Wysokie kozaki każdej jesieni wracają do łask, ale nie każdy model jest równie wygodny. Szczególnie dobrze wiedzą o tym kobiety z pełniejszymi łydkami, dla których znalezienie odpowiednio szerokiej cholewki potrafi być prawdziwym wyzwaniem. W tym sezonie na szczęście coraz łatwiej trafić na modele, które nie tylko dobrze wyglądają, ale też zostawiają nodze więcej swobody. Ostatnio właśnie takie kozaki znalazłam w Deichmann.
WIDEO…
Kozaki z szeroką cholewką dają łydce więcej swobody. Eleganckie detale sprawiają, że nadal wyglądają bardzo zgrabnie
Przeglądając jesienną ofertę Deichmann, natknęłam się na kozaki Graceland stworzone z myślą o szerszej łydce. To od razu zwróciło moją uwagę, bo przy wysokich butach właśnie cholewka bywa największym problemem. Zbyt wąska potrafi uciskać, nieestetycznie wpijać się w nogę albo po prostu nie dopiąć się do końca. Tutaj mamy więcej miejsca, więc całość powinna leżeć znacznie swobodniej.
Sama forma kozaków jest przy tym bardzo klasyczna. Cholewka sięga wysoko, a jej linia pozostaje prosta i schludna. Dzięki temu buty nie wyglądają ciężko ani topornie, mimo że zapewniają więcej przestrzeni w łydce. To ważne szczególnie dla kobiet, które chcą wygody, ale nie zamierzają rezygnować z bardziej eleganckiego efektu.
Podoba mi się też pasek z metalową klamrą umieszczony przy kostce. To niewielki detal, ale przełamuje prostą powierzchnię cholewki i dodaje butom trochę charakteru. Okrągły nosek wygląda klasycznie, a zamek błyskawiczny ułatwia zakładanie. Obcas ma 3 cm, więc delikatnie unosi sylwetkę, ale nie powinien odbierać stabilności. Przy wysokich kozakach taki niski obcas jest dla mnie bardzo praktyczny, szczególnie gdy buty mają służyć przez kilka godzin poza domem.
Kozaki te kosztują 259,99 zł i online są już niemal wymiecione, a na stronie widoczny jest komunikat o ostatnich parach. Zostały pojedyncze rozmiary, dlatego przy braku swojego numeru warto sprawdzić dostępność w salonach stacjonarnych.
Czekoladowy brąz mocno wpisuje się w jesienne trendy. Jest spokojny, ale ciekawszy niż kolejna klasyczna czerń
Drugą rzeczą, która od razu spodobała mi się w tych kozakach, jest kolor. To głęboki brąz przypominający gorzką czekoladę, czyli odcień idealny na jesień i zimę. Nie jest ani bardzo jasny, ani wpadający w pomarańcz, dzięki czemu wygląda elegancko i dość klasycznie. Czekoladowe brązy od kilku sezonów regularnie wracają w chłodniejszych miesiącach. Trudno się temu dziwić, bo są łagodniejsze od czerni, ale nadal bardzo łatwe do zestawienia. Taki kolor nie wygląda też jak chwilowy trend, który po jednej zimie straci cały urok.
Czekoladowy brąz najlepiej łączy się z innymi ciepłymi i naturalnymi odcieniami. Beż, krem, ecru czy camel tworzą z nim spokojną, jesienną paletę. Bardzo dobrze wypada też przy bordo i oliwce, jeśli zależy nam na nieco głębszym zestawieniu. Z kolei granat albo jasny błękit potrafią ciekawie przełamać ciepły odcień.
Dla mnie ten kolor jest szczególnie ciekawy dlatego, że dobrze pasuje kobietom w każdym wieku. Nie wymaga odwagi jak jaskrawe czerwienie czy srebro, a mimo to daje więcej charakteru niż zwykłe czarne kozaki. To prosty sposób, żeby jesienią trochę odświeżyć garderobę bez robienia modowej rewolucji.
Na te buty też warto rzucić okiem: Te buciki z CCC przypominają vintage cudo. Wyglądają szykownie, a wygodny obcas zapewnia stabilny krok
Wysokie kozaki wracają każdej zimy z konkretnego powodu. Można nosić je na kilka zupełnie różnych sposobów
Wysokie kozaki to jeden z tych elementów, które jesienią i zimą właściwie zawsze wracają do mody. Powód jest prosty, dają sporo możliwości i potrafią całkowicie zmienić proporcje stylizacji. Przy szerokiej cholewce dochodzi jeszcze wygoda, bo noga nie jest tak mocno ściśnięta.
Bardzo lubię nosić takie kozaki do krótkiej spódnicy. Wysoka cholewka wypełnia przestrzeń między butem a ubraniem, dzięki czemu nogi są dobrze wyeksponowane, ale całość nadal wygląda odpowiednio na chłodniejsze miesiące. Równie dobrze sprawdzają się przy długiej spódnicy. Wtedy cholewka częściowo znika pod materiałem i tworzy bardziej miękki, kobiecy efekt.
Zimą do łask wracają też skinny jeans. Przez kilka sezonów ustępowały miejsca szerokim nogawkom, ale przy wysokich kozakach nadal są wyjątkowo praktyczne. Można łatwo wsunąć je do środka, nic nie zbiera się nad cholewką i sylwetka wygląda schludnie. Do takiego zestawu wystarczy marynarka albo długi płaszcz, zależnie od pogody.