Jesienne sadzenie piwonii zaczynam zawsze od przygotowania rabaty i nie chodzi o wykopanie dołka. To ziemia decyduje, czy karpa szybko puści korzenie i spokojnie przetrwa zimę. Gdy podłoże jest zbite, jałowe albo przesuszone, nawet najładniejsza sadzonka może długo się męczyć. Dlatego pod koniec września robię prostą mieszankę z 2 składników, o której powiedział mi sąsiad.
WIDEO…
Biochar przygotuj wcześniej. Nie wsypuj czarnego proszku prosto do dołka
Biochar wygląda niepozornie, bo przypomina drobno pokruszony węgiel. W ziemi działa jednak trochę jak gąbka. Ma wiele drobnych porów, które mogą zatrzymywać wodę oraz składniki odżywcze. Nie daje piwoniom gotowego pokarmu tak jak nawóz, ale pomaga utrzymać w rabacie to, co rośliny już mają dostać z kompostu i gleby. Dla piwonii, które nie lubią przesadzania i potrafią rosnąć w jednym miejscu przez wiele lat, ma to duże znaczenie.
Najważniejsze jest jednak to, aby nie używać biocharu prosto z worka. Surowy, suchy materiał może najpierw pobierać z gleby wilgoć i składniki, zanim sam się nimi nasyci. Właśnie dlatego trzeba go wcześniej „naładować” dojrzałym kompostem. Ja biorę od 1 do 2 litrów drobno rozkruszonego biocharu na każdy metr kwadratowy przyszłej rabaty. Dodaję dokładnie tyle samo dojrzałego kompostu, czyli również od 1 do 2 litrów na metr kwadratowy. Całość mieszam w wiadrze albo w taczce.
Potem lekko zwilżam mieszankę wodą. Nie robię z niej mokrej brei, ma być tylko przyjemnie wilgotna w dłoni. Przykrywam wiadro pokrywką, deską albo kawałkiem agrowłókniny i zostawiam na 7 do 14 dni. W tym czasie biochar nasiąka tym, co dobre w kompoście. Nabiera wilgoci, składników pokarmowych i życia mikrobiologicznego. Dzięki temu nie będzie zabierał niczego młodym korzeniom piwonii zaraz po posadzeniu.
Nie przesadzaj też z ilością. Piwonie nie potrzebują ogromnej dawki wszystkiego naraz. W tym przypadku spokojnie wystarczy przygotowana porcja na całą powierzchnię rabaty. Lepiej zrobić mniej, ale porządnie wymieszać składniki z ziemią, niż usypać czarną warstwę w jednym miejscu.
Biochar możesz zastąpić węglem drzewnym. Brykiet do grilla zostaw wyłącznie na ruszcie
To ważne, bo nie każdy ma pod ręką gotowy biochar ogrodniczy. Biochar możesz bez obaw zastąpić czystym węglem drzewnym z nieimpregnowanego drewna. Wybierz węgiel z czystego drewna liściastego, bez farby, lakieru, kleju, rozpałki i innych dodatków. Rozdrobnij go na małe kawałki, najlepiej takie wielkości ziaren grochu albo jeszcze drobniejsze. Następnie postępuj dokładnie tak samo jak z biocharem, połącz go z dojrzałym kompostem w równych ilościach, lekko zwilż i odstaw na 7 do 14 dni.
To przydatna wiadomość zwłaszcza wtedy, gdy po ognisku zostanie ci naturalny, czysty węgiel z drewna liściastego. Zanim go użyjesz, obejrzyj go dokładnie. Nie może być na nim tłustego osadu, resztek podpałki ani popiołu z kolorowych opakowań. Wątpliwy materiał wyrzuć. Rabata piwoniowa ma służyć roślinom przez lata, więc nie warto ryzykować.
Nigdy nie sięgaj po brykiet grillowy. To zupełnie inny produkt niż biochar czy czysty węgiel drzewny. Brykiet może zawierać substancje ułatwiające spalanie, spoiwa i dodatki, których nie chcesz w ziemi pod kwiatami.
Koniec września to dobry moment. Gotową mieszankę daj tylko tam, gdzie powstanie nowa rabata
Taką pracę wykonuję pod koniec września, gdy ziemia jest jeszcze ciepła po lecie, ale największe upały są już za nami. To dobry czas na przygotowanie stanowiska pod jesienne sadzenie nowych piwonii. Rozsypuję gotową mieszankę na powierzchni rabaty i przekopuję ją z ziemią na głębokość około 20 centymetrów. Nie musisz kopać bardzo głęboko. Chodzi o to, żeby kompost i naładowany biochar znalazły się w strefie, w której wkrótce zaczną rozwijać się młode korzenie.
Po wymieszaniu wyrównaj ziemię i dopiero wtedy przygotuj dołki pod sadzenie. Pamiętaj, że piwonie zielne sadzi się płytko. Pąki na karpie powinny znaleźć się tylko kilka centymetrów pod powierzchnią gruntu. Gdy posadzisz je za głęboko, roślina może wypuszczać liście, ale latami nie pokazać kwiatów. Dobrze przygotowana rabata pomaga, lecz nie naprawi błędu zbyt głębokiego sadzenia.
Ta mieszanka sprawdzi się też wtedy, gdy jesienią nie sadzisz jeszcze piwonii, ale szykujesz rabatę na sadzenie wiosenne. Wymieszaj ją z ziemią pod koniec września, a przez jesień i zimę podłoże spokojnie się ułoży. Wiosną nie będziesz już biegać z workami kompostu, tylko od razu zajmiesz się sadzeniem. To wygodne, szczególnie gdy wiosenne prace w ogrodzie zaczynają się nagle i wszystko chce się zrobić jednego dnia.
Jest jednak jedna zasada, której pilnuję bardzo rygorystycznie. Nie wsypuj biocharu ani węgla drzewnego z kompostem bezpośrednio pod istniejącą karpę piwonii. Nie rozkopuj starej rośliny tylko po to, żeby poprawić jej ziemię. Piwonia ma kruche korzenie i źle znosi niepotrzebne naruszanie. Gdy chcesz wesprzeć rosnącą już kępę, daj jej wiosną cienką warstwę dojrzałego kompostu wokół rośliny, ale nie przy samych pędach. Biochar zostaw dla nowych nasadzeń albo dla rabaty przygotowywanej od początku.
Czytaj także:
- Zanim posadzę cebulki tulipanów robię „test dołka”. Dzięki temu wiem, czy mają szansę pięknie zakwitnąć
- Mój dziadek zawsze „uodparniał” cebulki tulipanów przed wsadzeniem ich do ziemi. Wiosną wszystkie kwitły co do jednej
- Zamiast wyrzucać, babcia wykorzystywała do sadzenia cebul tulipanów. Wiosną wyrastały w zgrabnych kępach