Przyznaję, że bardzo lubię ten moment w jesiennej modzie, kiedy do codziennych stylizacji można wprowadzić trochę przytulnych, zimowych akcentów. Grube swetry, wełniane szaliki, kożuszki i buty z miękkim wykończeniem od razu nadają ubraniom inny charakter. Szczególnie podobają mi się połączenia miejskiej elegancji z detalami, które kojarzą się z górskimi kurortami. Nie trzeba przecież wybierać między klasycznymi botkami a masywnymi butami zimowymi. Czasem wystarczy fason, który łączy jedno z drugim. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na czarne botki Catwalk z Deichmanna. Są nieco inne niż zwykłe sztyblety, a jednocześnie łatwo wyobrazić je sobie w codziennych zestawach.

WIDEO…

player placeholder

Botki z Deichmanna przeceniono o stówkę. Ich ozdobne wykończenie przypomina buty z górskich kurortów

W ofercie Deichmanna znalazłam czarne botki marki Catwalk, które kosztują obecnie 99,95 zł. Ich regularna cena wynosiła 199,99 zł, więc oszczędzamy dokładnie 100,04 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 99,96 zł). Przy takiej różnicy trudno nie przyjrzeć się im bliżej, zwłaszcza że nie wyglądają jak kolejna para zwyczajnych czarnych butów.

Najciekawszy jest tutaj kontrast między prostym fasonem a dekoracyjnym wykończeniem. Botki mają cholewkę sięgającą za kostkę, stabilnie wyglądający słupek i charakterystyczne jasne przeszycia biegnące wokół przedniej części buta. Przy górnej krawędzi pojawia się miękkie, futerkowe wykończenie przypominające baranka. Całość kojarzy mi się trochę z zimowymi butami w alpejskim stylu, ale w znacznie bardziej miejskim wydaniu.

Zobacz także:

Właśnie te kontrastowe przeszycia robią moim zdaniem największą różnicę. Na czarnym tle są dobrze widoczne, podkreślają kształt butów i nadają im odrobinę rustykalnego charakteru. Gdyby ich zabrakło, mielibyśmy po prostu klasyczne czarne botki. Tutaj jest jednak detal, który sprawia, że nawet najprostsza stylizacja wygląda ciekawiej.

Podoba mi się również to, że projektanci nie zdecydowali się na bardzo wysoką cholewkę. Krótkie botki można łatwo połączyć z prostymi spodniami, a ich ozdobne wykończenie nie musi chować się pod nogawkami. Sama nosiłabym je przede wszystkim z jeansami o długości do kostek albo z lekko podwiniętymi nogawkami.

W opisie produktu Deichmann podaje, że model ma zapięcie na zamek błyskawiczny i obcas typu słupek. 

Czarne botki z Deichmanna
Fot. deichmann.com

Na Krupówkach nosiłabym je z kożuchem i grubym swetrem. Taki zestaw ma górski klimat, ale nadal wygląda bardzo miejsko

Od razu wyobraziłam sobie te botki podczas jesiennego weekendu w Zakopanem. Czarne jeansy, kremowy golf, krótki kożuch w kolorze koniaku i duży szalik. Do tego niewielka torebka przewieszona przez ramię. Bez kombinowania, a jednak z charakterem.

Krupówki mają swój specyficzny klimat. Obok sportowych kurtek i trekkingowych butów można spotkać tam mnóstwo stylizacji inspirowanych modą après-ski, czyli ubraniami noszonymi po zejściu ze stoku. Są miękkie dzianiny, futerkowe dodatki, ciepłe okrycia i buty, które wyglądają bardziej stylowo niż typowe obuwie turystyczne.

Botki Catwalk dobrze pasują do takiej estetyki. Ich dekoracyjne wykończenie nawiązuje do górskiego stylu, a czarny kolor sprawia, że nie wyglądają przesadnie. Widzę je przede wszystkim na spacerze po centrum Zakopanego, podczas wyjścia do kawiarni czy wieczornej kolacji w restauracji.

Oczywiście na oblodzone chodniki, głęboki śnieg czy górskie szlaki wybrałabym specjalistyczne obuwie z odpowiednią przyczepnością i ochroną przed wilgocią. Sam bieżnik podeszwy nie daje gwarancji bezpieczeństwa na śliskiej nawierzchni, a obcas, nawet słupkowy, wymaga ostrożności. Nie ograniczałabym ich jednak tylko do wyjazdów. W codziennych stylizacjach sprawdzą się równie ciekawie. Szczególnie podoba mi się pomysł zestawienia ich z długim, prostym płaszczem w kolorze camelowym. Jasne przeszycia butów będą dobrze współgrały z beżem, a czarna cholewka połączy się kolorystycznie z ciemnymi spodniami.

Dla kobiet po 50. roku życia, które lubią klasyczne ubrania, ale nie chcą wyglądać zbyt zachowawczo, to interesujący sposób na odświeżenie jesiennej garderoby. Nie trzeba sięgać po ekstrawaganckie fasony ani intensywne kolory. Czasem wystarczy jeden charakterystyczny detal, żeby dobrze znane ubrania nabrały współczesnego wyglądu.

Czarne botki na słupku pasują nie tylko do jeansów. Z dzianinową sukienką stworzą zupełnie inną stylizację

Największą zaletą takich butów jest dla mnie możliwość noszenia ich na kilka sposobów. Mimo wyraźnie zimowego charakteru nie muszą występować wyłącznie w towarzystwie puchowej kurtki czy kożucha.

Pierwsze połączenie, które przychodzi mi do głowy, to dzianinowa sukienka midi. Najchętniej wybrałabym model w kolorze czekoladowego brązu, grafitu albo jasnego beżu. Do tego kryjące rajstopy i długi płaszcz. Botki z dekoracyjnymi przeszyciami przełamią elegancki charakter sukienki, przez co całość będzie wyglądała bardziej swobodnie.

Przy długości midi zwróciłabym jednak uwagę na proporcje. Cholewka kończąca się za kostką może wizualnie podzielić nogę, zwłaszcza gdy między sukienką a butem pojawia się wyraźny kontrast kolorystyczny. Dlatego postawiłabym na czarne rajstopy, które stworzą spójną linię z obuwiem. To prosty sposób na uzyskanie bardziej harmonijnego efektu.

Drugi zestaw jest jeszcze łatwiejszy. Proste granatowe jeansy, biały T-shirt, miękki kardigan i czarne botki. Tak ubrałabym się na zakupy, spotkanie z przyjaciółką albo zwykły dzień poza domem. Futerkowe wykończenie butów będzie ciekawie kontrastowało z gładką dzianiną, a jasne przeszycia dodadzą całości charakteru.

Zastanowiłabym się jedynie nad szerokimi spodniami typu palazzo. Bardzo długie nogawki mogą całkowicie zakryć ozdobne elementy botków, a przecież to właśnie one są tutaj najciekawsze. Lepiej postawić na spodnie proste, lekko zwężane lub kończące się tuż nad cholewką.

Za niecałe 100 zł dostajemy fason, który można ciekawie wystylizować zarówno w górskim klimacie, jak i na co dzień w mieście. Najbardziej przekonuje mnie w nim właśnie ta możliwość zmiany charakteru stroju bez wymieniania połowy garderoby. Z klasycznym płaszczem będzie wyglądał spokojniej, z kożuchem bardziej swobodnie, a z dzianinową sukienką zyska kobiecy charakter.


Czytaj także: