Psy poznają otoczenie przede wszystkim za pomocą węchu. Ich zmysł powonienia jest wielokrotnie czulszy niż u człowieka, dlatego niektóre zapachy odbierają jako wyjątkowo intensywne. Na tym opiera się działanie większości repelentów zapachowych stosowanych w ogrodach. Trzeba jednak zachować ostrożność, bo nie wszystkie domowe przepisy krążące w internecie są bezpieczne. Od sąsiadki, która jest weterynarzem dowiedziałam się, co warto stosować, a czego unikać, żeby nie zaszkodzić zwierzętom.
WIDEO…
Nie stosuj chili ani pieprzu. Mogą odstraszyć, ale również podrażnić psa
W wielu internetowych poradnikach można znaleźć mieszanki z chili, czosnkiem, cebulą i płynem do naczyń. Takie przepisy są często powielane, jednak, jak twierdzi moja sąsiadka – weterynarz z przeszło 20-letnim stażem - trudno znaleźć wiarygodne źródła naukowe lub zalecenia instytucji zajmujących się ogrodnictwem czy dobrostanem zwierząt, które potwierdzałyby ich bezpieczeństwo.
Najwięcej zastrzeżeń budzi właśnie chili. Zawarta w nim kapsaicyna działa drażniąco na błony śluzowe. U psa może powodować intensywne kichanie, łzawienie, pieczenie nosa oraz oczu. Jeżeli zwierzę przypadkowo poliże opryskaną powierzchnię, może odczuwać także podrażnienie błon śluzowych pyska. Z tego powodu organizacje zajmujące się zachowaniem zwierząt nie zalecają wykorzystywania ostrych przypraw jako środka odstraszającego.
Podobnie wygląda sytuacja z cebulą i czosnkiem. Sam ich zapach może być dla części psów nieprzyjemny, jednak nie ma wiarygodnych badań potwierdzających skuteczność takich mieszanek stosowanych jako oprysk ogrodowy. Co więcej, cebula i czosnek są toksyczne dla psów po spożyciu w odpowiednio dużych ilościach. Choć samo spryskanie ziemi nie oznacza zatrucia, nie ma powodu stosować składników, które mogą stwarzać niepotrzebne ryzyko.
Lepszym wyborem jest cytrusowy repelent. Działa zapachem i nie podrażnia zwierzęcia
Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykorzystanie aromatu cytrusów. Wielu behawiorystów zwraca uwagę, że psy często unikają intensywnego zapachu cytryny, limonki czy pomarańczy. Potwierdzają to, jak zapewniła mnie sąsiadka, badania analizujące reakcje psów na różne bodźce zapachowe. Nie oznacza to, że każdy pies będzie reagował identycznie, ale cytrusy należą do najczęściej polecanych naturalnych odstraszaczy.
Przygotowanie takiego repelentu jest bardzo proste. Zagotuj skórki z dwóch cytryn lub pomarańczy w około pół litra wody i gotuj przez kilka minut. Następnie pozostaw wywar do całkowitego ostygnięcia, przecedź go i przelej do butelki z atomizerem. Gotowym preparatem spryskuj obrzeża grządek, ścieżki oraz miejsca, które psy najczęściej wybierają do znaczenia terenu.
Nie rozpylaj preparatu bezpośrednio na warzywa i owoce przeznaczone do zbioru. Lepiej opryskiwać ziemię wokół roślin albo elementy otoczenia, na przykład obrzeża rabat czy kamienie lub skrzynki, czy donice w których rośliny rosną. Zabieg warto powtarzać co kilka dni oraz zawsze po intensywnych opadach deszczu, ponieważ naturalne olejki eteryczne dość szybko się ulatniają.
Sam cytrusowy oprysk nie zawsze wystarczy. Połącz go z prostymi zabezpieczeniami grządek
Nawet najlepszy repelent zapachowy nie daje stuprocentowej skuteczności. Psy różnią się wrażliwością na zapachy, dlatego część zwierząt będzie omijała opryskane miejsce, a inne po pewnym czasie mogą się do niego przyzwyczaić. Mój pies omija warzywnik szerokim łukiem, gdy regularnie spryskuję jego otoczenie cytrusowym sprejem. Ale np. donice przed furtką jeden psiak nadal mi obsikuje, choć też i tam stosuję cytrusowy oprysk. Z tego powodu najlepiej zastosować więcej niż 1 środek zapobiegawczy.
Dobrym uzupełnieniem repelentu jest niskie ogrodzenie, dekoracyjne obrzeże lub lekka siatka chroniąca grządki. Takie rozwiązanie nie musi całkowicie odgradzać rabaty. Często już niewielka przeszkoda sprawia, że pies wybiera łatwiejszą drogę i omija chronione miejsce.
Jeżeli problemem jest przede wszystkim obsikiwanie roślin przy ogrodzeniu, warto spryskiwać zapachem pas ziemi znajdujący się tuż przed rabatą, a nie same rośliny. Dzięki temu tworzysz dla psa wyraźną barierę zapachową jeszcze przed grządką.
I jeszcze jedna rada. Unikaj opryskiwania roślin nierozcieńczonym octem – takie rady też można znaleźć w internecie. Jego zapach rzeczywiście może odstraszać część psów, jednak kwas octowy może uszkadzać liście, zwłaszcza młode i delikatne. Jeżeli chcesz wykorzystać właśnie ocet, nasącz nim kawałek materiału lub watę i umieść je obok rabaty, ale w taki sposób, aby nie dotykały roślin ani gleby bezpośrednio przy ich korzeniach. Takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze dla upraw i pozwala ograniczyć ryzyko uszkodzenia liści.
Czytaj także:
- Moje ogórki i pomidory nie więdną nawet w upały. Sprytny sposób podlewania podpowiedział mi wuj-ogrodnik
- Popełnisz błąd i piwonie słabo zakwitną w przyszłym roku. Tego unikaj w sierpniu jak ognia
- Mieszam te 3 składniki i psikam w kopczyki. Krety uciekają z ogrodu w podskokach



























