane, że trudno wsunąć pod nie nawet cienkie rajstopy. Do tego dochodzi kwestia obcasa, który powinien ładnie wyglądać, ale nie utrudniać chodzenia. Dlatego coraz częściej zwracam uwagę na modele o prostej linii, z niewysokim słupkiem i bez zbędnych ozdób. Takie buty znacznie łatwiej dopasować do codziennych ubrań, a przy okazji nie wychodzą z mody po jednym sezonie. Właśnie dlatego zainteresowały mnie brązowe kozaki Lasocki dostępne w eobuwie.
WIDEO…
Brązowe kozaki Lasocki wyglądają znacznie drożej, niż sugeruje ich cena. Kolor rich soil dodaje im elegancji
Czerń jest praktyczna, ale przyznam, że jesienią zdecydowanie bardziej podobają mi się buty w odcieniach ciemnej czekolady, kawy i ziemistego brązu. Mają w sobie coś szlachetnego, szczególnie kiedy zestawi się je z jasnymi ubraniami. Nie tworzą tak mocnego kontrastu jak czarne kozaki, a jednocześnie wyglądają równie elegancko.
W eobuwie zwróciłam uwagę na kozaki Lasocki w głębokim, ciemnobrązowym kolorze, który świetnie oddaje popularne w modzie określenie rich soil. To odcień przypominający wilgotną, ciemną ziemię, z delikatnie czekoladowym tonem. Właśnie takie brązy najchętniej łączyłabym teraz z kremowymi swetrami, beżowymi płaszczami i spódnicami w kolorze écru.
Model Lasocki ma wysoką cholewkę, zaokrąglony nosek i stabilnie wyglądający, niewysoki słupek. Całość jest bardzo oszczędna w formie. Nie ma tutaj dużych klamer, ozdobnych pasków ani połyskujących detali, które mogłyby ograniczać możliwości stylizowania. Podoba mi się również połączenie gładkich powierzchni z bardziej matowym wykończeniem cholewki. Buty wyglądają przez to ciekawiej, choć nadal pozostają klasyczne.
Na stronie eobuwie model oznaczono jako skórzany, a jego cena wynosi 349,99 zł. Nie jest to najtańsza propozycja wśród kozaków, ale pod względem wyglądu spokojnie mogłabym zestawić go z nawet o wiele droższymi modelami marek premium. Szczególnie że nie ma tutaj niczego, co za rok mogłoby wydawać się przestarzałe.
Takie kozaki mają jeszcze jedną zaletę. Brąz bardzo dobrze komponuje się z granatem, który wiele z nas nosi jesienią niemal codziennie. Wystarczy granatowa dzianinowa sukienka, karmelowy płaszcz i niewielka torebka, żeby stworzyć zestaw odpowiedni zarówno do pracy, jak i na rodzinne spotkanie.
Stabilny słupek i wysoka cholewka to połączenie, które lubię najbardziej. Takie kozaki mogą być wygodniejsze od modeli na cienkiej szpilce
Przy zakupie wysokich kozaków zawsze zwracam uwagę na dwie rzeczy. Pierwszą jest obcas, drugą sposób, w jaki cholewka układa się wokół łydki. Nawet najładniejsze buty szybko przestają cieszyć, kiedy trudno w nich swobodnie chodzić albo materiał nieprzyjemnie uciska nogę.
W modelu Lasocki zastosowano szeroki, niezbyt wysoki słupek. Taka konstrukcja daje większą powierzchnię podparcia niż cienka szpilka i ułatwia utrzymanie stabilności podczas chodzenia. Jednocześnie delikatnie unosi piętę, przez co kozaki wyglądają bardziej elegancko niż typowe modele na zupełnie płaskiej podeszwie.
Szczególnie spodobała mi się ich cholewka. Jest wysoka, ma prosty fason i wygląda na dość miękką, więc nie sprawia wrażenia sztywnej konstrukcji otaczającej łydkę. Jej subtelnie dopasowany kształt dobrze współgra z masywniejszym obcasem. Nie ma tutaj efektu ciężkiego, topornego buta.
Nosek jest lekko zaokrąglony, bez mocnego zwężenia charakterystycznego dla niektórych eleganckich kozaków. Nie przesądza to jeszcze o ilości miejsca na palce, ale wizualnie nadaje butom bardziej swobodny charakter. Sama zdecydowanie wolę taki fason na co dzień niż bardzo długie, ostro zakończone noski.
Wygodę konkretnej pary najlepiej ocenić podczas przymiarki. Sprawdziłabym nie tylko, jak kozaki leżą na stojąco, ale również czy cholewka nie przeszkadza podczas siadania i czy stopa nie przesuwa się do przodu przy chodzeniu. To drobiazgi, które naprawdę mają znaczenie.
Kozaki w kolorze rich soil pasują nie tylko do sukienek. Z jeansami i długim płaszczem wyglądają równie stylowo
Najbardziej lubię buty, przy których nie muszę długo zastanawiać się nad resztą stroju. Brązowe kozaki Lasocki od razu podsunęły mi kilka zestawień z ubraniami, które prawdopodobnie większość z nas ma już w szafie.
Pierwsze to prosta spódnica midi, cienki golf i długi wełniany płaszcz. Wybrałabym spódnicę w kolorze kremowym lub czekoladowym, a do tego jasny sweter, który rozświetli całość. Wysoka cholewka dobrze wygląda przy długości midi, szczególnie kiedy brzeg spódnicy delikatnie zachodzi na górę buta. Powstaje wtedy spójna linia bez mocnego odcięcia na wysokości łydki.
Druga propozycja jest znacznie bardziej codzienna. Ciemnogranatowe jeansy, miękki kardigan i brązowe kozaki na słupku. W przypadku spodni wybrałabym węższe nogawki, które można wygodnie wsunąć do cholewki. Szerokie jeansy lepiej zostawić do botków, chyba że nogawka swobodnie zakrywa górną część kozaków i nie marszczy się nieestetycznie.
Mam też pomysł na bardziej kobiecą stylizację, bez przesadnej elegancji. Dzianinowa sukienka przed kolano, kryjące rajstopy w zbliżonym odcieniu brązu i właśnie te kozaki. Do tego niewielka torebka i prosty płaszcz. Taki zestaw sprawdziłby się na obiad w restauracji, spotkanie z przyjaciółką albo wyjście do teatru, kiedy nie mamy ochoty zakładać wysokich obcasów.
Ciemny brąz daje też sporo możliwości zabawy kolorem. Bardzo lubię go z bordo, oliwkową zielenią i przygaszonym błękitem. Szczególnie połączenie czekoladowych kozaków z błękitną koszulą i beżowym kardiganem wygląda świeżo, a jednocześnie nie jest przesadnie wystylizowane.
Nie dobierałabym natomiast na siłę torebki w identycznym odcieniu. Brązowe kozaki mogą dobrze wyglądać z dodatkami w kolorze koniaku, karmelu, a nawet ciemnego bordo. Różnice między odcieniami sprawiają, że stylizacja staje się ciekawsza i mniej formalna.
Właśnie dlatego model Lasocki zwrócił moją uwagę. Nie wymaga kupowania nowych ubrań ani zmieniania całego stylu. Wystarczy zastąpić nim czarne kozaki, żeby dobrze znane jesienne zestawy nabrały nieco innego charakteru. A stabilny słupek i prosta, wysoka cholewka sprawiają, że jest to fason, który zdecydowanie rozważyłabym nie tylko na specjalne okazje.
Czytaj także:
- Koleżanki myślą, że to jeansy marki premium, a ja je kupiłam w Pepco. Leżą jak ulał, a na dodatek mają boski kolor steel grey
- 113,99 zł za skórzane botki Lasockiego. Panie z szerokimi stopami mogą brać w ciemno. Online prawie wymiecione
- Miałam już szykować grube pieniądze na płaszcz, kiedy zobaczyłam tanią perełkę z Sinsay. Głęboki brązowy odcień, kaptur i podkreślona talia