Wekowanie to jeden z najlepszych sposobów na zachowanie smaków lata i jesieni na dłużej. Domowe dżemy, powidła, marynowane grzyby czy ogórki w zalewie potrafią odmienić niejeden zimowy obiad. Ja często wekuję też zupy, żeby zawsze mieć pod ręką szybkie, gotowe obiady. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy przychodzi pora na przekładanie gorących przetworów do słoików. Wystarczy chwila nieuwagi, by połowa porcji wylądowała na blacie, a zakrętki i brzegi słoików pokryły się lepką warstwą.
WIDEO…
Dlaczego warto używać lejka podczas wekowania?
Każdy, kto choć raz przygotowywał większą porcję domowych przetworów, wie, jak wygląda napełnianie słoików bez odpowiednich akcesoriów. Gorąca konfitura spływa po łyżce, sok z owoców kapie na blat, a kawałki warzyw wypadają poza otwór słoika. Zanim wszystkie naczynia zostaną napełnione, trzeba kilka razy wycierać ręce i sprzątać rozlane jedzenie. Przy dwóch lub trzech słoikach nie stanowi to większego problemu. Kiedy jednak przygotowujesz kilkanaście porcji na zimę, każda taka przerwa zaczyna przeszkadzać. Kiedyś zwierzyłam się ze swojej frustracji teściowej, a ona sprzedała mi wprost genialny patent. Od tamtej pory wekowanie to dla mnie bułka z masłem.
Lejek do wekowania to odpowiedź na wszystkie moje dawne problemy. W odróżnieniu od zwykłego lejka do płynów ma szeroki otwór, przez który bez trudu przechodzą nie tylko soki i zalewy, ale również gęste dżemy, powidła czy kawałki pokrojonych warzyw z zupy. Jego dolna część wchodzi w otwór słoika, a szeroka górna pozwala wygodnie przelewać lub przekładać przygotowane jedzenie.
To szczególnie pomocne podczas pracy z gorącymi przetworami. Zamiast próbować trafić łyżką do niewielkiego otworu, możesz wygodnie nakładać kolejne porcje bez ciągłego poprawiania ich położenia. Lejek kieruje zawartość prosto do wnętrza naczynia i ogranicza ryzyko rozlania gorącej masy. To naprawdę przyspiesza całą sprawę.
Najważniejszą zaletą tego rozwiązania nie jest jednak wyłącznie oszczędność czasu. Lejek pomaga utrzymać w czystości brzegi słoików, a to ma znaczenie dla prawidłowego zamknięcia przetworów. Jeśli podczas nakładania dżemu na krawędzi naczynia pozostanie warstwa cukru, kawałek owocu albo kropla tłustego sosu, zakrętka może nie przylegać prawidłowo. W rezultacie słoik może nie uzyskać szczelnego zamknięcia podczas dalszej obróbki.
Lejek zmniejsza ryzyko takiego zabrudzenia, choć nie zastępuje dokładnego wytarcia krawędzi przed zakręceniem. Wystarczy drobna resztka jedzenia w nieodpowiednim miejscu, żeby pojawił się problem ze szczelnością.
Jak prawidłowo napełniać słoiki za pomocą lejka? Liczy się kolejność czynności
Samo używanie lejka jest bardzo proste, ale kilka szczegółów może zadecydować o tym, czy praca rzeczywiście przebiegnie sprawnie. Najlepiej zacząć od przygotowania całego stanowiska, zanim gorące przetwory albo zupa będą gotowe do przełożenia.
W pierwszej kolejności ustaw na blacie wszystkie potrzebne słoiki. Dokładnie sprawdź ich stan. Naczynia nie powinny mieć żadnych pęknięć ani wyszczerbień, zwłaszcza wokół otworu. Nawet niewielkie uszkodzenie krawędzi może sprawić, że zakrętka nie będzie szczelnie przylegać.
Słoiki umyj w gorącej wodzie z detergentem, dokładnie wypłucz, a następnie przygotuj zgodnie z wymaganiami wybranej metody utrwalania. Pamiętaj, że samo umycie nie oznacza wyjałowienia. To, czy słoiki wymagają wcześniejszego wyjałowienia, zależy między innymi od czasu późniejszej obróbki cieplnej i sprawdzonej receptury. Do gorących przetworów używaj odpowiednio przygotowanych, ciepłych naczyń, aby ograniczyć ryzyko pękania szkła na skutek dużej różnicy temperatur - to ważna wskazówka od mojej teściowej.
Następnie przygotuj zakrętki. Sprawdź, czy są czyste, nie mają rdzy, wgnieceń i uszkodzonej uszczelki. Zwróć też uwagę na zalecenia producenta dotyczące ich przygotowania i ponownego używania.
Teraz możesz przejść do napełniania. Ustaw słoik na stabilnej powierzchni i umieść lejek w jego otworze. Upewnij się, że lejek stoi równo i nie przechyla się na boki. Jeśli ma uchwyt, możesz delikatnie go przytrzymać.
Przekładaj przetwory stopniowo, niewielkimi porcjami. Przy dżemach i powidłach dobrze sprawdza się łyżka lub nieduża chochla. Przy płynnych zalewach możesz użyć naczynia z dzióbkiem, dzięki któremu strumień będzie łatwiejszy do kontrolowania.
Nie nakładaj od razu zbyt dużej ilości jedzenia. Jeśli lejek zostanie całkowicie wypełniony gęstą masą, może się zatkać. Próba gwałtownego przepchnięcia zawartości łyżką grozi rozlaniem gorącego przetworu. Znacznie wygodniej jest dokładać kolejne porcje dopiero wtedy, gdy poprzednie znajdą się w słoiku. Tak doradziła mi teściowa.
Podczas napełniania zwracaj uwagę na ilość wolnego miejsca pod zakrętką. Słoik nie powinien być wypełniony aż po sam brzeg. Przetwory podczas ogrzewania mogą zwiększać objętość, dlatego potrzebują odpowiedniej przestrzeni. Jej wielkość zależy od rodzaju produktu i zastosowanej receptury. Przykładowo w niektórych sprawdzonych przepisach na dżemy pozostawia się około 6 mm wolnej przestrzeni, a przy innych przetworach wymagany odstęp jest większy.
Czytaj także:
- Pigwowiec to mój ogródkowy skarb. Pakuję go do słoików z 2 dodatkami i mam prawdziwy skarb do herbaty
- Dżem z pigwowca i jabłek szykuję w ilościach hurtowych. Jesienne cudo do naleśników, ideał do szarlotki
- Zanim nastawisz syrop z pigwowca, zrób z owocami 1 rzecz. Zyskają 3x więcej smaku i aromatu