Z botkami mam jeden problem. Bardzo podobają mi się modele na obcasie, ale na co dzień nie chcę chodzić w cienkich szpilkach. Potrzebuję czegoś pomiędzy, czyli butów, które dodadzą mi kilka centymetrów, a jednocześnie nie będą wyglądały przesadnie elegancko.
WIDEO…
Czarne botki Catwalk z Deichmanna od razu wydały mi się ciekawą odpowiedzią na tę potrzebę. Mają szeroki słupek, masywniejszą podeszwę, boczny suwak oraz delikatne ocieplenie. Do tego właśnie zostały przecenione.
Przy szerszej stopie nie szukam już najwęższych botków. Ten fason wygląda znacznie swobodniej i ma wygodny suwak z boku
Przy szerszej stopie wybór butów potrafi być naprawdę irytujący. Nie wystarczy znaleźć odpowiedniego rozmiaru. Dwie pary oznaczone dokładnie tą samą cyfrą mogą układać się na stopie zupełnie inaczej. Sama dlatego zwracam uwagę przede wszystkim na konstrukcję buta i nie zakładam, że skoro długość wkładki się zgadza, wszystko inne również będzie pasowało.
W botkach Catwalk uwagę przyciąga dość masywna forma. Nie są to delikatne, mocno zwężające się botki na cienkim obcasie. Mają szeroki słupek i wyraźną podeszwę, a z boku znajduje się suwak ułatwiający zakładanie i zdejmowanie.
Właśnie suwak wydaje mi się praktycznym detalem na co dzień. Zimą często wkładamy buty w pośpiechu, a przy dopasowanej cholewce możliwość jej szerokiego rozpięcia zwyczajnie ułatwia życie. Nie będę jednak twierdzić, że sam suwak sprawia, że but jest odpowiedni dla każdej szerszej stopy. Tego nie da się ocenić bez przymiarki. Przy takim kształcie stopy zawsze sprawdziłabym przede wszystkim, czy nic nie uciska jej po bokach i czy palce mają odpowiednio dużo miejsca.
Podoba mi się za to sposób, w jaki ten model został wykończony. Jasne, kontrastowe przeszycia przełamują czerń i sprawiają, że botki nie przypominają bardzo zachowawczych modeli, których pełno w sklepach. Nadal pozostają łatwe do zestawienia z ubraniami, które prawdopodobnie już mamy, ale nie znikają całkowicie w stylizacji.
Szeroki słupek robi tutaj największą różnicę. Mogę założyć obcas, ale nie muszę od razu sięgać po cienką szpilkę
Słupek jest jednym z tych obcasów, do których regularnie wracam. Szczególnie jesienią i zimą, kiedy od butów oczekuję czegoś więcej niż dobrego wyglądu. W tym modelu jest szeroki i proporcjonalny do masywniejszej podeszwy, dlatego całość ma miejski, codzienny charakter.
Taki dół buta dobrze współgra również z ubraniami, które nie są eleganckie. Sama najpierw założyłabym te botki do prostych jeansów, miękkiego swetra i dłuższego płaszcza. To jeden z tych zestawów, przy których nie trzeba długo zastanawiać się rano przed szafą. Buty dodają całości charakteru, ale nie wymagają zmiany połowy garderoby.
Druga opcja to dzianinowa sukienka. W tym przypadku masywniejsza podeszwa może być ciekawym kontrastem dla miękkiej dzianiny. Wybrałabym model midi i kryjące rajstopy, a na górę prosty płaszcz. Zamiast bardzo eleganckiego efektu otrzymujemy stylizację, w której spokojnie można wyjść na co dzień.
Widzę je również przy szerszych spodniach. Nie chowałabym jednak całego buta pod bardzo długą nogawką. Charakterystyczny słupek i podeszwa są na tyle wyraziste, że szkoda byłoby całkowicie je zasłonić.
Czerń dodatkowo upraszcza sprawę. Łączyłabym ją z granatem, szarością, beżem, brązem, bordo albo złamaną bielą. Nie oznacza to, że cała stylizacja musi być ciemna. Wręcz przeciwnie. Przy jasnym płaszczu czy kremowym swetrze takie botki mogą stanowić mocniejsze zakończenie zestawu.
Delikatne ocieplenie to kolejny argument za tym, żeby patrzeć na nie jako na buty na chłodniejszą część roku. Dla mnie ma to znaczenie szczególnie w okresie, kiedy zwykłe jesienne botki zaczynają być za lekkie, ale nie mam jeszcze ochoty wyciągać najcięższych zimowych butów.
W Deichmannie trwa promocja i cena spadła o stówkę. To oznacza, że botki mają teraz świetną cenę
Botki Catwalk kosztują obecnie 99,95 zł. Ich wcześniejsza cena regularna wynosiła 199,99 zł, czyli różnica względem niej to 100,04 zł. Sklep podaje również najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Wynosiła ona 99,96 zł.
W przypadku tych botków bardziej od samej przeceny interesuje mnie to, jak użyteczne będą w mojej szafie. Założę je do jeansów, spodni z szerszą nogawką, dzianinowej sukienki czy spódnicy. Nie jest to więc fason, który wymaga kupienia nowych ubrań tylko po to, żeby mieć z czym go połączyć.
Szeroki słupek także ma znaczenie. Daje większą powierzchnię podparcia niż cienka szpilka, a jednocześnie zachowuje efekt buta na obcasie. Nie obiecywałabym oczywiście, że z tego powodu każda z nas będzie mogła chodzić w tych botkach przez wiele godzin bez zmęczenia. Komfort zależy od dopasowania buta do konkretnej stopy i własnych przyzwyczajeń.
Czytaj także:
- Te sztyblety dopiero trafiły na półki w Deichmann, a już potaniały. Nie ściskają palców i mają futerko w środku
- Wygląda jak wełniany, ale to płaszcz z Lidla za lekko ponad stówkę. 60-latki wykupują kraciasty wariant
- Znalazłam najwygodniejsze sneakersy na jesień. Mają aż 3 technologie, więc to raj dla problematycznych stóp