Dobra zupa powinna mieć odpowiednią konsystencję. Nie każda musi być od razu aż tak gęsta, żeby łyżka stała w niej pionowo, ale wodnista pomidorowa, pieczarkowa czy jarzynowa potrafi rozczarować. Smak może być świetny, a mimo to na talerzu wyraźnie czegoś brakuje.

WIDEO…

player placeholder

Najbardziej oczywistym ratunkiem wydaje się mąka. Możesz rozmieszać ją z wodą albo bulionem, ewentualnie przygotować klasyczną zasmażkę. Sama jednak coraz rzadziej po nią sięgam. Zupę zagęszczam starym, babcinym sposobem i nie dodaję do niej ani grama mąki. Dzięki temu nie muszę później walczyć z grudkami ani martwić się, że przesadzę z zasmażką.

Babciny sekret zagęszczania zup

Cały sekret kryje się w zwykłym chlebie. Najlepiej wykorzystać kromkę, która zdążyła już trochę sczerstwieć. Rozkruszony miąższ chłonie płyn, mięknie i po dokładnym wymieszaniu lub zmiksowaniu staje się praktycznie niewidoczny. Zupa robi się gęstsza, ale nie pływają w niej charakterystyczne mączne grudki. Przy okazji możesz wykorzystać pieczywo, które nie jest już najlepsze do kanapek.

Zobacz także:

To jeden z tych sposobów, przy których naprawdę warto jednak zacząć od niewielkiej ilości. Chleb potrafi wciągnąć zaskakująco dużo płynu. Jeśli wrzucisz go za dużo, zamiast lekko zagęścić zupę, możesz zamienić ją w bardzo gęstą masę.

Jak zagęścić zupę chlebem?

Nie wrzucaj od razu do garnka połowy bochenka. W przypadku tego sposobu najważniejszy jest umiar. Chleb potrzebuje kilku minut, żeby nasiąknąć płynem, dlatego prawdziwą konsystencję zupy zobaczysz dopiero po chwili. Jeśli od razu dodasz go za dużo, zamiast przyjemnie gęstej zupy możesz dostać papkę.

Na początek weź 1 kromkę chleba na około 1 litr zupy. Potraktuj tę ilość orientacyjnie, bo kromki różnią się wielkością, a poszczególne rodzaje pieczywa zachowują się w garnku trochę inaczej. Jeśli zupa jest tylko odrobinę za rzadka, zacznij nawet od połowy kromki. Zawsze możesz później dołożyć następną porcję.

Najprościej oderwij skórkę, a miąższ bardzo drobno rozkrusz w palcach. Możesz również pokroić go w niewielką kostkę. Dodaj chleb do zupy pod koniec gotowania i dobrze wymieszaj. Daj mu ok. 5-10 minut na nasiąknięcie i rozpadnięcie się.

Jeżeli przygotowujesz zupę krem, masz jeszcze łatwiejsze zadanie. Wrzuć rozdrobnione pieczywo do garnka, poczekaj, aż zupełnie zmięknie, a następnie zmiksuj wszystko blenderem. Po chlebie nie powinny pozostać wyczuwalne kawałki. Zupa stanie się za to wyraźnie bardziej treściwa.

Przy zupach, których nie chcesz miksować w całości, robię to trochę inaczej. Nabierz 1-2 chochle zupy do wysokiego naczynia. Wsyp rozkruszony chleb i odstaw na kilka minut. Kiedy całkowicie zmięknie, zmiksuj zawartość naczynia na jednolitą masę. Dopiero tak przygotowaną mieszankę wlej do garnka.

To właśnie najlepiej tłumaczy, dlaczego babciny sposób tak dobrze radzi sobie z problemem grudek. Nie wsypujesz suchego składnika bezpośrednio do całego garnka. Najpierw pozwalasz pieczywu dokładnie nasiąknąć, a następnie rozprowadzasz je w płynie. Dzięki temu łatwo uzyskasz jednolitą konsystencję.

Możesz też obejść się bez blendera. Zalej rozkruszony miąższ niewielką ilością gorącej zupy, poczekaj, aż zrobi się bardzo miękki, a potem dokładnie rozetrzyj widelcem. Powstałą papkę dodawaj stopniowo do garnka i mieszaj.


Czytaj także: