Przeglądając jesienne stylizacje Dunek i Szwedek, coraz częściej zwracam uwagę nie na same ubrania, ale na buty. Nawet zwykłe jeansy i gruby sweter potrafią wyglądać zupełnie inaczej, gdy zamiast sportowych sneakersów pojawiają się zgrabne botki o nieco surowszym charakterze. Szczególnie podobają mi się modele w odcieniach czekolady, z matowym wykończeniem i solidniejszą podeszwą. Nie są przesadnie eleganckie, a mimo to świetnie odnajdują się przy klasycznym płaszczu czy dzianinowej sukience. Podobny efekt zauważyłam w jednym z modeli dostępnych w CCC.

WIDEO…

player placeholder

Brązowe botki z CCC wyglądają jak z garderoby Skandynawki. Matowe wykończenie i masywna podeszwa robią tutaj całą robotę

W ofercie CCC wypatrzyłam ocieplane botki Clara Barson w ciemnobrązowym kolorze. Najbardziej spodobała mi się ich powierzchnia, która wizualnie przypomina nubuk. Ma taki miękki, matowy wygląd, przez który buty prezentują się znacznie ciekawiej niż klasyczne modele z gładkim, błyszczącym wykończeniem. Nie chodzi tu o materiał, ale o sam efekt wizualny, który świetnie pasuje do jesiennej garderoby.

Botki mają zaokrąglone noski, wyraźnie zaznaczoną, grubszą podeszwę z bieżnikiem oraz stabilnie wyglądający, szeroki obcas. Z boku widać ukośnie poprowadzony zamek, który jest jednocześnie praktycznym elementem konstrukcji i ciekawym detalem. Podoba mi się również to, że cholewka nie jest przesadnie wysoka. Kończy się nad kostką, więc łatwo wyobrazić sobie te buty zarówno z węższymi spodniami, jak i z prostymi jeansami.

Zobacz także:

Najciekawszy jest dla mnie kontrast pomiędzy brązową cholewką a czarną podeszwą. Taki duet sprawia, że buty nie wyglądają zbyt delikatnie, ale też nie przypominają ciężkich, typowo trekkingowych modeli. Mają w sobie coś z miejskiego, skandynawskiego stylu, w którym praktyczne elementy garderoby nosi się do rzeczy bardziej eleganckich.

Na stronie CCC model został oznaczony jako ocieplany, co jest dodatkową zaletą przy kompletowaniu garderoby na chłodniejsze dni. Zwróciłam też uwagę na cenę. Botki przeceniono ze 169,99 zł na 101,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 169,99 zł). Przy produkcie widnieje ponadto oferta dodatkowego rabatu 30% w koszyku przy zakupie minimum dwóch dowolnych produktów. Warunki takiej promocji dobrze jednak sprawdzić bezpośrednio przed zamówieniem.

Nie twierdzę, że są to buty na każdą okazję. Ich wyraźna podeszwa i dość swobodny charakter bardziej pasują mi do codziennych zestawów niż do bardzo formalnych stylizacji. Ale właśnie dlatego zainteresowały mnie bardziej niż kolejna para klasycznych botków na cienkim obcasie.

Czekoladowe botki z CCC
Fot. ccc.eu

Skandynawki nosiłyby je do prostych jeansów i długiego płaszcza. Ja widzę je też w zestawie z dzianinową sukienką

Najbardziej lubię w skandynawskim stylu to, że nawet pozornie niepasujące do siebie elementy tworzą spójną całość. Masywne buty przy eleganckim płaszczu? Jak najbardziej. Delikatna sukienka i cięższa podeszwa? Też wygląda dobrze, szczególnie gdy całość utrzymana jest w spokojnej kolorystyce.

Brązowe botki z CCC połączyłabym z prostymi jeansami w spranym, niebieskim odcieniu, kremowym golfem i długim, szarym płaszczem. Do tego niewielka torebka w kolorze gorzkiej czekolady. Taki zestaw jest zwyczajny, ale właśnie w tym tkwi jego urok. Nie ma tu niczego przekombinowanego, a matowe wykończenie butów dodaje całości ciekawej faktury.

Druga opcja to szerokie spodnie z miękkiej dzianiny i krótka kurtka. Przy takich proporcjach zwróciłabym tylko uwagę na długość nogawek. Najlepiej, żeby swobodnie opadały na górną część buta, ale nie zakrywały całej podeszwy. Wtedy masywniejszy fason nie ginie pod materiałem, a stylizacja wygląda lekko i nowocześnie.

Nie rezygnowałabym też ze spódnic. Wręcz przeciwnie. Do tych botków wybrałabym dzianinową sukienkę midi w kolorze beżu, ciemnej oliwki albo grafitu. Dorzuciłabym grubsze rajstopy i długi płaszcz. Zamiast eleganckich kozaków mamy bardziej swobodny zestaw, który pasuje na spacer, spotkanie przy kawie czy zwykły dzień w mieście.

Co ciekawe, ciemnobrązowe buty wcale nie wymagają torebki w identycznym kolorze. Podoba mi się łączenie różnych odcieni brązu, od karmelowego po niemal czarny. Taka mieszanka wygląda naturalniej niż komplet dodatków dobranych idealnie pod kolor.

Czekoladowy brąz wygląda drożej niż klasyczna czerń. W jesiennej garderobie daje naprawdę sporo możliwości

Jeszcze niedawno, szukając botków do codziennych stylizacji, pewnie odruchowo wybrałabym czarne. Są praktyczne, pasują do większości ubrań i trudno się z nimi pomylić. Ale ostatnio coraz bardziej przekonuje mnie ciemny brąz. Szczególnie ten głęboki, przypominający gorzką czekoladę.

Przy wełnianych płaszczach, dzianinach i jeansach taki kolor wygląda wyjątkowo dobrze. Jest mniej kontrastowy niż czerń, zwłaszcza w połączeniu z beżem, kremem czy jasnym denimem. Lubię też zestawiać go z granatem. Te dwa odcienie tworzą spokojne, eleganckie połączenie, które nie wygląda przesadnie oficjalnie.

Botki Clara Barson mają jeszcze jedną zaletę wizualną. Ich matowe wykończenie sprawia, że brąz wydaje się głębszy, a całość nabiera charakteru kojarzonego z droższymi, zamszowymi modelami. Producent określa materiał jako imitujący nubuk, więc nie należy mylić go z naturalną skórą. Sam wygląd jest jednak bardzo zbliżony do estetyki, którą chętnie widziałabym w minimalistycznych, jesiennych zestawach.

Przy zakupie zwróciłabym również uwagę na dopasowanie. Szeroki obcas typu klocek wygląda stabilniej od cienkiego słupka, ale o rzeczywistej wygodzie zdecydują też szerokość buta, ułożenie stopy i ilość miejsca na cieplejszą skarpetkę. Zwłaszcza w ocieplanym modelu dobrze sprawdzić, czy palce mają wystarczająco dużo swobody.


Czytaj także: